Z okazji premiery książki Jagody Grondeckiej Emirat to my w dniach od 19 do 25 maja kupicie wybrane reportaże ze świata z 30% rabatem. Rabat dotyczy książek papierowych oraz e-booków.Tytuły objęte promocją:Promocja obowiązuje na stronie internetowej i w warszawskiej Księgarni Czarnego w al. Jana Pawła II 45a/56.
Gęsi odpoczywają na Gotlandii Szymona Drobniaka nominowane do Nagrody Literackiej Gdynia w kategorii Esej. Gratulujemy autorowi! Gala 21. edycji nagrody odbędzie się 29 sierpnia.
- Ależ to inteligentna i przenikliwa proza! Bo są książki, nawet wybitne, które czyta się przede wszystkim dla fabuły, ale istnieją też na szczęście takie, w których widać ważki zapis pewnego społecznego doświadczenia, doświadczenia zakorzenionego we wstydzie, aspiracji i nieustannym odgrywaniu samego siebie. „Stara szkoła” Tobiasa Wolffa przynależy właśnie do tej drugiej kategorii.Jacek Lech, facebook.com
- Dla mnie to opowieść o literaturze i jej znaczeniu dla budzenia świadomości. Zwrotnym punktem w życiu bohatera było przecież - przed laty, jeszcze w Libii - usłyszenie w audycji opowiadania pewnego debiutującego pisarza. Opowiadania o tym, że wolność zabiera się po kawałku. Aż nic z nas nie zostanie.Wojciech Szot, Zdaniem Szota
- „Stara szkoła” stanowi przepełniony literackim duchem portret dorastania opowieść o poszukiwaniu własnej tożsamości, pragnieniu tworzenia, potrzebie akceptacji i bycia zapamiętanym.MOCAK, instagram.com
- Reset Obywatelski
AI, demografia, migracje i technologie - te czynniki będą determinować rynek pracy za 10, 20, 30 lat. Inteligencję może zastąpić sztuczna inteligencja, ale czy klasę robotniczą zastąpi sztuczny robotnik? Z Markiem Szymaniakiem, autorem książki Młócka, o pracy przyszłości rozmawiała Iwona Wyszogrodzka w programie Resetu Obywatelskiego.
- „Stara szkoła” to także głębokie, socjologiczne studium kraju w momencie przełomu. Pod płaszczykiem snobizmu i dyskusji o tym, czy rym w poezji jest już narzędziem skompromitowanym, Wolff z maestrią wszywa w tkankę powieści tematy znacznie cięższego kalibru: antysemityzm, ukryte formy agresji, klasowe podziały oraz rodzący się cynizm, który kilka lat później znajdzie swoje ujście w doświadczeniu Wietnamu. Mistrzostwo autora polega na tym, że te wielkie, narodowe traumy pokazuje przez pryzmat drobnych przesunięć emocjonalnych w szkolnych ławach.Paweł Biegajski, melancholiacodziennosci.blogspot.com
- Recenzowana pozycja należy do literatury pięknej, gęstej i zwartej. Takiej, którą bez mrugnięcia okiem zaliczamy do klasyki.Daria Czarnecka, historykon.pl
- „Mamuna” oszałamia. Można odnieść wrażenie, że ta narracja albo była pieczołowicie latami poprawiana przez autorkę, albo autorka jest po prostu znakomitą pisarką, bo uważam, że będzie to jeden z ważniejszych debiutów tego półrocza.Jarosław Czechowicz, krytycznymokiem.blogspot.com
- „Ćwiczenia z wyobraźni teologicznej” wymagają skupienia, ale nie przez trudny język. Koziołek pisze bardzo żywo, momentami wręcz gawędziarsko. Problem polega raczej na tym, że książka co chwilę zmusza do zatrzymania się i pomyślenia nad czymś, co zwykle spycha się na bok. Literatura i religia od wieków próbują zrobić właściwie to samo: znaleźć język dla ludzkiego lęku przed śmiercią i bezsensem. I żadna z nich ostatecznie tego problemu nie rozwiązała. Świetna książka, świetnie napisana. Gorąco polecam!Agnieszka Cybulska, historykon.pl
- „Blizny” Marty Tomczok to przewodnik po widmowych miejscach, w większości już nieistniejących, i opowieść o życiu przesadzonym w zupełnie inną ziemię.Artur Szewczyk-Czajka, „Nowe Książki”, M./Nr 5 z dn. 05.26
- „Szmaty” to mądry, zabawny i przejmujący esej, a zarazem powieść autofikcyjna: o matkach i córkach, o kobiecych językach komunikacji, o relacji z własnym ciałem i całą masą innych ciał, którymi kobiety opiekują się przez całe swoje życie, o dojrzewaniu i o miłości.Katarzyna Tubylewicz, podcast Morze możliwości
- Historia miasta, które kiedyś pełne życia, dziś zostało zapomniane.-, „Fakt „Żyj Lepiej”, nr 20 (371) z dn. 20.05.2026
- [...] mój podziw dla autorki jest ogromny. Zbudowała kunsztowne i misterne uniwersum, w którym z łatwością uwiarygodnia nieprawdziwe zrealizowane filmy, nienapisane książki i niewypowiedziane słowa przez powszechnie znane osoby.Mirosława Łomnicka, „Magazyn Literacki Książki”, nr 4/2026 (353) z dn. 1.04.2026
