Z okazji premiery książki Melindy Moustakis Alaskę masz we krwi (tł. Jarek Westermark) w dniach od 30 czerwca do 6 lipca wybrane zbiory opowiadań i małych próz kupicie z 30% rabatem. Rabat dotyczy książek papierowych oraz e-booków.Tytuły objęte promocją:Promocja obowiązuje na stronie internetowej i w Księgarni Czarnego w alei Jana Pawła II 45a/56.- Książka Marty [Tomczok] pokazuje, że pamięć o zrównanych z ziemią wsiach i pamięć ich mieszkańców jest wciąż żywa. Tu nie chodzi o nostalgię, tylko o potencjał do gromadzenia (się) (na nowo) wysiedlonych i ich potomków. Czytam też „Blizny” jako sekretny manifest [...] humanistyki zaangażowanej, która przede wszystkim służy tym, którzy wciąż są marginalizowani w wielkich projektach (po)nowoczesności.Mateusz Chaberski, Katedry Performatyki UJ, facebook.com
- Tobias Wolff to mistrz opowieści o chłopięcym dorastaniu i tym bolesnym momencie, gdy przywdziewanie kolejnych masek wydaje się jedyną istniejącą strategią przetrwania. [...] „Stara szkoła” to kwintesencja stylu prozy Wolffa, stylu – co szczególnie ważne w prozie o przywdziewaniu kolejnych masek – szczerego i pozbawionego literackich pretensji.Maria Karpińska, „Vogue”, nr 07-08 (101-102) z dn. 1.07.2026
- „Chleb aniołów” przesycony jest poczuciem straty: ludzi, zwierząt, przedmiotów. Na szczęście dzięki słowom można zatrzymać je na zawsze.Ewa Bujak, „Teraz Rock”, nr 7 (280) z dn. 1.07.2026
- Gerald Steinacher, profesor na Uniwersytecie Nebraska-Lincoln i gościnny wykładowca Harvardu, twierdzi, że Odessa nie istniała, a salzburskie spotkanie, o którym pisał Wiesenthal, powołując się na relacje naocznych ponoć świadków, się nie odbyło. Jednak po lekturze jego książki "Zbiegli naziści. Jak hitlerowscy zbrodniarze uciekli przed sprawiedliwością" miałem wrażenie, że w prawdziwym życiu dzieje się o wiele więcej i barwniej, niż potrafi wymyślić nawet taki autor jak Forsyth, a książka historyczna oparta na mrówczej pracy w archiwach może trzymać w napięciu jak najznakomitszy kryminał.Paweł Smoleński, wyborcza.pl
- czaskultury.pl
„Słowo »blizna« jest na tyle wieloznaczne, że może jednocześnie odnosić się do doświadczeń ludzi i nie-ludzi, czyli środowiska. Metafora blizn świetnie, moim zdaniem, łączy te różne porządki i przestrzenie, które są obecne w książce” – mówi Marta Tomczok, autorka Blizn, w rozmowie Anitą Jarzyną dla Czasu Kultury. Gorąco polecamy lekturę wywiadu!
- Znakomita powieść! Można ją czytać jako opowieść o życiu w cieniu dyktatury. […] Da się również tę powieść czytać jako fascynującą relację z wieloletniej przyjaźni. […] Polityczne w tej książce okazuje się głęboko intymne. Lektura obowiązkowa!Bernadetta Darska, bernadettadarska.blogspot.com
- polskieradio.pl
W jaki sposób nowe technologie i sztuczna inteligencja zmieniają postawy i mentalność pracowników? Kto w najbliższej przyszłości na tych zmianach zyska a kto może okazać się bezużyteczny? Na te i inne pytania odpowiedział m.in. Marek Szymaniak, autor reportażu Młócka i jeden z gości Klubu Trójki. Zachęcamy do wysłuchania audycji!
- A o tym, jak profesor Koziołek rękami znakomitych autorów majstruje przy fizyczności bóstwa i zastanawia się nad tym, ile to stopy Zbawiciela pamiętały i czy aby do ziemi nie tęskniły, i o tym, co Ratzinger myślał o Godzinkach, tej pięknej, ludowej pobożności, którą mamy, przynajmniej niektórzy, w krwioobiegu, i w końcu o tym, czy Jezus się śmiał, to już Państwo sami przeczytajcie, bo warto. A że czasami przyjdzie się z autorem nie zgodzić - cóż, czy nie po to właśnie jest literatura, żeby się można było twórczo i pięknie sprzeczać?Łukasz Janik, wdrodze.pl
- Intrygujące jest tu połączenie subtelności w portretowaniu ludzkich pragnień z bezkompromisowością w ich realizowaniu. Mieszkańcy Alaski po prostu czasami biorą to, co – jak uważają – im się należy. A nie należy się wiele. Są minimalistami skupionymi na przetrwaniu. Moustakis opowiada o tym, co to znaczy trwać na Alasce i w jaki sposób pozostanie się tam na zawsze, bo ta ziemia i ta natura zdecydują za człowieka.Jarosław Czechowicz, krytycznymokiem.blogspot.com
- Nikt tak jak Annie Ernaux nie potrafi przełożyć wspomnień na literaturę, by stały się uniwersalnym doświadczeniem czytelników.-, „Twój Styl”, nr 8 (433) z dn. 1.08.2026
- [Książka] Lidii Yuknavitch pokazuje pływanie jako sposób odzyskania kontaktu z własnym ciałem i wyjście z traumy.Jagna Kaczanowska, „Twój Styl”, nr 8 (433) z dn. 1.08.2026
- Książka Alice Lugen jest porażająca. […] Jest naprawdę ciekawie, choć czuć wstręt do tego, o czym się czyta. Jeśli ktoś jeszcze się łudzi, co do intencji Rosji, musi sięgnąć po tę pozycję. Bez niej „liźnięcie” rosyjskiego ducha jest niemożliwe. Gorąco polecam.Ryszard Hałas, historykon.pl
Ogromnie cieszymy się, że książka Cisza nad stepem. Kazachstan i pamięć o Rosji Joanny Czeczott finałowej piątce tytułów nominowanych do nagrody głównej konkursu AMBASADOR NOWEJ EUROPY za rok 2025. Najserdeczniej gratulujemy autorce!
