Od lektury pierwszej powieści Ernaux, pozostaję jej zagorzałym fanem, zafascynowanym tym, co we „Wstydzie” określi jako „etnografia samej siebie”.
Dz. Urz., dziennikiurzednicze.org
- radiokapital.pl
O autofikcjonalnym pisarstwie Annie Ernaux na antenie Radia Kapitał rozmawiały Karolina Felberg-Pawłowska i Agata Pyzik. Zachęcamy do wysłuchania audycji!
30% rabatu na książki o tematyce historycznej!
Tytuły objęte promocją:W dniach od 10 do 16 marca kupicie wybrane książki o tematyce historycznej z 30% rabatem. Rabat dotyczy książek papierowych oraz e-booków.
Promocja obowiązuje na stronie internetowej i w warszawskiej Księgarni Czarnego w al. Jana Pawła II 45a/56.- Umiejętności Olendrów przydały się szczególnie tam, gdzie ujarzmienie natury było wyjątkowo trudne. Nazwa tych osadników pochodzi od Holandii. W późniejszych wiekach określenie to utrzymało się, choć osadnicy nie byli już etnicznymi Holendrami, lecz w większości ludźmi pochodzącymi z Niemiec.Polskie Radio, redakcja Programu 2, polskieradio.pl
- Książka Amandy Montell pozycjonuje się pomiędzy esejem, który mierzy się z obłędem świata pozbawionego istotnych punktów odniesienia, a osobistym wyznaniem, komentującym przestrzeń, w której staramy się przetrwać. Z całą pewnością Montell opowiada nam o tym, w jak poważnych znaleźliśmy się tarapatach, wskazując na zagrożenia i potencjalność możliwych dróg ratunku.Marcin Zegadło, Księgozbiry, facebook.com
- Tomasz Lada [...] odrywa wzrok od przeestetyzowanego obrazu lat dziewięćdziesiątych, odwraca się na pięcie i rezygnuje z interpretowania epoki jako pewnej atrakcyjnej konwencji stylistycznej.Łukasz Krajnik, Mały Format
- Madejska pokazuje, jak wielka polityka i ekonomia wpływają na zawartość garnka w kuchni i na poczucie własnej godności. To opowieść o utracie, o biedzie, ale też o niezwykłej solidarności i dumie, o woli przetrwania. O zachowywaniu tożsamości w cieniu wielkich decyzji podejmowanych gdzieś bardzo daleko. Tytuł „Ostatni gasi światło” jest metaforą kończącej się epoki, ale książka ta zapala nowe światło w naszej świadomości. Składa hołd pokoleniu niewidzialnych kobiet, które ciężką pracą zbudowały naszą rzeczywistość.Paulina Ulatowska, woblink.com
- Tytuł przyciąga. Myślisz, że to kolejna teoria spiskowa albo pozycja popularnonaukowa, a tu dobrze skrojona opowieść udająca nieco biografię, flirtująca z kryminałem, ostatecznie okazująca się esejem o obsesji porządkowania świata - i o tym, jak bardzo ta obsesja potrafi być niebezpieczna.Rafał Pikuła, „Przegląd”, nr 11 (1366) z dn. 9.03.2026
- Autorka bardzo starannie przygląda się językowi angielskiemu i filipińskiemu, zestawia różnice w komunikatach, śledzi ewolucję pojęć (…). Od kiedy słowo „zniknąć” ma, oprócz strony czynnej, także bierną? Kto może zostać „zniknięty” i w jakich okolicznościach? Co oznacza „morderstwo”, a co „zabójstwo”? (…) Jak demokratyczne państwo może nagle zamienić się w kraj, w którym gazety codziennie publikują nazwiska zamordowanych, a społeczeństwo jest z tego ogólnie dość zadowolone?Olga Wróbel, Kurzojady, facebook.com
- Autor z dużą klarownością tłumaczy postawy systemu administracyjnego w powojennej rzeczywistości, jego paradoksy i wyzwania. Mówi o wygodzie posłuszeństwa. Próbuje znaleźć odpowiedź na pytanie, kto i czy wiedział o tym, co się dzieje za murami obozów.Swieżak Książkowy, instagram.com
