Z okazji premiery reportażu Anny Kiedrzynek Nie uszlachetnia w dniach od 22 do 28 września kupicie wybrane książki o ważnych problemach społecznych z 30% rabatem. Rabat dotyczy książek papierowych oraz e-booków.Tytuły objęte promocją:Promocja obowiązuje na stronie internetowej i w warszawskiej Księgarni Czarnego w Al. Jana Pawła II 45a/56.- Amelia Sarnowska, harpersbazaar.pl
„Pytanie numer siedem” – tekst na pograniczu eseju biograficznego, autofikcji i „romansu naukowego” opowiadającego historię powstania broni atomowej – ma szansę okazać się jedną z tych współczesnych powieści, które znajdą się najbliższej tego, czym jest (i co potrafi) literatura w szczytowej odsłonie.
- Autor po mistrzowsku spowalnia czas. To nie jest książka dla pragnących szybko dowiedzieć się, „kto zabił”, o ile w ogóle zabił. Napięcie kryminalne traci znaczenie w porównaniu z obserwowaniem, jak skomplikowane zadanie postawił przed sobą pisarz. I jak jego fraza, wijąca się w kolejnych zdaniach wielokrotnie złożonych, szczęśliwie dobija do brzegu, przekazując tak wiele złożoności o bohaterach.Agata Pyzik, wyborcza.pl
- Jeżeli ktoś jeszcze nie siegnął po tę wydaną w roku 2018 powieść Krzysztofa Vargi, przypominam o niej i namawiam do lektury, ponieważ mam w zwyczaju powtarzać, że Varga to jeden z niewielu współczesnych pisarzy tworzących literaturę wartą swojego imienia.Marcin Zegadło, Księgozbiry
- Wzruszająca, sentymentalna biografia pierwszej polskiej mistrzyni olimpijskiej Heleny Konopackiej. [...] Otrzymujemy szczegółowy, wielowymiarowy i kolorowy portret kobiety pełnej pasji [...].-, „Integracja”, nr 4/2026 (198) z dn. 1.09.2026
- Obraz dzieciństwa i starości, które kreśli Jansson - ich niezwykłego pokrewieństwa - jest tu genialnie przyszpilony.Paulina Reiter, „Wysokie Obcasy Extra”, nr 10 (172) z dn. 1.07.2026
- kulturaliberalna.pl
Nicola Lagioia, autor reportażu Ciao amore, ciao, w rozmowie z Sylwią Górą mówi: „Tym, co mnie zafascynowało, była gwałtowna, bezsensowna przemoc, co nie jest czymś typowym dla Rzymu. Możemy mówić o pewnej chaotyczności, ale pod względem przemocy i zbrodni Rzym jest raczej miastem spokojnym. Nie ma wielu zabójstw tego rodzaju. Drugą nietypową rzeczą był właśnie ten brak motywu. Ostatecznie zwykle mamy dość »klasyczne« motywy: zemsta, pieniądze, miłość, zazdrość. Tutaj nie ma niczego takiego”. Zachęcamy do lektury!
- Dla czytelnika kochającego góry z bezpiecznej odległości „Wszystko za Everest” jest doświadczeniem zastępczym w najlepszym możliwym wydaniu. Nie romantyzuje ryzyka. Pokazuje jego prawdziwą cenę, płaconą nie tylko przez tych, którzy zostali na stoku, ale przez wszystkich, którzy wrócili i musieli z tym żyć.Leszek Koźmiński, kryminalnetropy.pl
- „Gazeta Wyborcza”, nr 217 (11316) z dn. 17.09.2026
„Dla mnie w Urodzinach najstraszniejsze nie są wcale wszystkie te elementy, powiedzmy, ontologicznie przesunięte czy nadrealne, a coś absolutnie realistycznego: brak sił. Moment, w którym nasza wola, witalność, życiowa skoczność rozmija się z zasobami, które pozostały nam do dyspozycji” – mówi autorka książki i finalistka Nagrody Nike Weronika Murek w rozmowie z Emilią Dłużewską. Zachęcamy do lektury wywiadu!
