Podróż przez Niemcy

Wolfgang Büscher, Podróż przez Niemcy
Wolfgang Büscher, Podróż przez Niemcy

Produkt niedostępny
Dostawa od:
Kurier
13,60 zł
paczkomat
9,99 zł
poczta
12,60 zł
odbiór osobisty (Warszawa)
0 zł
pliki
0 zł

Po raz kolejny Wolfgang Büscher wyrusza w drogę, tym razem, by obejść Niemcy. To podwójnie symboliczna czynność. Obchodząc swój kraj, w jakimś sensie go oswaja, powoli dla siebie „zdobywa”. Idąc wzdłuż granicy, przez trzy miesiące poznaje niemieckie peryferie. Także tutaj „wielka historia” odcisnęła swój ślad. Ta wędrówka to też w pewnym sensie odczynianie złych duchów, których wciąż jeszcze jest w tym kraju pod dostatkiem.
Każdy fragment granicy jest inny, raz kraj po drugiej stronie nazywa się Polska, kiedy indziej Czechy, Austria, Holandia. Wschód bardziej go pociąga niż Zachód, no i same granice, to, co jest po drugiej stronie:
„Przeszedłem przez most graniczny i znów znalazłem się w Phnom Penh. Miasta po wojnie wszędzie wyglądają tak samo. Na początku dziki, potem już nieco uporządkowany i zadaszony targ. Bazar w szczerym polu, które było niegdyś centrum Guben. Wąskie, dokładnie wytyczone uliczki, wyłożone tanią bielizną i papierosami, podróbami dżinsu i sztucznymi kocami w jaskrawych kolorach. (...) Takie targi mają w sobie coś pierwotnego i elementarnego, i w prosty sposób uzdrawiającego. Jak rytuały Beuysa. Jest tu jak u niego: filc, stearyna, prymitywnie ostemplowane towary. Narzędzia przeżycia”.

W odróżnieniu od drogi do Moskwy, autorowi nie towarzyszy już rozpalone słońce, wychodzi on tym razem jesienią, do punktu wyjścia wraca w pierwszy dzień świąt Bożego Narodzenia. Opisuje losy wyspy Helgoland, ale też uczonego-magnetyzera Mesmera znad Jeziora Bodeńskiego, słynnego przemytnika Orlanda, ale też niemieckiej rodziny uciekającej do Austrii jeszcze przez otwarciem granic. Słucha napotkanych ludzi, wysłuchuje też miejsc, które mają mu dużo do powiedzenia. Pisze o melancholii Zachodu i o utopii Wschodu, o wyścigu z własnym zmęczeniem, z zimą, ze wspomnieniami.

„W oknie piekarni w Twist leżała ostatnia kanapka z serem, a w lodówce stała butelka z różowym napojem o smaku truskawek. Na pewno był bardzo słodki. Sklep był tak samo cichy, jak cała wieś. Znałem niegdyś tę ciszę, to zagubienie popołudnia. Niedziele na wsi, budzące się tak energicznie dźwiękiem dzwonów, tak ociężale się kończące. Kołowrót pór roku. Wakacje ciągnące się w nieskończoność, jasnoniebieskie niebo. Milcząca procesja zimowych tygodni. Wieczna, wieczna jest cisza prowincji. Starannie wysprzątana, jak pokój starej kobiety. Powietrze stoi, kurz wiruje w padającym z ukosa świetle, nikt nic nie mówi, na wpół przymknięte powieki, otwarta książka na kolanach, dziergana zakładka. Wybijane godziny, tykające sekundy, jak gdyby zawsze tak miało być i nigdy miało się nie skończyć. I prawdą jest, że nigdy się nie skończy”.

Polityczna, a zarazem bardzo poetycka, osobista, czasami wręcz intymna książka.


  • Kiedyś ktoś przeciwstawił sobie RFN i NRD za pomocą dwóch haseł: ’ironiczna’ i ’tragiczna’. W książce Büschera całe Niemcy są tragiczne...

    Gustav Seibt
  • Proza, reportaż, analiza, dziennik. Wszystko to można spotkać podczas tej podróży, powstaje tu nowy gatunek.

    Nils Minkmar
  • Wolfgang Büscher jest jednym z tych rzadkich obserwatorów, którzy pisane przez siebie historie muszą wychodzić.

    Hannes Hintermeier
  • Ta opowieść o Niemczech przypomina relację z dalekiej krainy. Kto jeszcze potrafi w ten sposób patrzeć na własny kraj? Zachować zdolność zachwytu tym, co wokół? Büscher udowadnia, że wielkiego tematu nie trzeba szukać po szerokim świecie. Wystarczy sprawić sobie solidne buty oraz ciepłą kurtkę z kieszenią, w której mieści się notes. I ruszyć przed siebie, w podróż przez ojczyznę.

    Bartosz Marzec
  • Niezwykła opowieść o prowincjonalnych Niemczech, współczesna, ale pełna legend, przypowieści, dziwnych i zapomnianych postaci. Reportaż ocierający się o poezję, w którym nie cytuje się szefów partii, politologów i historyków. Reportaż z niemieckich dróg przemierzanych pieszo, lokalnym autobusem i powolnym pociągiem. Z kurortów, w których zatrzymywali się wielcy, i osad, w których nikt nigdy zatrzymać się nie chciał. Z miejsc świętych i zbrukanych. Gdyby nie przywoływany raz po raz czas obozów koncentracyjnych, gdy demony ’cieszyły się zupełną wolnością’, Niemcy z tej książki zasługiwały na umieszczenie w Europie Wschodniej czy Ameryce Łacińskiej. Niemcy magiczne. Niemcy Wolfganga Büschera.

    Jerzy Haszczyński
  • Jak on się pięknie włóczy! Obchodzi Niemcy w kółko. Wzdłuż granicznych rzek i gór, czasem przejdzie na drugą stronę, jakby cały czas badał granicę tego,co niemieckie. Zasłuchuje się w heskie ’r’. W Guben pyta: ’jak tu można żyć, żeby nie zwariować’, stragany po polskiej stronie kwituje krótko: Phnon Pehn. Zachwyca się renesansowym Gorlitz, a w Eisenhuttenstadt gapi się na młyn, który bloki z wielkiej płyty miele na drobny beton. Uprawia badanie przez wędrowanie jak mistrz Mesmer, który ’przez trzy miesiące myślał bez słów’. Nastroju krytyka kultury unika, bo od tego go mdli. Unika też prostej reporterki, nie idzie za bohaterem. Moja metoda, pisze Buscher, to iść dalej. Chciałbym za nim powędrować aż po palmy z Meersburga w czapach ze śniegu i Jezioro Bodeńskie „pełne wody do parzenia kawy”.

    Włodzimierz Nowak
  • Już za chwilę ukaże się w Czarnem książka Andrzeja Stasiuka o Niemczech (’Dojczland’), na razie jednak mamy nową opowieść wyśmienitego gawędziarza Wolfganga Buschera. „Podróż przez Niemcy” to w zasadzie notatnik włóczęgi. Buschera nie interesuje bowiem wielki świat metropolii i większych miast. On woli zajrzeć na prowincję i szukać tlących się tu i ówdzie demonów historii. Taka filozofia widzenia rzeczywistości determinuje też wybór środków lokomocji, z jakich korzysta pisarz. Warto tu dodać, że jego zdaniem najlepszą w tym względzie firmą są „Własne Stopy”. Ta pełna poezji, ale i nie stroniąca od ludzkich dramatów czy prozy życia opowieść spodoba się tym, którzy poszukują dowodów na wielowątkowość niemieckiej kultury.

    Marcin Wilk
  • Przeczytaj fragment
Pobierz okładkę

Wydanie I

  • Seria wydawnicza: Sulina
  • Tłumaczenie: Renata Makarska
  • Projekt okładki: Agnieszka Pasierska/Pracownia Papierówka
  • Skład: Robert Oleś/d2d.pl
  • Rodzaj okładki: Okładka miękka, lakierowana, ze skrzydełkami
  • Wymiary: 125 mm × 195 mm
  • Liczba stron: 366
  • ISBN: 978838975572-8
  • Cena okładkowa: 35,00 zł
  • Data publikacji: 2007

Inne książki tego autora

Zobacz wszystkie

Inni klienci kupili również:

Wstecz Dalej