„Gdy pracowałem nad książką, przyglądałem się różnym ruchom społecznym i widziałem wyraźnie, że w przypadku gniewu dużej grupy ludzi,
niezadowolonej z kierunku, w którym podąża ich kraj, kluczowe jest
zagospodarowanie ich emocji. Jeżeli zrobi to rozsądna siła polityczna,
może to doprowadzić do pozytywnej zmiany społecznej. Jeżeli nikt
rozsądny nie chce słuchać pomruków tego gniewu, to wtedy prędzej czy
później pojawi się polityk taki jak Trump. On się nad tym gniewem
pochyli, wykorzysta go, by zdobyć władzę. Jednak zamiast zrobić z nim
coś konstruktywnego, jedynie narobi szkód”. Polecamy wywiad z Tomaszem
S. Markiewką, autorem książki Gniew.