Nicola Lagioia, autor reportażu Ciao amore, ciao, w rozmowie z Sylwią Górą mówi: „Tym, co mnie
zafascynowało, była gwałtowna, bezsensowna przemoc, co nie jest czymś typowym
dla Rzymu. Możemy mówić o pewnej chaotyczności, ale pod względem przemocy i zbrodni Rzym jest raczej miastem spokojnym. Nie ma wielu zabójstw tego rodzaju.
Drugą nietypową rzeczą był właśnie ten brak motywu. Ostatecznie zwykle mamy
dość »klasyczne«
motywy: zemsta, pieniądze, miłość, zazdrość. Tutaj nie ma niczego takiego”.
Zachęcamy do lektury!