Do dziś liczymy zabitych
Kup książkę 44,90 zł 37,72 zł wydanie 1・Okładka twarda, foliowana i lakierowana
Kup ebook 32,90 zł 26,32 zł
MOBI, EPUB
  • Seria wydawnicza: Reportaż
  • Tłumaczenie: Hanna Pustuła-Lewicka
  • Projekt okładki: Agnieszka Pasierska/Pracownia Papierówka
  • Data premiery: 25 marca 2015
  • Nazwa wariantu: wydanie 1
  • Rodzaj okładki: twarda, foliowana i lakierowana
  • Wymiary: 133 mm × 215 mm
  • Liczba stron: 328
  • ISBN: 978-83-8049-045-1
  • Cena okładkowa: 44,90 zł
  • Przeczytaj fragment
Pobierz okładkę

Do dziś liczymy zabitych
Nieznana wojna w Sri Lance

Data premiery: 25 marca 2015

Gdy zginął Velupillai Prabhakaran, przywódca Tamilskich Tygrysów, południową część Sri Lanki ogarnęła euforia. Ludzie tańczyli na ulicach, wybuchały petardy, przechodnie machali lankijskimi flagami, państwowa telewizja przerwała nadawanie programu, by ogłosić specjalny komunikat. Zakończenie wojny zamknęło kilkudziesięcioletni okres, w czasie którego grupa młodych zbuntowanych Tamilów sprzeciwiających się dyskryminacji przeistoczyła się w jedną z najbrutalniejszych i najlepiej wyposażonych armii powstańczych.

Do dziś liczymy zabitych opowiada o tych kilkudziesięciu latach głosami żyjących na północy Sri Lanki Tamilów. Żołnierzy, którzy walczyli, cywilów, którzy żyli w ciągłym strachu, tych, których życie płynęło w cieniu okrucieństwa i śmierci. Frances Harrison opisuje zasady działania Tamilskich Tygrysów, pod koniec wojny utrzymujących niezależne quasi-państwo, z własnymi sądami, policją, bankami i kontrolą graniczną. Pokazuje wszystko, co przemilczały zachodnie media i czego nie widzieli turyści, beztrosko popijający drinki na hotelowych plażach na południu tej „rajskiej wyspy”.

  • W Sri Lance do niedawna sąsiedzi zabijali sąsiadów, a turyści opalali się na południowych plażach wyspy, nie chcąc o niczym wiedzieć. Frances Harrison opowiada historię zapomnianej wojny. Nie ma wojen szlachetnych i czystych, ale – jeśli dopuszczalne jest stopniowanie okrucieństwa, które ludzie gotują ludziom – mnie najbardziej przerażały zawsze te wojny, w których sąsiedzi nagle zaczynają mordować sąsiadów. Tak było w Jugosławii, Rwandzie i Sri Lance. Kiedy wybucha wewnętrzny konflikt, zakwestionowane zostaje wszystko, co uważamy za podstawę człowieczeństwa. Wróg nie przychodzi z daleka, lecz zza płotu. I zabija, opętany żądzą krwi. Kilkudziesięcioletni konflikt tamilsko-syngaleski pochłonął sto tysięcy ofiar. Harrison opowiada o nim z perspektywy przegranych Tamilów. Ta straszna wojna na rajskiej wyspie nigdy nie interesowała Zachodu. Nie ma tam ropy ani niczego, co wzbudziłoby nagłą chęć interwencji i święte oburzenie mocarstw. W końcu poparto Syngalezów, a tamilscy partyzanci uznani zostali za terrorystów. Harrison udziela głosu niewysłuchanym.

    Joanna Bator
  • Niezwykła książka. Tę pełną godności, sprawiedliwą i zarazem nie do zniesienia relację z mrocznego serca Sri Lanki powinien przeczytać każdy, komu nieobojętne są prawa ludzkie. Ja, jako Lankijka, zdając sobie sprawę z tego, co robię w sprawie wojny, byłam bardzo poruszona piękną prozą Harrison, jej bezpośrednim przedstawieniem tak złożonej sytuacji panującej w mojej ojczyźnie i jej odmową pójścia na ustępstwa w sprawie dowodów. Każdy z członków Rady Bezpieczeństwa ONZ powinien otrzymać egzemplarz tej książki.

    Roma Tearne, autorka „Mosquito”
  • Bardzo ważna książka, niezwykle na czasie… sprawia, że cały horror ostatnich miesięcy wojny staje się nieznośnie rzeczywisty.

    Sri Lanka Campaign for Peace and Justice (Kampania na rzecz Pokoju i Sprawiedliwości w Sri Lance)
  • Harrison demonstruje dziennikarstwo w najlepszym wydaniu.

    Helena Williams, „Huffington Post”
  • Pasjonująca i głęboko wstrząsająca.

    Ellen Otzen, „Alert Net”
  • Rozdzierająca serce lektura… Przypomina, że nie wolno nam zapomnieć o tym udręczonym zakątku współczesnej historii.

    Emanuel Stoakes, „Huffington Post”
  • Mocna.

    James Crabtree, “Financial Times”
  • Kolejne strony "Do dziś liczymy zabitych" przynoszą pełne pasji relacje z krwawego serca wojny. Emocje przekazywane są z taką pieczołowitością i precyzją, że zdają się ciąć, jak nóż chirurgiczny sumienie czytającego - stają się potężną bronią książki...

  • Frances Harrison niczym Hitchcock zaczyna od trzęsienia ziemi by potem tylko podkręcać atmosferę. Co chwilę odrywam wzrok, odwracam głowę, odkładam książkę, biorę głęboki oddech...

  • Frances Harrison w swojej książce ukazuje studium przypadku – odsłania kulisy wojny, obnaża śmierć, wprowadza w okrutny świat, w którym wszystkie chwyty są dozwolone. Autorka dokonuje niemożliwego. Dzięki swojej rzetelnej dokumentacji przenika do rzeczywistości, w której śmierć jest jak chleb powszedni.

  • Ta osobista i bolesna relacja w innym świetle stawia odpoczynek na lankijskich plażach i bajkową Sri Lankę.

    „Voyage” z dn. 15.10.2015