Oczami radzieckiej zabawki
Kup książkę 44,90 zł 37,72 zł wydanie 1・Okładka miękka, foliowana
Kup ebook 26,90 zł 21,52 zł
EPUB, MOBI
  • Seria wydawnicza: Poza serią
  • Projekt okładki: Fajne Chłopaki
  • Data premiery: 8 października 2012
  • Nazwa wariantu: wydanie 1
  • Rodzaj okładki: miękka, foliowana
  • Wymiary: 160 mm × 240 mm
  • Liczba stron: 408
  • ISBN: 978-83-7536-466-8
  • Cena okładkowa: 44,90 zł
  • Przeczytaj fragment
Pobierz okładkę

Oczami radzieckiej zabawki

Data premiery: 8 października 2012

Oczami radzieckiej zabawki to barwna opowieść o rosyjskiej alternatywnej scenie muzycznej od początków punk rocka i nowej fali, aż po najnowsze produkcje z pogranicza hip-hopu, electro i innych stylów muzycznych. Z tekstów piosenek i ludzkich życiorysów, opisanych na tle społeczno-politycznej zawieruchy, wyłania się obraz współczesnej Rosji widzianej oczami pokolenia urodzonego w latach sześćdziesiątych, siedemdziesiątych i osiemdziesiątych. Autor opowiada o bohaterach radzieckiej i rosyjskiej offowej sceny muzycznej, notując na marginesie własne wspomnienia jako uczestnik i naoczny świadek wielu opisanych wydarzeń.

  • Nieraz zdarza się, że słuchacze mojej audycji domagają się takich rosyjskich wykonawców jak Leningrad, Aria czy Arkona. Bardzo rzadko lub zgoła nigdy nie proszą o zespoły Kino, Zwuki Mu czy Grażdanskaja Oborona. Wygląda na to, że nam, polskim fanom rocka, umknęło coś, co działo się praktycznie za ścianą. I o tym właśnie jest ta pionierska książka – o podziemnym świecie, przeklętym czasie i nieugłaskanych artystach, o których nie chcieliśmy chyba nic wiedzieć, bo to działo się przecież u „kacapów”. Na szczęście rockandrollowy archeolog Konstanty Usenko swoją misję wypełnienia kolejnych białych plam w naszych mózgach wykonał lepiej niż Indiana Jones.

    Michał Owczarek
  • Mogłem domyślać się, że w Związku Radzieckim punkowcy nie mieli łatwo. Nie spodziewałem się jednak, że aż tak ich gnębiono. Dopiero teraz zrozumiałem, czemu dla Rosjan byliśmy prawdziwym Zachodem. Książkę Konstantego Usenki czyta się jak świetną powieść.

    Leszek Gnoiński
  • Uwiąd systemu, wojna w Afganistanie i społeczna apatia ostatnich lat ZSRR to krajobraz rozświetlany przez osoby i zjawiska, które opisuje Konstanty Usenko. Smuta czasów Jelcyna i zasilana ropą Rosja XXI wieku także stanowią ruchomą scenografię dla jego znakomitej książki. Słuszny podtytuł „Antologia radzieckiego i rosyjskiego undergroundu” to znak, że dostajemy wreszcie w komplecie egzotyczne detale i niesamowite historie, które dotąd docierały do nas w skrawkach, a które stanowią obraz kontrkultury muzycznej w ZSRR i współczesnej Rosji. Usenko z wrażliwością muzyka (którym notabene jest) tłumaczy całe tony tekstów radzieckich i rosyjskich kapel i dokłada rewelacyjne uwagi o przemianach obyczajowości, a nawet polityki w Rosji. „Zwykły, pojedynczy homo sovieticus – pisze – od dwudziestu lat utożsamiany ze wszystkim, co najgorsze w historii ludzkiej cywilizacji, chce wreszcie podnieść głowę”. Podnosi ją. Zdziwicie się, jak znajomo wygląda jego twarz.

    Paulus, wokalista zespołów Kinsky, Multicide, Partizan
  • Powiem krótko — Konstanty Usenko mi zaimponował. Efekt jego mrówczej pracy to lekcja do odrobienia dla tych, którzy interesują się muzyką, światem.
    Moje marzenie — usłyszeć to wszystko, o czym pisze...