- Na pewno [„Śląszczyki”] napisane zostały z dziką energią: scena goni scenę, postaci – jeniec Daniło, stary Bogatzki, Britta – zyskują charakter dzięki kilku słowom, pamięta się ich. Zupełnie osobne, wydawałoby się, wątki tej powieści, spod Paczkowa i spod Opola, zostały bardzo pomysłowo splecione. Znać doświadczenie dramatopisarskie autorki, nagradzanej w konkursach „Dialogu” i Teatru Polskiego: każda kwestia jest wyrazista i czemuś służy, nawet fantazyjne parafrazy litanii sprawdziłby się, recytowane przez chór.Wojciech Stanisławski, teologiapolityczna.pl
- Autorka, przedstawiając Ślązaków, Polaków i Niemców, stara się patrzeć na nich bez oceniania. Nie o to bowiem chodzi, by szufladkować i rozstrzygać, kto był kim i jaki był. „Śląszczyki” są odpowiedzią na nieustająca potrzebę dialogu na temat narodowości i tożsamości, zwłaszcza na terenach historycznie zmiennych.Miejska Biblioteka Publiczna w Opolu, ZAPALNIK LITERACKI #7
- Kopkiewicz przyznaje, że nawet banał wymaga czasem wypowiedzenia. Nie unika wielkich słów, jak autentyczność czy prawda, i próbuje odzyskać je z marketingowej nowomowy dla własnego użytku, przywracając im sens odrzucony przez różne -izmy ostatnich 50 lat.Zofia Jakubowicz-Prokop, malyformat.com
- W czym tkwi sekret tej na pozór skromnej książki, która od kilku pokoleń porywa serca czytelników na całym świecie? Jansson [...] kreuje świat pełen ciepła i niezwykłych przygód pośród surowych krajobrazów wyspy [...]. Dzięki jej kojącej książce każdy z nas może się na niej znaleźć choć na chwilę i przypomnieć sobie, jak pachniała letnia przygoda, gdy było się dzieckiem.-, „PANI”, nr 10 (433) z dn. 1.10.2026
- Różnorodne andaluzyjskie historie mają szerszy wydźwięk: odbijają się w nich procesy współczesnego świata – zmierzch dawnego sposobu życia, bezwzględna eksploatacja zasobów, napięcia związane z imigracją, nierówności społeczne, susza.Patrycja Bukalska, Tygodnik Powszechny
- Tu widzę największą wartość tej powieści; nie w samej dzikości sióstr ani w egzotyce życia poza społeczeństwem. Jordahl zostawia coś mniej wygodnego: rodzinę, w której miłość i krzywda potrafią pochodzić od tych samych ludzi, wolność może skończyć się zależnością od cudzych zasad, a najbardziej barwna historia okazuje się równocześnie historią, której źródeł nie sposób już rozdzielić.Agnieszka Cybulska, historykon.pl
- To książka dziwna, surowa, momentami absurdalna, a jednocześnie niezwykle ciekawa. Taka, o której trudno powiedzieć po prostu: „podobała mi się” albo „nie podobała mi się”. Ależ mnie ta powieść zafascynowała. I mam wrażenie, że jeszcze długo będzie we mnie pracować.Edyta Sztylc, lubimyczytac.pl - oficjalne recenzje książek
- Druga, może ważniejsza, część tego eseju ma charakter autobiograficzny, choć autor wielokrotnie zastrzega, że pamięć bywa zwodnicza. [...] Przede wszystkim jednak jest to wielki list miłosny do zmarłych rodziców, których istotą życia była miłość.Kinga Dunin, Krytyka Polityczna
- Książka z gatunku nieodkładalnych. To jest tak napisane, że kiedy weźmie się te trzysta kilkadziesiąt stron do ręki, nie sposób się od tego oderwać.Literatura ze środka Europy, youtube.com
- Jest w „Melancholii sprzeciwu” bardzo stara europejska tęsknota za światem dającym się sprowadzić do proporcji. Pitagorejska harmonia sfer, matematyka muzyki, porządek planet, system strojenia — przez wieki powracało przekonanie, że za pięknem musi stać liczba, a za liczbą jakaś zasada. Krasznahorkai bierze tę tradycję i prowadzi ją przez prowincjonalne miasto pełne śmieci, niedziałających instytucji, pijaków, lokalnych działaczy i ludzi czekających na katastrofę.Agnieszka Cybulska, historykon.pl
- „Via Flaminia” ma przez to strukturę bardziej eseistyczną niż przewodnikową. Poszczególne rozdziały są samodzielnymi opowieściami, połączonymi regionem, drogą i obecnością autora. Można czytać je osobno, ale dopiero razem pokazują Umbrię rozbitą na dziesiątki niewielkich ojczyzn, z własnymi ambicjami, językiem i pamięcią.Agnieszka Cybulska, historykon.pl
- Preston buduje więc powieść wokół rzeczy, które można przez pewien czas podtrzymywać: stada, farmy, rodzinnej tradycji, pamięci o człowieku, sposobu życia. Nie wszystkie powinny jednak trwać tylko dlatego, że trwały wcześniej.Agnieszka Cybulska, historykon.pl
- Wątek budowania polskości na ziemiach zabranych – czy odzyskanych, zależy kogo pytać – jest tłem, ale wcale nie mniej ważnym niż pierwszoplanowe historie miłosne. Nowi osadnicy, starzy mieszkańcy, język, który się zmienia z dekady na dekadę – to wszystko sprawia, że Śląsk w tej książce jest żywym organizmem, a nie dekoracją historyczną.Magdalena Kaczmarek, historykon.pl
- polskieradio.pl
Gościnią audycji „Przerwa weekendowa” na antenie radiowej Czwórki była Agnieszka Głębicka i opowiedziała o swojej debiutanckiej powieści Śląszczyki. Zachęcamy do wysłuchania rozmowy!
- Zachwyciła mnie delikatność tej książki, piękno poetyckich, rozświetlonych obrazów, które stanowiły tak pożądaną przeze mnie odmianę. W prozie Tove Jansson jest coś z magii.Agata Pyzik, wyborcza.pl
- Flanagan w autobiograficznym zwrocie opisuje swoje doświadczenia z lat młodości, gdy, wyrywając się z Australii, studiował w Oksfordzie historię: był zgnieciony poczuciem niższości, mającym swe źródło w długiej historii brytyjskiego kolonializmu. Jeśli myślisz, że ciebie nie zgniecie to jest przesłanie obu znakomitych powieści [„Pytania numer siedem” Richarda Flanagana i „Iluzjonu” Daniela Kehlmanna] – to albo się mylisz, albo już zostałeś zgnieciony.Wojciech Engelking, „Newsweek”, nr 38/2026 z dn. 14.09.2026