Możemy sobie kpić, że w zawierzaniu sekretów pamiętnikowi jest coś pensjonarskiego, lecz to doprawdy nie były pensjonarki, tylko osoby porządkujące i poddające refleksji swoje życiowe doświadczenie, a z ich zapisków wyłania się ( niezależnie od poważnych i oczywistych problemów kobiet wiejskich, takich jak bieda, przeciążenie pracą, wielodzietność, opresja pijących i bijących mężczyzn, brak dostępu do szkoły i lekarza) problem mniej może dotychczas naświetlany, bardzo intymny, mianowicie samotność. Także w rodzinie.