Z okazji premiery książki Bernadety Prandzioch Zewsząd w dniach od 13 do 19 października kupicie wybrane tytuły z serii Sulina z 30% rabatem. Rabat dotyczy książek papierowych oraz e-booków.Tytuły objęte promocją:Promocja obowiązuje na stronie internetowej i w warszawskiej Księgarni Czarnego w Alei Jana Pawła II 45a/56.- dzieje.pl
„Jeden z moich rozmówców, fizyk Andrzej Drukier, porównał ten dom do Delty Diraca, którą rozumiem jako impuls przebiegający w danym momencie i miejscu. Może jakaś kombinacja niewidocznych dla oka czynników spowodowała, że akurat pod tym dachem skumulowała się taka konstelacja ludzi i ich losów” – mówi o kamienicy przy Litewskiej 10 w Warszawie Beata Chomątowska. Całą rozmowę z autorką Domu warszawskiego można przeczytać na portalu dzieje.pl.
- Książka ma na wskroś etyczny, humanistyczny wymiar. Pokazuje, jak traktuje się ludzi słabszych, chorych i zależnych od pomocy innych. To książka trudna, często przytłaczająca, ale bardzo ważna. Przypomina o potrzebie wrażliwości na drugiego człowieka.Urocznica, urocznica.pl
- To przejmująca podróż do miejsc, do których przeciętny turysta nie zagląda, a na które – dzięki takim osobom jak Marta Tomczok i bohaterowie jej książki – zaczynamy patrzeć inaczej: szerzej, niż chcieli tego decydenci górnictwa odkrywkowego i propagandziści z czasów PRL-u.Agnieszka Kostuch, „Przewodnik Katolicki”, Nr 42/2026, 18 października 2026
- Autorka skupia się jednak nie tylko na samych szkodach, na zniszczeniach w środowisku. Znacznie więcej jest o ludziach, którzy – często pod przymusem – musieli opuścić swoje małe ojczyzny dla dobra „narodu” i „państwa”. To lokalne „wywłaszczenie” budziło opór, i niejednokrotnie kończyło się śmiercią, zwłaszcza tych starszych, którzy przywiązani byli do swojej ojcowizny. Bo tytułowe blizny, to nie tylko zniszczenia środowiska, ale i rany jątrzące się w duszach tych, którzy nie mieli wyboru.Ryszard Hałas, historykon.pl
- Autor przedstawia szesnaście bardzo osobistych portretów, unikając uproszczeń i łatwych ocen. […] To znakomity reportaż, który pozwala zobaczyć Bośnię i Hercegowinę nie przez pryzmat statystyk i politycznych sporów, lecz poprzez losy konkretnych ludzi.Edward Kabiesz, „Gość Niedzielny”, Nr 42/2026, 18 października 2026
- „Kamień trwa” jest wynikiem podróży po całej Bośni i Hercegowinie i licznych rozmów z jej mieszkańcami. Casals opisuje nie tylko stolicę, ale i peryferia. Pojawia się m.in. w Trebinje, Banja Luce, Mostarze, Višegradzie, Bihaću, Fojnicy czy w regionie Romanii. Ważną rolę odgrywają również rzeki – Neretwa, Drina czy Una. Wszystko to składa się na wyjątkowy, choć skomplikowany, obraz BiH.Natalia Styrna, hvala.pl
- Z książki wyłania się zatem „ja” wielorakie i płynne, pełne sprzeczności. Nie ma tu odpowiedzi, tylko coraz więcej pytań, które inspirują czytelnika do własnych poszukiwań. Dzięki Kopkiewicz wiem, że nie jestem sama.Dorota Malina, tygodnikpowszechny.pl
- To fantazja o Ja, które pewnego dnia mogłoby wreszcie obudzić się z koszmaru relacyjności i żyć autentycznie, czyli osobno – chyba że zachce znowu, dla własnych potrzeb, włączyć fonię światu.Antoni Zając, czaskultury.pl
- Mauvignier buduje wielokrotnie złożone, hipnotyzujące zdania, które potrafią ciągnąć się przez całe strony. Pisarz po mistrzowsku spowalnia czas narracji. Wygląda to tak, jakby Stephen King postanowił napisać powieść grozy językiem Marcela Prousta.Paweł Biegajski, melancholiacodziennosci.blogspot.com
- „Książę Lampedusy” nie jest klasyczną biografią ani próbą odczytania „Lamparta” na nowo. Steven Price proponuje raczej literacki portret człowieka stojącego u progu swojego najważniejszego dzieła. Największą wartością powieści okazuje się właśnie możliwość spojrzenia na Lampedusę nie jako autora kanonicznej książki, lecz człowieka świadomego przemijania własnego świata. Ostatecznie obie powieści prowadzą do podobnej refleksji - że historia nie kończy się gwałtownie, lecz odchodzi powoli, pozostawiając po sobie pamięć, którą literatura potrafi zachować znacznie dłużej niż jej świadkowie.Alicja Kubów, „Gazzetta Italia”, nr 119/2026 z dn. 1.10.2026
- „Wypoczywać trzeba umieć” – nikt nie przekonał się o trafności tego powiedzenia bardziej niż chłopi i robotnicy w PRL. Dla nich dobrodziejstwo urlopu często oznaczało stres, wstyd i klasową konfrontację. Bo jak miał czuć się prosty robotnik, który nagle trafił do pokoju z profesorem i inżynierem?Aleksandra Suława, styl.interia.pl
- To wcale nie jest temat nostalgicznie piękny. I nic tu nie jest proste.Artur Celiński, instagram.com
