Imperium księżyca w pełni
Kup książkę 54,90 zł 46,12 zł wydanie 1・Okładka twarda
Kup ebook 39,90 zł 31,92 zł
Imperium księżyca w pełni・MOBI, EPUB
  • Seria wydawnicza: Amerykańska
  • Tłumaczenie: Bartosz Hlebowicz
  • Projekt okładki: Agnieszka Pasierska/Pracownia Papierówka
  • Data premiery: 22 kwietnia 2015
  • Nazwa wariantu: wydanie 1
  • Rodzaj okładki: twarda
  • Wymiary: 133 mm × 215 mm
  • Liczba stron: 512
  • ISBN: 978-83-8049-067-3
  • Cena okładkowa: 54,90 zł
  • Przeczytaj fragment
Pobierz okładkę

Imperium księżyca w pełni
Wzlot i upadek Komanczów

Data premiery: 22 kwietnia 2015

Choć w kulturze popularnej większą sławę zdobyli Apacze, Siuksowie czy Szejeni, to Komancze, znakomici jeźdźcy i genialni wojownicy, stworzyli najpotężniejsze indiańskie imperium w Ameryce Północnej, powstrzymali hiszpański napór z Meksyku i francuską ekspansję z Luizjany. Przez kilkadziesiąt lat prowadzili wojnę z białymi Amerykanami, opierając się ich kolonizacji. Historia zapamiętała Komanczów przede wszystkim jako okrutnych najeźdźców i łupieżców, jednak Gwynne rysuje bardziej złożony i bogaty obraz tego ludu.

Imperium księżyca w pełni to nie tylko porywający opis dziejów Komanczów; to także szereg znacznie bardziej intymnych historii – Ranalda Slidella Mackenziego, wybitnego przywódcy wojskowego, najbardziej bezwzględnego i skutecznego przeciwnika Indian, Cynthii Ann Parker, słynnej „białej squaw”, która porwana w dzieciństwie przez Indian, zakochała się potem w jednym z nich, urodziła mu dzieci i nigdy nie pogodziła się z tym, że zmuszono ją do powrotu do świata białego człowieka, a wreszcie Quanaha Parkera, jej syna, wojownika, przywódcy, biznesmena, zręcznego polityka i rzecznika swego ludu, być może najbardziej fascynującego człowieka, który kiedykolwiek przemierzał Wielkie Równiny.


  • Dla tych, którzy zaczytywali się w dzieciństwie w opowieściach o Indianach, mam dobrą wiadomość: powrót jest możliwy. Ta książka, choć historyczna i faktograficzna, została napisana przez kogoś, kto naoglądał się westernów i spędził mnóstwo czasu na lekturach Coopera i innych. Jeszcze słychać tętent koni i świst wypuszczanych strzał, a stronice tak szybko przemykają między palcami, jak stada cwałujących bizonów.
    Dużo akcji, lecz jeszcze więcej wiedzy. O Komanczach wiedziałem dotąd tyle, co napisał Karol May: że byli „okrutnymi i tchórzliwymi” wrogami ukochanych Apaczów, że na pustyni, gdy brakło wody, pili krew kojotów. Gwynne odsłania dzieje jednego z najpotężniejszych plemion Wielkich Równin, opowiada fascynująco o jego wielkości i upadku, a także o jego największym wodzu Quanahu Parkerze, synu białej kobiety i Indianina. Świetna lektura świetnie przetłumaczona i opracowana.

    Marek Bieńczyk
  • "Imperium księżyca w pełni" jest jak objawienie. Ta lektura zostawi na waszych dżinsach kurz i krew.

    „The New York Times Book Review”
  • Gwynne dał nam bogaty, żywy, szczegółowy opis ważnego okresu historii Stanów Zjednoczonych i dwóch wielkich ludzi: Quanaha Parkera i Ranalda Slidella Mackenziego, których zmagania odcisnęły na tej historii niezatarte piętno.

    Larry McMurtry
  • "Imperium księżyca w pełni" rozszerza pojmowanie tego, co to znaczy być Amerykaninem.

    „Cleveland Plain Dealer”
  • Ta książka o wojnie jest równocześnie historią dwóch narodów, które usiłują utrzymać kontrolę nad własnym losem, sięgając po wszelkie dostępne środki. W Quanahu Parkerze Gwynne znalazł doskonałe narzędzie do przedstawienia tej historii.

    „Chicago Tribune”
  • S.C. Gwynne w „Imperium księżyca w pełni” opowiada fascynującą historię Komanczów, nieprzejednanych wojowników, genialnych jeźdźców i strategów walki partyzanckiej, którzy opierali się białej inwazji przez ćwierć tysiąclecia.

    Piotr Kofta, "Wprost" z dn. 20.04.2015
  • "Imperium" to nie tylko wybitna literacko próba uchwycenia specyfiki upadku kolosa na glinianych nogach, jakim było "państwo" Komanczów, ale ogólny zapis kresu kultur autochtonów północnoamerykańskich.

  • To książka, od której nie sposób się oderwać.

    "Przewodnik Katolicki" z dn. 10.05.2015
  • (...) S.C. Gwynne – amerykański dziennikarz i pisarz – kreśli barwną historię ludu, który trwale wpłynął na historię Ameryki.

  • Tych 500 stron to dzieło fascynata z literackim i reporterskim zacięciem.
    Rysując obraz Komanczerii, Gwynne wprowadza nas w Conradowską „grozę grozę” – w samo jądro ciemności.

    Marek Bieńczyk, "Tygodnik Powszechny" z dn. 24.05.2015
  • Gwynne napisał książkę wybitną, która, choć historyczna i pełna detalu, niesie czytelnika jak mustang po preriach.

  • „Imperium księżyca w pełni” to rzecz jedyna w swoim rodzaju, rzetelne opracowanie i zawadiacka powieść o wielkich awanturnikach zarazem. To także traktat o człowieczeństwie.

  • (…) „Imperium księżyca w pełni…” to książka na wagę złota. To poważne, naukowo udokumentowane opracowanie napisane jednak w fascynujący sposób – książkę czyta się jak dobrą powieść.

    „Super Express” z dn. 02.07.2015
  • Opisując historię Komanczów, finalista Pulitzera skupia się na indywidualnych losach mieszkańców pogranicza. I daje brutalną kronikę na miarę Cormaca McCarthy’ego.

    Rafał Księżyk, „Playboy” z dn. 02.07.2015
  • Lepiej napisanej książki o Indianach ze świecą szukać. S.C. Gwynne, utytułowany amerykański dziennikarz, z pasją opisuje dzieje Komanczów – ludzi nieugiętych, dumnych, doskonałych wojowników zamieszkujących Wielkie Równiny XIX-wiecznej Ameryki Północnej.

  • Gwynne odmalowuje bowiem dzieje Komanczów imponująco i z niemal epickim rozmachem. Autor jest dziennikarzem, nie zaś historykiem czy antropologiem, dlatego jego dzieło, oparte przecież w pełni na faktach, lepiej postrzegać jako fresk historyczny (...).

  • To doskonała, świetnie przełożona i opracowana przez Bartosza Hlebowicza opowieść, którą – mimo drastycznych fragmentów – pochłania się z zapartym tchem od pierwszej do ostatniej strony.

  • „Imperium księżyca w pełni” pozwala nie tylko zapoznać się z historią Komanczów, ale także spojrzeć na losy Indian z nowej perspektywy.

  • [...] To szeroka refleksja o przemijalności i kruchości ludzkich imperiów, która pozwoli Wam przenieść się na Wielkie Równiny i zobaczyć je z nowej perspektywy.

    Lucyna Markowska, qfant.pl