Na południe od Lampedusy
Kup książkę 34,90 zł 29,32 zł wydanie 1・Okładka miękka, foliowana i lakierowana, ze skrzydełkami
  • Seria wydawnicza: Reportaż
  • Projekt okładki: Agnieszka Pasierska/Pracownia Papierówka
  • Skład: Robert Oleś/d2d.pl
  • Data premiery: 23 października 2013
  • Nazwa wariantu: wydanie 1
  • Rodzaj okładki: miękka, foliowana i lakierowana, ze skrzydełkami
  • Wymiary: 133 mm × 215 mm
  • Liczba stron: 224
  • ISBN: 978-83-7536-531-3
  • Cena okładkowa: 34,90 zł
Pobierz okładkę

Na południe od Lampedusy
Podróże rozpaczy

Data premiery: 23 października 2013

Przekład z języka włoskiego Marcin Wyrembelski

Za murami eleganckich hoteli all inclusive do brzegów Lampedusy dobijają łodzie pełne wyczerpanych ludzi. Stefano Liberti poświęcił wiele lat na rozmowy z tymi, których największym, rozpaczliwym pragnieniem jest ucieczka do europejskiego raju. Zrywając ze stereotypowym postrzeganiem uciekinierów, nie ulega wszakże mitowi łatwej i skutecznej integracji. Doskonale zna realia tranzytu między Sahelem a Maghrebem: nie tylko owych „podróżników rozpaczy”, ale także pośredników oraz pracowników instytucji, których zadaniem jest zatrzymanie napływowej fali. Z jednakową uwagą słucha emigracyjnych recydywistów, którzy raz po raz odsyłani na kontynent, z którego przybyli, wciąż nie mogą przestać marzyć o lepszym życiu, rzutkich biznesmenów, dla których uciekinierzy stworzyli niszę legalnego bądź nielegalnego zarobku, wreszcie tych przegranych, utykających gdzieś po drodze – nie stać ich na dalszą podróż, ale ze wstydu, z lęku przed przyznaniem się do porażki nie chcą też wrócić do domu. Pokazuje nam kontynent wykorzystany i porzucony przez sytych, zazdrośnie strzegących własnego dobrobytu Europejczyków.

Stefano Liberti za książkę Na południe od Lampedusy otrzymał Nagrodę im. Indro Montanellego, Nagrodę im. Guido Carlettiego w kategorii „Dziennikarstwo społeczne” oraz Nagrodę im. Marco Luchetty.

  • Przykład doskonałego, rzetelnego reportażu.

    „Corriere della Sera”
  • Błyskotliwy, bezstronny przykład wybitnego dziennikarstwa śledczego.

    „La Repubblica”
  • Stefano Liberti zabiera nas za granicę Europy, na południe od włoskiej wyspy Lampedusa, która dla emigrantów i uchodźców z Afryki jest bramą do niezdobytej europejskiej twierdzy. Przechwytywani na morzu lub tuż po dopłynięciu, zostają natychmiast zawróceni, jeszcze nim złożą wniosek o azyl, nim opowiedzą swoją historię. Nikt nie wie, ile osób zatonęło. Nikt nie chce wiedzieć o przemocy dotykającej tych, których odesłano.
    Nic jednak nie potrafi zniszczyć determinacji tych, którzy uciekając przed konfliktami, prześladowaniami lub ubóstwem, ruszają w tę podróż, bo widzą w Europie nadzieję na schronienie.

    Draginja Nadażdin, Amnesty International
  • Lampedusa to symbol tej europejskiej schizofrenii. Prawdopodobnie dziś lub jutro wypłynie ku niej kolejna łódź wypełniona uchodźcami, którzy bardziej wierzą w europejskie wartości, niż sami obywatele starego kontynentu.

  • Stefano Liberti postanowił podążać drogami przybywających do Europy afrykańskich imigrantów, by zrozumieć ich motywacje, pojąć istotę determinacji w działaniach, przyjąć na siebie rolę pytającego o sens podróży, w których lęk trzeba lekceważyć, aby się z nim całkowicie oswoić.

  • Na szczęście reportaż z Afryki nie przypomina w niczym wieczornego wydania newsów. Zupełnie pozbawiony jest maczyzmu telewizyjnych korespondentów. