- [...] w „Chronologii wody” to, co surowe, dzikie i mroczne, ma też swój rewers w postaci tego, co piękne, wyzwalające i dobre. Dopiero wszystko razem sprawia, że literatura, jak życie pełne wybojów, staje się prawdziwie fascynująca.Mateusz Roesler, magazynpismo.pl
- „Blizny” więc to kolejny ważny głos w debacie o tym, czym jest dzisiejsza Polska poza centrum. I zaproszenie do literackiego spaceru po miejscach, od których zazwyczaj odwracamy wzrok, a które – jak dowodzi autorka – są naszą częścią. Nosimy je w i na sobie.Magdalena Kicińska, magazynpismo.pl
- Czy transformacja – czyli dokonywanie formacji w stanie transu, jak sugeruje Jan Szczepański – mogła przebiec łagodniej? Mniej chaotycznie? Jeśli tak, czy wówczas dzisiejsza rzeczywistość wyglądałaby tak samo? Madejska wierzy, że wszystko zależy od narracji, jaką przyjmiemy. Pisarka wybrała perspektywę osób najbardziej pokrzywdzonych i to właśnie ona nadaje ton tej opowieści o przełomie.Łukasz Tofil, magazynpismo.pl
- [...] otrzymujemy mistrzowską analizę psychologiczną, a wnikliwe obserwacje autorki pozwalają nam dostrzec we wszystkich uczestnikach – od prawników, poprzez rodziny aż po samego oskarżonego – ludzi niedoskonałych, kruchych i omylnych. Jest to również głęboka refleksja na temat sprawiedliwości.Urszula Kifer, magazynpismo.pl
- manda Montell z eseistycznym rozmachem rozprawia się więc z efektem aureoli, iluzją świeżości, deklinizmem oraz innymi popularnymi błędami poznawczymi. Chociaż uczciwie uprzedza, że wiedza nie zawsze uchroni nas przed działaniem współczesnej „magii”, to robi coś, co praktykujemy również w „Piśmie” – skłania do krytycznego myślenia.Anna Galewska, magazynpismo.pl
- newsweek.pl
„Stary kontrakt społeczny, polegający z grubsza na tym, że kto zdobędzie wykształcenie, ten będzie miał zarobki i stabilizację, jest już w dużej mierze nieaktualny. Technologie przyspieszyły jego koniec” – mówi Marek Szymaniak, autor Młócki, w artykule Dawida Karpiuka o przyszłości rynku pracy.
- Jest w tej powieści przeczucie rozpadu, pustka między słowami, obawa przed odrzuceniem.Rafał Kowalski, wkulturalnysposob.com
- Nie jest to zwykła opowieść o mieście, lecz hipnotyzująca podróż przez czas, pamięć i emocje. „Triest, czyli nigdzie” to książka, która zamiast suchych faktów oferuje coś znacznie bardziej ulotnego – atmosferę miejsca, w którym historia miesza się z nostalgią, a rzeczywistość z niemal onirycznym doświadczeniem.Paweł Skarzyński, proanima.pl
- „Pamiętam, jak ojciec próbował zabić matkę” – to jedno ze wspomnień do którego w swojej powieści wraca noblistka Annie Ernaux, rysując portret rodziny i miasta Yvetot, w którym dorastała.-, „National Geographic Traveler”, nr 5 (222) z dn. 1.05.2026
- [...] echa doświadczeń [autorki] odnajdziemy w jej ostatniej znakomitej powieści.-, „National Geographic Traveler”, nr 5 (222) z dn. 1.05.2026
- Najciekawsze jest to, co dzieje się „między wierszami”. Nie same wydarzenia, ale ich interpretacja. Jeff nie jest narratorem, któremu można bezwarunkowo zaufać – i to właśnie budzi największy niepokój.Agata Pluta-Kaczor, Książka Zamiast Kwiatka
- wyborcza.pl
„Był zdania, że popularność, jaką zdobył, nie jest po to, by odcinać od niej kupony, tylko po to, by iść pod prąd” — mówi Łukasz Garbal, autor monumentalnej książki Wańkowicz. Życie na kraterze w rozmowie z Waldemarem Kumórem.
