„Najpierw przyjechałam tutaj na stypendium, żeby »wypróbować« przystawalność słowackiej kultury i języka do mojej osobowości no i cóż – pasowało jak ulał. Im dalej w las, im dłużej tutaj żyję, czuję, że moja tożsamość przestaje być polska, a zaczyna być bardziej uhorska – celowo nie używam terminu austro-węgierska. Teraz, kiedy piszę nową książkę, czuję jak bardzo się zmieniłam, jak odkleiłam się od polskości, jak odkleił się też mój język. Czuję, że się otworzyłam, w jakiś sposób uwolniłam się” — mówi Weronika Gogola, autorka książki Ufo nad Bratysławą, w rozmowie z Tomaszem Kobylańskim.