- Właśnie na tym polega czar tekstów Sołtysa: pozornie nieistotne historyjki okazują się idealnie skrojone pod nasze serca. Nie bałamucą intelektu ani nie wzniecają pożaru słusznego oburzenia. Mają za to ostro zakończone szpileczki, które wbijają się pod skórę i tam zostają.Sylwia Chutnik, dziennikliteracki.pl
- Od dawna żadna literatura nie wciągnęła mnie aż tak bardzo. Dawno również żadna nie spowodowała, że przypomniał mi się jakiś zakątek odwiedzany w dzieciństwie. A właśnie to wszystko zdarzyło mi się podczas Monoloku Pawła Sołtysa. Nie raz do niego wrócę, a jeśli jakiś teatr go wystawi, będę na premierze w pierwszym rzędzie. Bo snucie opowieści to dar, który nie może ulec zapomnieniu.Daria Czarnecka, historykon.pl
- mintmagazine.pl/podcast
„Zorientowałem się, że jestem znad morza, gdy wyjechałem. Minęło trochę czasu, napisałem książkę, skonfrontowałem się z paroma opiniami, też z własnymi lękami, i zorientowałem się, że tożsamość lokalna nagle nabrała dla mnie jakiegoś gigantycznego znaczenia. Przestałem się też jej wstydzić” – mówi Patryk Zalaszewski, autor tomu opowiadań Luneta z rybiej głowy, w podcaście magazynu Mint. Zachęcamy do wysłuchania!
- To właśnie dzięki umiejętności uchwycenia niezwykle złożonej, niezależnej od przepływów kapitału dynamiki relacji międzyludzkich autobiograficzna proza Kouchner zyskuje wymiar uniwersalnej opowieści: o systemowym milczeniu, ale też o dojrzewaniu do jego brawurowego przełamania.Aleksandra Kumala, „Nowe Książki”, nr 12/2025 z dn. 1.12.2025
- Polska Agencja Prasowa
„Staram się tak dobierać tematy, by pisać o sprawach, które przekraczają nasze rozumienie; pozostają na obrzeżach naszego świata umysłowego, zdolności rozumienia. A więc piszę też o niejasności i nierozumieniu. Kiedy przychodzi do tych fundamentalnych paradoksów życia, potrzeba nam czegoś innego niż nauka i chłodny racjonalizm, by je sobie wytłumaczyć. Pomaga nam literatura, ta podstarzała, nieco oszalała babcia nauki” – mówi Benjamín Labatut, autor książek Maniak i Straszliwa zieleń, w rozmowie z Polską Agencją Prasową. Zachęcamy do lektury wywiadu!
- Czai się tu tajemnica i mrok, przed którym ogarnia nas lęk, ale też jakiś rodzaj niecierpliwej ekscytacji. Wiemy już, że i my jesteśmy w podróży, nawet jeśli tylko spoglądamy przez okno na równinną nieskończoność. Ile ludzi, tyle okien na równinę, a każda z nich inna, choć na pozór ta sama.Doris, sztukater.pl
30% rabatu na literaturę polską!
Tytuły objęte promocją:Z okazji premiery książki Pawła Sołtysa Monolok w dniach od 13 do 19 lutego kupicie wybraną literaturę polską z 30% rabatem. Rabat dotyczy książek papierowych oraz e-booków.
Promocja obowiązuje na stronie internetowej i w warszawskiej Księgarni Czarnego w alei Jana Pawła II 45a/56.
- „Ziemia jednorożca” jest bardzo obszernym reportażem, opowiadającym o niezłomności Szkotów […] – o ludności, która wielokrotnie przegrywała z największym motorem tego świata: zyskiem.UJOT.FM, ujot.fm
- To książka, która uczy uważności. Uczy, że aby usłyszeć historię, trzeba umieć patrzeć: na kamienie, na mgłę, na zdziczałe kozy, na opustoszałe doliny. I że czasem właśnie w ciszy wyłania się to, co najważniejsze.Magdalena Kurek-Kamińska, gloskultury.pl
- Bukalska zbliża się do Szkocji powoli, nie chce poznać wszystkiego natychmiast, zdaje się mieć świadomość, że dla nawiązania prawdziwej więzi z ludźmi i otoczeniem potrzeba czasu. Wyjątkowo sugestywnie wypada obecne w tle poczucie dotykania tego, co będąc wcześniej obce i nieznane, staje się powoli bliskie. […] A do tego, co ważne, wszystko to opowiadane jest w znakomitym stylu.Bernadetta Darska, bernadettadarska.blogspot.com
- Ta niewielka objętościowo opowieść to wspaniała historia o zwykłym człowieku, który posłusznie znosi to, co zgotował mu los, mimo że ciężar owego bagażu może przytłoczyć. Zwyczajne życie zwyczajnego człowieka, który akceptuje upływ czasu, analizuje przeszłość, sumiennie i ciężko pracuje, pozwalając, by fale nieukojonej tęsknoty go kształtowały. Historia napisana prosto i bez patosu, ale jednocześnie poetycko i z nutą oniryzmu. To była doskonała lektura.Dominika Rygiel, Bookiecik
- Osadzona w scenerii i realiach gór Katalonii powieść o życiu, śmierci, przeszłości i teraźniejszości, w której odbijają się lokalne legendy.-, „National Geographic Traveler”, nr 2 (219) z dn. 1.02.2026
