Książka podpułkownika Kaliciaka – jak wskazuje już podtytuł – jest „raportem". Stanowi precyzyjną i szczegółową relację tamtych wydarzeń. Miejscami jest to suchy zapis faktów i przebiegu wypadków. Dowódca obrony City Hall opisuje, z jakimi, często prozaicznymi, kwestiami mierzyli się polscy żołnierze. Co składało się na ich ekwipunek i jak sobie radzili w pustynnym klimacie. Co jedli i skąd brali wodę. Również walki i strzelaniny są przedstawione detalicznie, ale bez ekscytacji i bohaterstwa. Kaliciak opisuje to wszystko jako część swojej pracy. Dlatego nic dziwnego, że nie chce epatować czytelników sensacyjną otoczką. Właśnie ta rzeczowość jest atutem „Raportu z obrony City Hall", gdyż stwarza wiarygodny obraz żołnierskiej codzienności.
Marcin Kube, „Rzeczpospolita” z dn. 09.09.2015