- [...] polecam zainteresowanym osobom, aby spróbowały spróbowały się z jej [Lulu Miller] książką. Choćby w celu poznania odpowiedzi na zawarte w tytule pytanie.Tomasz Gardziński, „Magazyn Literacki Książki”, nr 4/2026 (353) z dn. 1.04.2026
- Autor szuka zalążków zmian, by zajrzeć w przyszłość nas wszystkich - do świata, w którym technologiczna młócka bezlitośnie oddzieli wygranych od przegranych, niczym ziarna od plew.-, „Biznes Meble”, nr 5/2026 (186) z dn. 1.05.2026
- Wprowadzając mamuny, Piecuch zawiesza osąd. Nie ocenia, nie wywołuje takich emocji jak artykuły publicystyczne o „złych matkach bez instynktu macierzyńskiego” (to także twór fantastyczny ożywiany dzisiaj przez folklor internetowy), zaprasza do obserwowania, do refleksji. Dopisuje kolejne pytania o przyczynę oziębłości, o ludzką zdolność do empatii i warunki jej zaniku.Paulina Małochleb, wyborcza.pl
- Autor jest wnikliwym obserwatorem i świetnym rozmówcą. Z jego reporterskiej opowieści wyłania się dość przerażający obraz. To nie algorytmów powinniśmy się obawiać, ale drugiego człowieka, który korzysta z technologii. To bardzo ważna książka, polecam!Justyna Suchecka, Big Book News
- Leslie Kern w „Mieście dla kobiet” pokazuje, jak wiele codziennych doświadczeń – bezpieczeństwo po zmroku, poruszanie się transportem publicznym, opieka nad dziećmi, zwykła możliwość odpoczynku – przez lata pozostawało poza głównym sposobem myślenia o urbanistyce. Przestrzeń, która wydaje się neutralna, bardzo często okazuje się odbiciem konkretnych społecznych hierarchii i wykluczeń.Joanna Tudek, Maria Sawicka, Big Book News
- Hisham Matar buduje swoją opowieść za pomocą kunsztownych, rozbudowanych zdań, których przerywnikami stają się zdania krótsze, łączące na zasadzie spójników leksykalną wytworność autorskiej narracji. „Moi przyjaciele” to literatura na najwyższym poziomie [...].Biblioteka Publiczna m.st. Warszawy, Biuletyn Nowości Wydawniczych 9/2026
- Raport, reportaż, relacja, ostatecznie próba kompleksowej syntezy. Dynamiczna narracja połączona z szerokim spektrum widzenia sprawia, że „Imperium gniewu” czyta się wyśmienicie, bez uczucia znużenia i z rosnącym poczuciem zdziwienia, że kolos na glinianych nogach wciąż pozostaje skutecznym szantażystą dla Europy i świata.Marcin Zegadło, Księgozbiry, facebook.com
- Jakiż to świetny pisarz! Po tomie krótkich próz, których jest mistrzem („Oto początek naszej historii”, w serii „Opowiadania amerykańskie”), wydawca i tłumacz Krzysztof Umiński ofiarowali nam jego powieść. Wciągającą od pierwszej strony. Śmieszną i mądrą. [...] To świetna książka o tym, co literatura jednocześnie odkrywa i zakrywa. Mówi o przemilczeniach, wyparciach, ale i niebezpieczeństwie pełnej szczerości.Tomasz Fiałkowski, „Tygodnik Powszechny”, nr 20 (4010) z dn. 13.05.2026
- Debiutancka powieść Krasznahorkaiego odczytywana jest jako portret czasów schyłkowego komunizmy jako totalitarna dystopia, a także jako alegoryczna opowieść o ludziach żyjących na krawędzi upadku świata. [...] Tytuły rozdziałów stanowią jak gdyby osobną warstwę narracyjną, komentującą opowieść, wyprzedzającą wydarzenia, dopowiadającą możliwe interpretacje.Anna Piwowarska, „Polonia Węgierska”, nr 362-363/2026 z dn. 1.03.2026
- kulturaliberalna.pl
„[…] jej prostota nie jest formą dla formy, czysto literackim postanowieniem typu: „eliminuję przymiotniki”, „używam tylko krótkich zdań”. To raczej próba opisania codzienności językiem codzienności, który niekoniecznie jest precyzyjny i ascetyczny. I pogodziłam się z tym, że to po prostu ma być zwykłe” – mówi Anastazja Dwulit, tłumaczka kilku książek Annie Ernaux, w rozmowie z Dorotą Maliną dla Kultury Liberalnej.
- Ernaux wykazuje wielką nieufność wobec literackich ozdobników i kwiecistego stylu, bo w mocno klasowym społeczeństwie francuskim język jest narzędziem dominacji. [...] Annie Ernaux jest stylistką wybitną. Wiemy skądinąd (jej własne komentarze, przenikliwe analizy Iwony Komór czy Magdaleny Nowickiej-Franczak), że chce „pomścić swoją rasę”, opisać doświadczenie tych, o których wielka burżuazyjna literatura długo milczała. I zrobić to tak, aby sami zainteresowani mogli swobodnie ją czytać.Dorota Malina, Kultura Liberalna