- Poruszające opisy chaosu, ludzkich dramatów i trudnych decyzji stanowią najmocniejszą część książki. Ale debiut Grondeckiej to nie tylko emocje. To reportaż zbudowany na gęstym materiale faktograficznym, w którym autorka krytycznie przygląda się amerykańskiej interwencji oraz wspieranemu przez nią rządowi, który rozsypał się jak domek z kart. Grondecka odsłania świat trudny i niezrozumiały, pełen paradoksów, ale też ludzkiej determinacji i nadziei na lepsze jutro. Z fotograficzną precyzją, nie pomijając ani codzienności, ani drobnych gestów solidarności, także wobec zwierząt.Maciej Augustyn, tygodnikpowszechny.pl
- Podróże koleją, gdziekolwiek się zdarzają, mają uniwersalny walor – służą kontemplacji. [...] Książką, która dobrze wspiera rozmyślania jest maleńka opowieść nieżyjącego już amerykańskiego prozaika Denisa Johnsona. Jej bohater, budowniczy kolei w Idaho, mierzy się z nagłą stratą i stawianiem życia na nowo. Książka pełna prostych zdań, niewielka, zmieści się nawet w kieszeni. Pasuje jak ulał do podróży.Paulina Wilk, Big Book News
- „Chleb aniołów“ to książka mająca niewiele ponad 200 stron, w której matka chrzestna punk rocka przedstawia w formie krótkich scen najważniejsze momenty swojego życia. Wybiera te, które stworzyły z niej niezwykłą i wszechstronną artystkę, jaką jest dzisiaj.-, musicfortoday.pl
Ważna informacja dla czytelników odwiedzających warszawską Księgarnię Czarnego!
W czwartek 2 lipca z powodu przeglądu klimatyzacji księgarnia będzie czynna w godz. 14.00-19.00.
Przepraszamy za utrudnienia.
- dwutygodnik.com
„Co tak naprawdę tworzy dobrą literaturę – naga prawda czy kłamstwo? Kto i jak miałby rozstrzygać, czy coś jest upozowane czy szczere? Czy mamy prawo opowiadać cudze historie?” – mówi Krzysztof Umiński, autor polskiego przekładu Starej szkoły Tobiasa Wolffa w rozmowie z Zofią Zaleską da Dwutygodnika. Zachęcamy do lektury tej znakomitej rozmowy!
- Kim jest ona, gdy mnie nie ma okazuje się książką zaskakująco pokoleniową: odbija wiele doświadczeń, które łatwo rozpoznać jako wspólne, choć każde z nich przeżywane było osobno. Przede wszystkim jednak jest intelektualnym wyzwaniem: pytaniem nie tylko o to, kim jesteśmy, lecz także kim bywamy pod naciskiem historii, ciała, języka i cudzych oczekiwań. I kim moglibyśmy się stać, gdybyśmy nauczyli się słuchać tych napięć, zamiast natychmiast zamieniać je w gotową opowieść o sobie.Michał Sowiński, rkk.pl
- To książka, która nie szuka łatwego rozgrzeszenia ani dla swoich bohaterów, ani dla czytelnika. Jest reportażem historycznym, biografią i studium psychologicznym naraz, a jednocześnie czymś więcej, jest ostrzeżeniem napisanym z dystansu dziesięcioleci, że granica między badaczem zła i jego współuczestnikiem bywa cieńsza, niż chcielibyśmy wierzyć, i że ci, którzy najgłębiej zaglądają w ciemność, czasem nie wracają z tej podróży bez szwanku.Leszek Koźmiński, kryminalnetropy.pl
- Książka Klaudii Pieszczoch przypomniała mi gatunek, który bardzo lubiłam jako dziecko - spacerownik. Tyle że tutaj spacer nie prowadzi od zabytku do zabytku. Prowadzi od rozmowy do do rozmowy, od miejsca do miejsca.Sylwia Stano, „Ryms”, nr 43 z dn. 15.06.2026
- „Triest, czyli nigdzie” jest opowieścią, która nie chce się domknąć w jednoznacznym rozpoznaniu. Osadza się, jak sam Triest w tej narracji, w rozmarzeniu, na jakie pozwala geografia wyobrażona, choć zaprawiona jest nieuchronnie odrobiną gorzkiego, historycznego piołunu, z czego autorka w swojej prozie wiernie zdaje relację.Natalia Szerszeń, teologiapolityczna.pl
- Z tej bardzo pesymistycznej książki o końcu świata i człowieczeństwa spróbowałam wyciągnąć coś dobrego. Dlatego dla mnie jest to historia o tym, że nie warto czekać na cud. Nikt za nas nie załatwi naszych problemów. Trzeba brać sprawy w swoje ręce i samemu zawalczyć o swój los.Anna Sołtys, lubimyczytac.pl/oficjalnecenzje-ksiazek/