Wydawnictwo Czarne

Nowości

Bestsellery

Wydarzenia

Promocje

Zapowiedzi

Siedemnasta edycja Czarnych Warsztatów Pisania Prozą!

10-18 września, Gościniec Banica w Beskidzie Niskim.

Szczegółowe informacje
Marek Szymaniak, Młócka
Marek Szymaniak
Młócka

„Kiedyś myśleliśmy o przyszłości przez pryzmat gadżetów, a dziś widać ją raczej z perspektywy optymalizacji i kontroli. W pracy biurowej łatwo zainstalować program, który mierzy aktywność, ruch myszki, czas spędzony przy komputerze. W pracy platformowej aplikacja mówi ci, kiedy najbardziej opłaca się jeździć i jak masz funkcjonować. […] To już nie jest tylko technologia jako wsparcie, ale jako narzędzie dyscyplinowania” – mówi Marek Szymaniak, autor reportażu Młócka, w rozmowie z Aleksandrą Pakiełą. Zachęcamy do lektury!

aktivist.pl
Patricia  Evangelista, Niektórych trzeba zabić
Patricia Evangelista
Niektórych trzeba zabić

Są książki, które informują. I są takie, które ranią i to precyzyjnie, nieodwołalnie, z chirurgiczną zimną krwią, po której zostaje blizna w miejscu, gdzie dotąd nie wiedzieliśmy, że coś nas boli. „Niektórych trzeba zabić” Patricii Evangelisty należy do tej drugiej kategorii i jest w tej kategorii osobnym przypadkiem, bo jej autorka nie piszę o cudzym bólu z bezpiecznej odległości. Ona pisze o śmierci swojego kraju.
Leszek Koźmiński, kryminalnetropy.pl
Jon Billman, Urwany ślad
Jon Billman
Urwany ślad

Billman stworzył coś, co powinno stać obok najlepszych reportaży Krakauera i Matthiessena. Jednocześnie jego książka nosi w sobie wymiar artystycznych emocji bliskich mistrza horroru, Stephena Kinga. Ten tytuł ma bowiem w sobie coś z literatury grozy, lecz grozy bardzo specyficznej. Nie tej, która straszy potworami. Tej, która straszy ciszą.
Leszek Koźmiński, kryminalnetropy.pl
Andrzej Chwalba, Maj 1926
Andrzej Chwalba
Maj 1926

„Maj 1926” jest szczególnie interesującą publikacją również (a może przede wszystkim) dla tych, którzy dotąd nie pogłębiali swojej wiedzy w przedmiocie zagadnienia. Pełna dynamiki narracja sprawia natomiast, że tekst staje się równie atrakcyjną formą komunikatu, co dokument filmowy – ponieważ Chwalbę czyta się wyśmienicie.
Marcin Zegadło, Księgozbiry, facebook.com
Więcej wiadomości

Strona używa plików cookies zgodnie z polityką prywatności. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.