- Bohaterki Jordahl są świadomym zaprzeczeniem tradycyjnie rozumianej kobiecości. Dążą do całkowitej samodzielności i samowystarczalności w swojej siostrzanej wspólnocie. Ich niezależność nie jest osobna, nie została obliczona na wewnętrzny ład i własną korzyść, lecz uderza w społeczeństwo. Siostry wprost wykrzykują, że nie zwiążą się z żadnym mężczyzną. Układają o tym protest songi, złowróżbne, naśladujące starotestamentowy styl wersety.Aleksandra Korczak, „Tygodnik Powszechny”, nr 42 (4032) z dn. 14.10.2026
- Patti Smith nie próbuje rozliczyć kolejnych dekad swojego życia z biograficzną skrupulatnością. Zależy jej raczej na odtworzeniu sposobu, w jaki dawniej postrzegała świat [...].Karolina Żmuda, laboratoriummf.com
- „Pytanie numer siedem” to obszerny esej, poskładany z drobniejszych cząstek, rozproszonych wcześniej po czasopismach i różnych wydawnictwach. Esej poświęcony sprawom najważniejszym. Śmierci — własnej, bliskich, mieszkańców Hiroszimy, jeńców obozów, wreszcie całych grup etnicznych i narodów. Ale też miłości. I pędowi ludzkości do samounicestwienia, głównie przy pomocy prób rozszczepienia atomu. Ale też literaturze, która ocala, choć nie wszystko.Piotr Kopka, literaturasautee.pl
- Treść dopełniają teksty źródłowe oraz liczne fotografie. Wielu czytelników z radością i nostalgią odnaleźć będzie mogło dzięki nim wspomnienia minionych chwil. Fantastyczna książką. Przeczytałem na jednym oddechu.Krzysztof Komorek, donos.home.blog
- Strasznie piękna. Okrutnie przejmująca. [...] wielkie brawa dla autorki-debiutantki za kompletną opowieść [...]. Tym większe uznanie należy się za język, którym Piecuch operuje w swej pierwszej książce: oszczędny a niezwykle bogaty znaczeniowo, dzięki psychologicznemu minimalizmowi, reporterskim opisom akcji, poetyckim frazom.Apeiron Literacko-Muzyczny, facebook.com
- Nic dziwnego, że po ponad dwudziestu latach fascynacji Neapolem, Kępiński podejmuje próbę spojrzenia na miasto na nowo, poza utartymi wyobrażeniami i stereotypami. I robi to bezkompromisowo.Zofia Marczuk, twojstyl.pl
- trojka.polskieradio.pl
„Ta książka to z mojej strony próba uhonorowania drobnych rzeczy, ludzkiej życzliwości i dobroci. W szczególności chciałem w niej oddać hołd miłości moich rodziców. Byli zwykłymi ludźmi, ale poprzez swoje opowieści, żarty, hojność i życzliwość podtrzymywali niezbędną iluzję, że ich życie może mieć sens w niekończącym się zgiełku bezsensownego wszechświata” – mówił Richard Flanagan o swojej książce Pytanie numer siedem w rozmowie z Michałem Nogasiem.
- kultura.gazeta.pl
„Piękno i zachwyt to wartości, za którymi gonię. Bez nich życie jest uboższe” – mówi Bartek Kieżun, autor książki Via Flaminia, w rozmowie z Lidią Raś. Zachęcamy do lektury wywiadu!
- Mauvignier posiada dar opowiadania w dwóch szczególnych rejestrach. Pierwszy z nich to rejestr czułości, który nie osuwa się w kicz i banał budując jednocześnie wiarygodny obraz relacji. Drugi to rejestr grozy, który z kolei potrafi uniknąć schematów właściwych dla literatury gatunkowej. Jednym słowem otrzymujemy literaturę, w której wątek sensacyjny lub wprost zaczerpnięty z literackiego thrillera łączy się z elegancją stylu literatury aspirującej do miana literatury pięknej. A wszystko w celu podjęcia próby udzielenia odpowiedzi na pytanie, czy można uciec od własnej przeszłości.Marcin Zegadło, Księgozbiry
- Trochę jest tu autobiografii, trochę eseju, trochę historii, trochę fikcji, a chwilami niemal filozoficznego strumienia myśli. W tej nieuchwytności tkwi dla mnie jej największa siła.Elwira Przyjemska, Księgarka na regale
- Długie, meandryczne zdania, gęstość obrazów, pozornie ospały rytm narracji wymagają skupienia, cierpliwości, wejścia w osobny czas tej prozy. Warto jednak podjąć wyzwanie, bo po drugiej stronie czeka literatura prawdziwie wielka: hipnotyczna, mroczna, chwilami groteskowa, niepokojąco prorocza.Łukasz Maciejewski
- Błażej Ciarkowski opowiada o tym, co chwalili i na co narzekali szczęśliwcy, którym przyznano skierowanie do sanatorium czy domu wczasowego, bo prawo do wypoczynku i odpoczynku […] należało się każdemu tyko w teorii. Praktyka opierała się na prawie dżungli, znajomościach, łapówkach, pozycji i odrobinie szczęścia. Wypoczynek dzielony między przedstawicieli klas robotniczych, mieszkańców wsi oraz inteligentów pokazał, że mimo deklarowanej ideowej równości, podziały klasowe były, są i będą nadal aktualne – to chyba największa porażka nie tylko poprzedniego systemu.„Przegląd Nowości Wydawniczych” 18/26, Biblioteka Publiczna m.st. Warszawy