Wydawnictwo Czarne

30% rabatu na książki z serii Amerykańskiej!

Z okazji premiery książki Sarah Scoles Zawsze, nigdy (tł. Łukasz Müller) w dniach od 20 do 26 stycznia kupicie wybrane tytuły z serii Amerykańskiej z 30% rabatem. Rabat dotyczy książek papierowych oraz e-booków.

Promocja obowiązuje na stronie internetowej i w warszawskiej Księgarni Czarnego w alei Jana Pawła II 45a/56.

Tytuły objęte promocją:
Tobias Buck, Ostatni proces
Tobias Buck
Ostatni proces

Na pierwszy rzut oka nic tu nie zapowiada wstrząsu. Jest sąd, są dokumenty, jest procedura. Ostatni proces wchodzi w temat powoli, niemal nieśpiesznie, jakby chciał sprawdzić, czy czytelnik potrafi jeszcze usiedzieć w ciszy. Tobias Buck nie opowiada historii ku emocjonalnemu finałowi. Raczej rozkłada ją na czynniki pierwsze i pozwala, by sens narastał stopniowo. Bez presji, bez podnoszenia głosu. Za to z niepokojącą konsekwencją.
Agnieszka Cybulska, historykon.pl
Tobias Buck, Ostatni proces
Tobias Buck
Ostatni proces

„Ostatni proces” to książka o wyborach moralnych, o systemach, które umożliwiają zło, i o ludziach, którzy decydują się być ich częścią albo nie. O tym, że „tylko wykonywałem rozkazy” nigdy nie było wystarczającą obroną – ale systemowi prawnemu zajęło dekady, żeby to uznać. Lektura dla każdego, kto myśli o odpowiedzialności w strukturach hierarchicznych, o granicach posłuszeństwa i o cenie milczenia.
Forcenews, forcenews.pl
Marta Madejska, Ostatni gasi światło
Marta Madejska
Ostatni gasi światło

Wciąż pokutuje przekonanie, że kobiety w PRL raczej nie pracowały. Skąd trwałość tego kłamstwa? W pewnym sensie z prasowania. W PRL prowadzenie domu spoczywało w stu procentach na barkach kobiet, a było ono wówczas dużo trudniejsze niż teraz. Gospodarka niedoboru sprawiała, że praktycznie niczego się nie kupowało, ale zdobywało. Kiedy relacjonowano te kłopoty w prasie, a potem w historycznych opracowaniach, pisano, że półtorej godziny w kolejkach spędzały codziennie kobiety – jakby to było oczywiste, że to ich zadanie. Być może nie stały za tym złe intencje, lecz jedynie zła tradycja, ale dla kobiet ważniejsze miało być prasowanie niż pracowanie. A dla państwa istotniejsze było żelazo niż żelazko. Zgaduję, że wielka ranga przemysłu ciężkiego odpowiada za to, że po latach badacze przemysłu lekkiego (jakim tylko z nazwy było włókiennictwo) opowiadają o nim przez pryzmat maszyn, a nie pracownic.
Aleksandra Boćkowska, wysokieobcasy.pl
Więcej wiadomości

Strona używa plików cookies zgodnie z polityką prywatności. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.