Wspaniała wiadomość! Książka Zbigniewa Rokity Kajś. Opowieść o Górnym Śląsku została Książką Miesiąca miesięcznika TWÓRCZOŚĆ.
To kolejny argument, by po nią sięgnąć, do czego niezmiennie zachęcamy.
Wspaniała wiadomość! Książka Zbigniewa Rokity Kajś. Opowieść o Górnym Śląsku została Książką Miesiąca miesięcznika TWÓRCZOŚĆ.
To kolejny argument, by po nią sięgnąć, do czego niezmiennie zachęcamy.
„Dla mnie niesamowite było czytać, jak niewiele wspólnego mieli ze sobą emigranci, teoretycznie połączeni przecież i językiem, i religią. Ślub człowieka z Podlasia z dziewczyną spod Rzeszowa był czymś, do czego nie można się było w wiosce rodzinnej przyznać. To był niemal większy wstyd, niż gdyby się ożenił z czarną dziewczyną. Uchodźcy z Galicji nie szanowali tych z Kongresówki, bo ich cesarz nie był katolikiem” — Ewa Winnicka opowiada Michałowi Sutowskiemu o pracy nad książką o polskiej dzielnicy na Brooklynie.
Z okazji premiery książki S. L. Sznajdermana Wojna w Hiszpanii (tł. Magdalena Kozłowska) w dniach od 10 do 16 sierpnia kupicie wybrane tytuły o tematyce historycznej z 30% rabatem. Promocja obowiązuje na stronie internetowej i dotyczy książek papierowych oraz e-booków.
„Owszem, wytykam Rzymowi najgorsze wady, ale dlatego, że go lubię i życzę mu jak najlepiej. Rzymianie też narzekają, uwielbiają to robić, ale mówią: teraz jest źle, a za kilka lat będzie lepiej. Stolica Włoch lubi się zmieniać, jednak jej istota pozostaje taka sama. Drogi są mniej lub bardziej dziurawe, brud mniejszy lub większy, ale Rzym ciągle jest Rzymem”. Z Piotrem Kępińskim, autorem książki Szczury z via Veneto, rozmawiała Aleksandra Suława.
„Rzym to jest kontynent” — mówi Piotr Kępiński, autor Szczurów z via Veneto, w audycji „Faktofonia”. Co to oznacza? Dowiecie się słuchając audycji w radiowej w radiowej Czwórce.
Gościem Przemysława Iwańczyka na antenie Radio TOK FM był Piotr Kępiński, autor książki Szczury z via Veneto, gdzie opowiedział o różnych obliczach współczesnych Włoch.
Z Konstantym Usenką, autorem książki Wykresy fal środkowej Wołgi, na antenie radia WDR rozmawiał Maciej Wiśniewski.
Konstanty Usenko w rozmowie z Janem Błaszczakiem opowiada m.in. o swoich korzeniach, o współczesnej nadwołżańskiej scenie muzycznej oraz o mrocznym obliczu italo disco. Całą rozmowę z autorem Wykresów fal środkowej Wołgi znajdziecie na stronie Przekroju. Zachęcamy do lektury!
„Zawsze chciałem być autorem książek podróżniczych i w końcu się udało. A mówiąc poważnie, bez tej mojej wędrówki książka byłaby chyba nudna i trochę nieprawdziwa. Bo jeśli mam opowiedzieć historię tak, jak ją przeżywałem, nie mogę tego robić, tylko czytając książki czy rozmawiając z którymś profesorem, ale muszę przeżyć ją na własnej skórze”. O poznawaniu Kaszub i nie tylko – polecamy rozmowę z Tomaszem Słomczyńskim, autorem książki Kaszëbë.
„To kraj, który znajduje się w bardzo trudnej sytuacji geopolitycznej, jest niezwykle doświadczony historycznie, w którym pamięć japońskiego kolonializmu, a potem wojny koreańskiej, wciąż jest żywa. I którego mieszkańcy jeszcze niedawno mierzyli się z głodem i ubóstwem. I pewnie dlatego mają ogromną potrzebę, by pokazać światu, że Korea ma swój własny niepowtarzalny charakter. Nie jest Japonią, nie jest Chinami. Jest sobą i ma swoją unikatową wartość”. Z Romanem Husarskim, autorem książki Kraj niespokojnego poranka, rozmawiała Maria Mazurek.
„Jest dziś wielu ludzi, pisarzy, działaczy, którzy są podobnego zdania,
co ja: że trzeba ten kaszubski sprowadzać dziś na ziemię z tego górnego,
folkloro-etnicznego C. Zacząć rozmawiać o własnych odczuciach.
Przykładem jest »karujta sã«, które zdobyło popularność jako nakładka na
Facebooku (jest też przecież osobna, kaszubskojęzyczna wersja Facebooka)
— jako kaszubska wersja jednego z haseł Strajku Kobiet. Wulgaryzm. Nagle
okazało się, że młode Kaszubki i Kaszubi swoją ideologiczną postawę chcą
przekazywać na swój własny sposób — i ten język kaszubski zaczął im
służyć do tego, by komunikować się tu i teraz, na tematy absolutnie
bieżące i ogólnokrajowe”.
Polecamy rozmowę Tomaszem Słomczyńskim, autorem książki Kaszëbë.
„Na wyspach nikt się nie zastanawia, czy to jest Polska, czy nie. W 1948 r. zostało tutaj 2% Niemców, więc stworzono Polskę na micie piastowskim, który z czasem oczywiście przeminął. Tu nie ma miejsca na takie pytania jak na przykład na Śląsku, na którym można się zastanawiać kim jesteś: Polakiem, Ślązakiem czy może Niemcem. Na wyspy wszyscy skądś przyjechali, więc takich pytań nikt sobie nie zadaje. Są Polakami i koniec. Więc, odpowiadając na twoje pytanie, polskość okrzepła tu w 110%”. O jedynym polskim archipelagu i fenomenie wyspiarskości opowiadał Stasi Budzisz Piotr Oleksy, autor Wysp odzyskanych.