Dlaczego rozstrzelali Stanisławów
Produkt niedostępny 31,00 zł 26,04 zł wydanie 1・Okładka miękka, foliowana i lakierowana, ze skrzydełkami
  • Seria wydawnicza: Reportaż
  • Tłumaczenie: Andrzej Kopacki
  • Projekt okładki: Agnieszka Pasierska/Pracownia Papierówka
  • Skład: Robert Oleś/d2d.pl
  • Data premiery: 23 marca 2009
  • Nazwa wariantu: wydanie 1
  • Rodzaj okładki: miękka, foliowana i lakierowana, ze skrzydełkami
  • Wymiary: 125 mm × 195 mm
  • Liczba stron: 200
  • ISBN: 978-83-7536-071-4
  • Cena okładkowa: 31,00 zł
  • Przeczytaj fragment
Pobierz okładkę

Dlaczego rozstrzelali Stanisławów

Data premiery: 23 marca 2009

„Dla mnie upadek komunizmu w Europie Wschodniej zaczął się 18 sierpnia 1980 roku. Tak, dokładnie tamtego dnia”. Martin Pollack, wtedy jeszcze nieznany reporter, który chciał pisać o strajku Solidarności w gdańskiej stoczni, nie został wpuszczony do Polski. Ale tak zazwyczaj butni i aroganccy funkcjonariusze na lotnisku w Warszawie sprawiali tym razem całkiem inne wrażenie, wydawali się niepewni, ba, przestraszeni. Coś się zachwiało. Dla Martina Pollacka, wielokrotnie nagradzanego autora, tłumacza i reportera, pojedyncze przeżycia i osobiste kontakty zawsze były tym, co pozwala lepiej rozumieć wielkie wydarzenia. Pollack potrafi budować w swoich reportażach wielowątkową panoramę transformacji, a zarazem pisze manifest przeciwko hasłu mówiącemu o końcu historii.
Niniejsze teksty upamiętniają poszczególnych ludzi, takich jak Julian Leszczyński, Stanisław Grzanka i Stanisław Mędrek, bezimienni Żydzi w nieznanym polskim miasteczku, pewien tłumacz z Białorusi, bośniaccy uciekinierzy, Żyd, który przeżył na Ukrainie, przyjaciel z okresu studiów w Warszawie, ale także obersturmbannführer SS Rolf Heinz Höppner czy mój ukochany dziadek z Amstetten. Rzecz w tym, aby ich losy i czyny nie popadły w zapomnienie.
Martin Pollack

  • Martin Pollack jest mistrzem dziennikarskiej literatury i literackiego dziennikarstwa.

    Henryk M. Broder
  • Czymkolwiek zajmuje się Martin Pollack, którąkolwiek z europejskich krain odwiedza, zawsze szuka ludzkich śladów.

    Paul Jandl
  • Czytelnik tekstów Pollacka może en passant skorzystać z rzetelnej wiedzy, która obejmuje zarówno florę i faunę, jak złożone kwestie historyczne... Oto reporter, który w przestrzeni niemieckojęzycznej nie ma sobie równych.

    Stefanie Peter
  • Ludzkie losy, które przedstawia Martin Pollack, także losy własnej rodziny, są jak przeglądanie starych fotografii: pod wpływem wartkiej narracji nagle ożywają i zaczynają coś znaczyć. Coś ważnego również dla nas. Trzeba się tylko nad nimi pochylić i uważnie przyjrzeć, a odkryją przed nami niejedną tajemnicę.