- [...] świetna rzecz. Dla fanatyków: do czytania z przypisami w ręku. Dla ciekawych: do ćwiczenia wyobraźni.Agnieszka Budnik, Raport z Literatury
- W roku jubileuszu 100-lecia autora sprawdza, czy Gdynia nadal jest dla Polaków miastem wyjątkowym.-, „National Geographic Traveler”, nr 4 (220) z dn. 1.04.2026
- Noblista nie zawodzi, celnie rozgrywa współczesność, przy użyciu fabularnego napięcia określa miejsce, do którego zawędrowała nasza kultura. Zbiorowy obłęd podawany w rytm siatki intertekstualnych nawiązań, które pokazuje nie tylko skalę talentu, lecz także głębię intelektualną autora.Dariusz Żółtowski, „Głos nauczycielski”, nr 9-10/2026 z dn. 4.03.2026
- Połączenie erudycyjnego wykładu o klasyku amerykańskiej biologii, emocjonalnej opowieści o ciemnych stronach kontroli społecznej i osobistych wyznań [...] - ciekawy przykład nowej literatury popularnonaukowej.Przemysław Gulda , Gulda Poleca
- „Niektórych trzeba zabić. Rządy terroru na Filipinach” Patricii Evangelisty (tł. Mariusz Gądek) to zapis rządów Rodriga Dutertego. Autorka z reporterską precyzją dokumentuje czas, w którym prawo do życia stało się towarem deficytowym, a państwowa przemoc - codziennością.Muzeum Azji i Pacyfiku, instagram.com
- Czyta się naprawdę ciekawie. Gorąco polecam.Ryszard Hałas, historykon.pl
- Jedna z najważniejszych powieści współczesnej literatury europejskiej. Gęsta, wymagająca, momentami niepokojąca - dla tych, którzy cenią ambitną prozę i nie boją się literackich wyzwań.MBP Leszno, mbpleszno.pl
- [Książka] spełnia rygory pracy naukowej, a jednocześnie staje się emocjonującym reportażem, kolejnym ważnym głosem w debacie o miejscu kobiet w polskiej wspólnocie i o naszych chłopskich korzeniach.Katarzyna Surmiak-Domańska, wyborcza.pl
- Największy podziw budzi to, jak Nicola Lagioia potrafi utrzymywać czytelnika w nieprzerwanym napięciu, pomimo iż od początku wiemy, kto zabił. Bo też jego książka to nie tylko wysmakowana true crime. To opowieść o kryjących się w nas pokładach okrucieństwa, o cienkiej granicy pomiędzy byciem oprawcą a byciem ofiarą, o klasizmie i wartościowaniu ludzkich żyćKatarzyna Surmiak-Domańska, wyborcza.pl
- [Książka] pokazuje imigrację jako nieprawdopodobny bałagan, i jednocześnie jako bogactwo, które można właściwie zrozumieć, patrząc tylko z dalekiej perspektywy i z wiedzą o indywidualnych losach.Søren Gauger, wyborcza.pl
- To książka o budowaniu nowego życia na gruzach starego. Albo o zapominaniu, a także o odzyskiwaniu pamięci. O winie i o przebaczeniu, o katach i o ofiarach [...]. że Czeczott słucha, nie ocenia, daje wybrzmieć historiom swoich bohaterów.Ludwika Włodek, wyborcza.pl
- Wybitna książka w dorobku autorki. Wstrząsająca lekturaElżbieta Sawicka, wyborcza.pl
- Autor udaje się w wielowymiarową podróż jego tropem, przy okazji odkrywając, że polski wkład w system kolonialny to nie tylko międzywojenne mrzonki o MadagaskarzeŁukasz Grzymisławski, wyborcza.pl
- Bardzo lubię tę powieść, bo mam wrażenie, że jest świetną ilustracją, co można uzyskać w momencie kiedy odejmiemy sobie przymus fabularności. Nie musimy opowiadać historii, możemy pozanurzać się w naszych innych potrzebach literatury i to daje świetny efekt.Zofia Król, dwutygodnik.com
- Chyba nie muszę mówić, że jest to świetnie napisane, jak każda jej książka. […] Ernaux ma ogromną umiejętność analizy społecznej.Kinga Sabak, mintmagazine.pl/podcast