- wysokieobcasy.pl
Polecamy znakomitą rozmowę Agaty Pyzik z Helen Garner, „australijskim dobrem narodowym”, autorką reportaży Woda była strasznie zimna. Rodzinna tragedia i proces o zabójstwo.
- youtube.com
Karolina Lewestam, filozofka i pisarka, autorka książki Szmaty była gościem studia Polskiej Agencji Prasowej! Polecamy materiał przygotowany przez Annę Kruszyńską.
- „Blizny” to wizualno-tekstowa podróż po miejscach, które kiedyś napędzały gospodarkę, a dziś stanowią melancholijny element naszego krajobrazu. To pozycja obowiązkowa dla fanów urban exploration (urbex), industrialnej estetyki i lokalnej historii.Księgarnia Cepelin, facebook.com/cepelinbooks
- Demolka emocjonalna, mierzenie się z emocjami i niesamowita miłość do literatury. Jeśli miałbym mierzyć lektury emocjami, które we mnie wywołały, to ta byłaby zapewne jedną z najwyżej notowanych w ostatnich miesiącach, a może nawet latach. „Po co ci szczęście, jeśli możesz być normalna?” Jeanette Winterson to książka niesamowita, niezwykła.Tomasz Terlikowski, facebook.com
- Podoba mi się pisanie Morris, bo nie tyle jest o mieście, co o niej samej, lecz za to w sposób nienachalny, dyskretny.Dz. Urz., dziennikiurzednicze.org
- Johnson pisze świetnym językiem – na pograniczu gawędy, reportażu codzienności, snów – którym kreśli wielką miłość i ból swojego bohatera.Marcin Cielecki, gosc.pl
- styl.interia.pl
„Rozluźnienie więzi społecznych w miejscu pracy to kolejny efekt pracy platformowej. Ludzie przestają być współpracownikami, między którymi może narodzić się relacja, a stają się dla siebie potencjalnym zagrożeniem. To już nie »ten nowy, może fajny«, tylko »ten tańszy z aplikacji, który być może mnie zastąpi«” – mówi Marek Szymaniak w rozmowie z Aleksandrą Suławą dla portalu interia.pl. Zachęcamy do lektury!
Antonina Tosiek w finale Nagrody im. Marcina Króla!
Książka Przepraszam za brzydkie pismo. Pamiętniki wiejskich kobiet Antoniny Tosiek dotarła do finału tegorocznej Nagrody im. Marcina Króla. Serdecznie gratulujemy autorce!
- Gosia Walendowska, hygge-blog.com
„Pokój Wilhelma” to przejmująca, gęsta emocjonalnie opowieść o życiu na granicy rozpadu. [...] To nie jest łatwa lektura – raczej taka, która zostawia czytelnika z dyskomfortem i pytaniami. I może właśnie dlatego działa tak skutecznie.
- To proza statyczna, niemal kontemplacyjna, a jednocześnie bardzo precyzyjna. Ernaux prowadzi narrację z charakterystyczną dla siebie klarownością i intelektualną dyscypliną, która nie potrzebuje żadnej literackiej akrobatyki, by wybrzmieć.MB, sztukater.pl
- Robiński z niezwykłą wrażliwością przedstawia zjawiska i wydarzenia, które miały lub mają miejsce w Bieszczadach. Wyjątkowe ciepło bije od opisów przyrody - zwierząt w szczególności.Olga Antonina Król, „Klubowa Gazeta Podróżnicza”, nr 5 (57) z dn. 1.03.2026
- „Szatańskie tango” to dzieło dla koneserów kochających surową literaturę i zawiłe formy narracyjne. Dla tych, którzy lubią kafkowski klimat, apokaliptyczny brud i mechanizmy ludzkiego upadku pod mikroskopem. Żadne wybawienie nie nastąpi. To ponura, poetycka analiza mroku. Pokazuje, jak łatwo człowiek osuwa się w bezmyślność i jak podatny bywa na lepkie obietnice fałszywych proroków.Paulina Ulatowska, woblink.com/blog
Tomasz Słomczyński na liście nominowanych do Literackiej Nagrody Warmii i Mazur „Wawrzyn”
Książka Delta. Przez Żuławy znalazła się wśród nominowanych do nagrody. Gratulujemy autorowi i trzymamy kciuki za dalsze sukcesy!