Czardasz z mangalicą
Kup książkę 34,90 zł 29,32 zł wydanie 1・Okładka miękka, lakierowana, ze skrzydełkami
Kup ebook 27,90 zł 22,32 zł
Czardasz z mangalicą・MOBI, EPUB
  • Seria wydawnicza: Sulina
  • Projekt okładki: Agnieszka Pasierska/Pracownia Papierówka
  • Data premiery: 16 kwietnia 2014
  • Nazwa wariantu: wydanie 1
  • Rodzaj okładki: miękka, lakierowana, ze skrzydełkami
  • Wymiary: 125 mm × 195 mm
  • Liczba stron: 248
  • ISBN: 978-83-7536-732-4
  • Cena okładkowa: 34,90 zł
  • Przeczytaj fragment
Pobierz okładkę

Wydania zagraniczne

  • wydanie węgierskie (Europa Konyvkiado , 2015)
Pokaż

Czardasz z mangalicą

Data premiery: 16 kwietnia 2014

Polacy kochają Węgrów, choć właściwie nie bardzo wiedzą dlaczego. Krzysztof Varga, w którego żyłach płynie pół węgierska, pó łpolska krew, doskonale więc nadaje się do tego, by ów fenomen zgłębić. Czardasz z mangalicą to ballada o podróży sentymentalnej, która dla czytelnika ma wartość antropologicznych badań terenowych.
To także znakomita zachęta do poznania specyficznej mieszanki narodowo-kulinarnej, do zajrzenia w bogracze, w których bulgoczą halászlé czy gulyásleves przyprawione nostalgią i tęsknotą za utraconą wielkością. Nad kociołkami z zupą wspomina się pierwszą wojnę światową i przepijając palinką, rozpacza nad trianońską klęską. Dla Węgrów nie ma znaczenia, że od tamtych wydarzeń minęło już z górą dziewięćdziesiąt lat. Jak pisze Varga, „tylko serbskie umiłowanie klęski jest większe niż węgierskie, a węgierskie większe niż polskie, a polskie jest ogromne”.
Spokojna nuda monotonnego krajobrazu, ogromne przestrzenie małego kraju, ozłocone kukurydzą, słonecznikami i rzepakiem. A w tle stukot raciczek mangalicy — endemicznej świni, doskonałej na paprykowaną słoninę.

  • Varga pożera świat – nie jeden świat, dwa od razu, bo jednego mu mało. Pożera Węgrów i Polaków za jednym zamachem, jak wariat się rzuca, jedzie setki kilometrów, żeby się dorwać do węgierskiej słoniny, żeby wina się nachłeptać, żeby popatrzeć, jak zupę stadnie gotują na rynku, i – zdarzy się czasem – rozwali się po drodze. Ale nienażarty jest i jedzie dalej. W uniesieniu grzebie się w przeszłościach, w melancholiach, w nostalgiach i fantasmagoriach. O Węgrach u niego czytam, ale im dużej się tym Węgrom przyglądam, tym mocniejsze żywię przekonanie, że śmieję się z nas samych. Bierzcie i jedzcie, oto jest wam dane: Varga najlepszym wydaniu. Gulasz z jedynego takiego zwierza.

    Wojciech Nowicki
  • Jest tu Budapeszt, który żyje swoim niezmiennym rytmem, opierając się nowoczesności. Jest Pecz z tęsknotą za dawną monarchią i z czarnym jak smoła Chrystusem na wzgórzu. Jest Nyírbátor, miasto Elżbiety Batory, hrabiny morderczyni, kąpiącej się we krwi dziewic. I jest puszta, nad którą unosi się cisza.
    Są kąpieliska, cmentarze, restauracje i rowasz, runiczne pismo, które miga przejeżdżającym na tablicach przy drodze. W „Czardaszu z mangalicą” Varga znów wspaniale opisuje Węgry i Węgrów. Tych dawnych i tych obecnych za wielkim i szczęśliwym państwem tęskniących.

    Michał Nogaś, Program 3 Polskiego Radia
  • Lektura tej książki to bowiem frajda nie tylko intelektualna, pokazująca Węgry od różnych stron — raczej mało znanych z przewodników turystycznych — ale również egzystencjalna, lekko komediowa; w każdym razie taka, w której nie ma zbyt wiele miejsca na martyrologię czy naprawdę poważne tragedie.

  • Krzysztof Varga po raz kolejny (po wydanym w 2008 roku „Gulaszu z turula”) bierze na warsztat Węgry i węgierskość. „Czardasz z mangalicą” to powroty pamięcią do odwiedzanych miast i miasteczek, zapachów i smaków jedzonych potraw, wakacyjnych wyjazdów z rodzicami, obejrzanych filmów czy przeczytanych książek.

    gazeta.pl,
  • „Czardasz z mangalicą” to doskonałe źródło wiedzy o Węgrzech mniej znanych, tych prowincjonalnych i małomiasteczkowych.

  • „Czardasz z mangalicą” to lektura przyjemna i wdzięczna. To książka napisana ze znawstwem tematu i sporą dozą pięknych emocji, humoru i autoironii, a przy tym godny polecenia przewodnik po współczesnej węgierskiej duchowości.

  • Sugestywne gawędzenie Vargi sprawia, że nie tylko można poczuć konkretne smaki i zapachy, ale także zobaczyć, w jaki sposób to, co sytuuje się w sferze osobistej, nakłada i przenika się z tym, co przynależy do przestrzeni powszechnej. W konsekwencji najnowsza książka autora „Alei Niepodległości” jest swoistym połączeniem wspomnień pisarza (głównie z lat dziecinnych) oraz notatek z podróży z reportażem i esejem.

  • Miasta, ulice, autostrady, targowiska i pustka puszty to zdecydowanie nie dekoracje; pörkölty, zupy rybne, kuriozalne pamiątki i pocztowe znaczki to nie rekwizyty. W prozie Vargi mają one siłę porządnego doświadczenia, powtarzanego, destylowanego, napięcia zmysłów i uwagi.