    Agnieszka Szydłowska
  • Z różnych przyczyn kultura rosyjska w Polsce jest w odwrocie. Coraz mniej się o niej pisze i mówi. O kontrkulturze rosyjskiej nie mówi się za to wcale. Po książce Konstantego Usenki powinno się to zmienić. Autor jest nie tylko znawcą i propagatorem fenomenu rosyjskiego i radzieckiego undergroundu, ale też fantastycznym opowiadaczem, który przenosi nas do zadymionych sal prób, na ulice szarych miast, do komunałek, w których rodzi się sztuka przez brudne S. Usenko sam jest jedną z legend warszawskiego podziemia muzycznego i pewnie dzięki temu odmalowuje tę całą nieznaną u nas historię tak, że chce się od razu posłuchać szalonego Mamonowa albo lirycznego Coja. To nie jest po prostu dobra książka – to jest książka niezbędna.

    Pablopavo
  • Usenko zabiera nas w podróż na nieznany ląd i ani przez chwilę nie przestaje zdumiewać. Po lekturze nie będziecie mieli wątpliwości, że najprawdziwszy punk był na Syberii. Ta historia jest uniwersalna, pełna charakterów i emocji, jakich próżno szukać w naszych coraz bardziej plastikowych czasach. I co najważniejsze — aż kipi dziką energią, która wciąż jest zaraźliwa i inspirująca.

    Rafał Księżyk
  • Konstanty Usenko napisał coś znacznie więcej niż przegląd radzieckiej muzycznej sceny niezależnej. To fascynujący portret końca ZSRR i początków Rosji, jaką dziś znamy.

  • Spisując tę fascynującą antologię, Kostek Usenko częściej wciela się w historyka, niż dokumentalistę i nawet jeżeli opisuje fenomeny zupełnie dla nas egzotyczne, to dobrze, jeśli „Oczami...” dostarczy impulsu do poznania choćby ułamka przedstawionej tu kontrkulturowej mozaiki.

  • W Polsce nie mieliśmy pojęcia, jak to wszystko wyglądało ze strony przeciętnego mieszkańca Leningradu, Moskwy czy Nowosybirska. Czytając tę książkę, co drugie zdanie przecieramy oczy ze zdumienia. No i trochę nas też Usenko zawstydza...

  • Rosji nie da się ogarnąć rozumem, ale – jak twierdzi Konstanty Usenko – można ją doskonale poznać poprzez teksty piosenek. Usenko, muzyk wielu polskich grup alternatywnych i znawca rosyjskiej sceny muzycznej, opowiada o ostatnich 30 latach rosyjskiej historii.

  • Rozmaite nurty lewicowego nacjonalizmu stanowiły przejaw resentymentalnej niezgody na to, co się stało z ZSRR. Ale nie tylko. Bywały one też młodzieńczym sprzeciwem wobec sytuacji odbieranej jako coś makabrycznie beznadziejnego. Tak należy chyba traktować — zwalczany zwłaszcza przez putinowski reżim — narodowy bolszewizm, ideologię, której emblematem jest nazistowska flaga, tyle że zamiast swastyki widnieje na niej sierp i młot. W Polsce taka polityczna transgresja by nie przeszła.

    Filip Memches, Rzeczpospolita
  • Muzyk, znany z nagrań takich załóg jak Najakotiva czy 19 Wiosen, swoje rosyjskie korzenie i związki z ojczyzną — pogłębiane za sprawą tras koncertowych i internacjonalnej promotorki — postanowił przedstawić na 400 stronach literackiego debiutu. Książki niesamowicie ciekawej, a do tego — ze względu na nasze braki w edukacji niezachodnioeuropejskiej — potrzebnej, pisanej przez pryzmat wrażliwości, której brak wielu pełnoetatowym prozaikom.

    Filip Kalinowski, Aktivist
  • To nie tylko opowieść o ludziach, którzy zmagają się z dwoma różnymi, ale tak samo wyniszczającymi systemami. To również zadowalająca szczegółem panorama społeczno-polityczna, ukazująca zderzenie nieprzystosowanych artystów z systemem psychuszek, rynkiem twardych narkotyków i przestępczością zorganizowaną.

  • Książka „Oczami radzieckiej zabawki” to przyczynek do odratowania doświadczeń pokolenia tłamszonego przez system, które mimo szykan krzyczało wspólnie jednym głosem – z pomocą muzyki, gitar, punk rocka czy społecznie zaangażowanego hip-hopu.