- [Książka] nie opowiada o końcu świata, tylko o stanie, w którym koniec przestaje być potrzebny. To książka o utknięciu w ruchu, o myśleniu, które krąży, zamiast prowadzić do wniosków, i o języku, który wciąż działa, choć coraz wyraźniej pokazuje własną bezradność. Lektura gęsta, wymagająca, ale uczciwa. Taka, która nie oferuje pocieszenia, za to zmusza do zatrzymania się w samym środku trwania.Agnieszka Cybulska, historykon.pl
- Deszcz, błoto i obietnica, która krąży dłużej niż ktokolwiek pamięta. Szatańskie tango nie wciąga akcją, tylko rytmem. Powolnym, lepkim, niepokojącym. To książka o świecie, który porusza się bez zmiany kierunku, i o nadziei, która zamiast ratować, utrzymuje wszystko w miejscu.Agnieszka Cybulska, historykon.pl
- Latronico wynalazł, jak można pisać o millenialsach, formę powieści dostosowaną do doświadczeń tego pokolenia. Nie wiem jednak, czy jego wynalazek jest do powtórzenia, czy też „Do perfekcji” pozostanie jego jedynym przejawem. Nawet jeśli zwycięży ta druga opcja, przejaw ów zasługuje na wszelkie wyrazy uznania.Wojciech Engelking, Kultura Liberalna
- „Urodziny” to napisana żywym językiem powieść o przemijaniu, która choć z pozoru traktuje o czymś zupełnie innym, doskonale koresponduje z aktualnymi przemianami w branżach kreatywnych i lękami odczuwanymi przez przedstawicieli licznych grup zawodowych. W tym ludzi pióra i klawiatury.Jacek Adamiec, Kultura Liberalna
- Grabek (…) spogląda na świat uważnie, często z ironicznym przymrużeniem oka, ale nie unikając intensywnych emocji. Jednocześnie ucieka od schematu pokazywania portretu pokolenia: wśród bohaterów nie brakuje ludzi w średnim wieku, a nawet starszych.Adam Skalski, naekranie.pl
- Korzystając z pewnej swobody twórczej, wynikającej z odżegnywania się od stuprocentowej wierności prawdzie historycznej, chilijski autor napisał książkę, która zainteresuje zarówno czytelników związanych ze światem nauk ścisłych, jak i tych, którzy spoglądają na niego z oddali.Adam Skalski, naekranie.pl
- To książka z tych ponadczasowych. Choć dotyczy wojny w Wietnamie, to przez swą poruszającą narrację ma uniwersalny wydźwięk. Naprawdę warto po nią sięgnąć.Agnieszka Cybulska, acopy.pl
- jedynka.polskieradio.pl
Wizyta u fryzjera ma w sobie coś z intymności. Fryzjer dotyka naszej głowy, włosów. Trzeba mu zaufać, wytwarza się relacja. A wówczas łatwiej jest opowiadać o rzeczach, których by się nie powiedziało, powiedzmy, mechanikowi samochodowemu. A jeśli osób w zakładzie jest więcej - te interakcje mogą iść w różnych kierunkach. Opowieści się przeplatają - opowiadał Paweł Sołtys w audycji „Klub Książki" w radiowej Jedynce.
- Wypada – i warto zarazem – podkreślić ogrom pracy badawczej autora. Widocznej również poprzez moc przypisów. Jestem przekonany, że niejeden z nich zawiera w sobie potencjał reporterski.Tomasz Zapert, Magazyn Książki, rynek-ksiazki.pl
- mintmagazine.pl
O tym, dlaczego narracja jest zawsze aktem pomijania, dlaczego tłem wydarzeń w Biografii X jest alternatywna wersja Stanów Zjednoczonych i dlaczego autorzy książek powinni być anonimowi, opowiada Catherine Lacey w rozmowie z Aleksandrą Majak dla magazynu Mint. Zachęcamy do lektury!
- „A świat trwa” okazuje się więc nie tylko uzupełnieniem wcześniejszych dzieł, ale też kluczem do zrozumienia późnego Krasznahorkaiego - autora, który z chaosu świata wydobywa formy medytacji, nieustannie powtarzając, że nawet w stanie rozpadu świat wciąż trwa, choć nie wiadomo dlaczego.Patrycja Polek, „Polonia Węgierska”, nr 6/2025 z dn. 1.11.2025
- Z mrocznej, widmowej węgierskiej prowincji do spraw ostatecznych – dwadzieścia jeden opowieści o świecie. O ludziach, zdarzeniach, o zmierzchu, nie o słońcu.Łukasz Maciejewski, facebook.com
- Joanna Kapica-Curzytek, esensja.pl
Zbiór dwudziestu jeden opowieści, zatytułowany „A świat trwa” wydaje się idealny na pierwsze spotkanie z węgierskim noblistą. Czy jest on kronikarzem rozpadu i braku nadziei, a może jednak czegoś wręcz przeciwnego? [...] Jeśli mogłabym się posłużyć metaforą, teksty z tomu „A świat trwa” eksplorują pewien obszar rzeczywistości, najbardziej zbliżony swoimi właściwościami do kosmicznej czarnej dziury. Prawa fizyki są takie, że pochłania ona wszystko i nie odbija ani jednej cząsteczki światła…