Przemytnik doskonały. Jak transportować tony kokainy i żyć szczęśliwie

Przemytnik doskonały
Jak transportować tony kokainy i żyć szczęśliwie

Premiera
11 września 2013

Luca Rastello, Przemytnik doskonały. Jak transportować tony kokainy i żyć szczęśliwie
Luca Rastello, Przemytnik doskonały. Jak transportować tony kokainy i żyć szczęśliwie

Produkt niedostępny
Dostawa od:
Kurier
13,60 zł
paczkomat
12,00 zł
poczta
12,60 zł
odbiór osobisty (Warszawa)
0 zł
pliki
0 zł

Jak zostać przemytnikiem doskonałym? Potrzebna jest ciężka praca i dobry system. Można zbić kokainę w kostki, rozpuścić ją w wodzie, ukryć w blokach marmuru lub wewnątrz przewodów elektrycznych. I wystawić „muła”, który połknie kapsułkę czy ukryje towar w podwójnym dnie walizki (zgarnie go policja, ale to część systemu). Jeśli zrobisz to dobrze, będziesz bajecznie bogaty. Jeśli się pomylisz, resztę życia spędzisz w więzieniu…

Ale kokaina to nie tylko narkotyk — to towar, dzięki któremu można zbroić żołnierzy, przejmować władzę i wpływać na międzynarodową politykę. Gdyby zlikwidować handel narkotykami, gospodarka amerykańska poniosłaby dwudziestoprocentowe straty, a meksykańska zanotowałaby spadek o ponad połowę.

Luca Rastello pozwala nam spojrzeć na świat z perspektywy grubej ryby narkobiznesu. I choć to perspektywa przerażająca, nie jest pozbawiona (czarnego) humoru.


  • Czy naprawdę wierzycie, że przemyt narkotyków to podwójne dna walizeczek, łykanie małych porcji w kapsułkach, ukrywanie proszku w egzotycznych figurkach? Czy wierzycie, że agencje antynarkotykowe, które pożerają miliardy dolarów rocznie, naprawdę walczą z narkohandlem? Albo w historyjki, które sprzedaje nam hollywoodzkie kino? Świat narko, właściciele banków, w których pierze się narkoforsę, i politycy, którzy oficjalnie zwalczają narkohandel, żyją w sekretnej symbiozie, potrzebują się nawzajem, jedni bez drugich by zginęli. Wszyscy żyją – a właściwie: wszyscy żyjemy – z narkotykowego szmalu, nawet jeśli o tym nie wiemy. Teraz jednak trudniej będzie rzec „ja nic nie wiedziałem/-am”. Ta brawurowo opowiedziana, bezczelna i bulwersująca historia handlarza prochami wywróci wasze wyobrażenia o narkotykowym świecie. Jeśli dalej chcecie spać spokojnie, nie czytajcie jej.

    Artur Domosławski
  • Od dawna już się prosiło, żeby napisać o przemycie kokainy z perspektywy przestępczej. Wyznana anonimowego przemytnika (…) są bezczelne, bezwstydne i błyskotliwe.

    Tom Feiling, „The Telegraph”
  • (…) Anonimowy narrator powstał z połączenia kilku prawdziwych życiorysów i na podstawie setek godzin rozmów z przemytnikami. Wszystkie historie i poglądy są ponoć autentyczne. Jedno jest pewne, bezimienny przemytnik kokainy ma ironiczne spojrzenie i ostry dowcip. „Przemytnik doskonały” to łódź ze szklanym dnem na (…) „morzu kokainy”.

    Brian Thomas Gallagher, „The Observer”

  • Załóżmy teoretycznie, że tracimy robotę, nasz zawód wymiera, firma nie daje rady. Nie poddajemy się! Wpada nam w ręce książka „Przemytnik doskonały” i już wiemy, że będziemy mieć wszystko, co utraciliśmy, i sporo więcej: pieniądze, satysfakcję, innowacyjność, nieusuwalne dreszczyki emocji. Musimy tylko przywieźć kilka ton kokainy z Ameryki Południowej do Europy.

    Roman Kurkiewicz, „Przekrój” z dn. 23.09.13
  • „Przemytnik doskonały” to intrygujące świadectwo potwierdzające zależności, w które nie chcielibyśmy wierzyć – między policją a mafią, między rządami państw a nielegalnymi handlarzami bronią, między społeczeństwem a przestępcami.

  • Reporterska relacja niepostrzeżenie przechodzi w powieść łotrzykowską pełną anegdot, dygresji, malowniczych postaci jak z najlepszych lat latynoamerykańskiego boomu, z Hemingwaya czy Cendrarsa.

  • Monolog, który prowadzi bohater, to wyznanie wiary i grzechów jednocześnie. Fascynująca i przerażająca historia, wydawać by się mogło, rzeczywistości alternatywnej. A jednak dojmująco prawdziwej (...).

  • Na przestrzeni ostatnich lat narkobiznes często gościł na kartach książek i ekranach kin. Zainteresowanie tematyką zapoczątkowało pojawienie się na rynku słynnej „Gomorry” włoskiego dziennikarza Roberto Saviano. (...) W podobny sposób narrator książki Luki Rastello („Przemytnik doskonały. Jak transportować tony kokainy i żyć szczęśliwie”) zdradza tajniki doskonałego przemytu kokainy. Ale w jakże nietypowy sposób!

  • Możliwości jest wiele. Narkotyki można schować w drucianych kablach, marmurze. Jedynym ograniczeniem jest wyobraźnia. Wypada jeszcze dorzucić policjantów i kilka lat odsiadki. Na szczęście za lekturę „Przemytnika doskonałego” nikt nie pośle nas do więzienia.

  • To wciągająca historia wyjątkowo bliskich związków polityki, biznesu i mafii. Ale też działań na pokaz i przymykania oczu, tam gdzie wypadałoby je wreszcie otworzyć.

  • Jest to jedna z najlepszych książek, jakie czytałam w tym roku.

  • Rastello obnaża to, o czym niechętnie myślimy i czego raczej nie usłyszymy z ust polityków. Globalny problem handlu narkotykami jest bowiem ubocznym efektem polityki i to tej klasyfikowanej jako „wielka”.

  • Ten narkotykowy biznes widziany od wewnątrz przeraża, ale i fascynuje — bohater Rastello to artysta, który zawsze znajdzie sposób, jak przemycić towar, i niejeden dyrektor kreatywny mógłby mu pozazdrościć rozmachu.

    Agnieszka Sowińska, „Gazeta Wyborcza” z dn. 19.09.13
  • Przeczytaj fragment
Pobierz okładkę

Wydanie I

  • Seria wydawnicza: Reportaż
  • Tłumaczenie: Mateusz Salwa
  • Projekt okładki: Agnieszka Pasierska/Pracownia Papierówka
  • Skład: Robert Oleś/d2d.pl
  • Data publikacji: 11 września 2013

Okładka miękka, foliowana i lakierowana, ze skrzydełkami

  • Wymiary: 133 mm × 215 mm
  • Liczba stron: 168
  • ISBN: 978-83-7536-540-5
  • Cena okładkowa: 34,90 zł

E-book

  • ISBN: 978-83-7536-647-1
  • Cena okładkowa: 20,90 zł

Inni klienci kupili również:

Wstecz Dalej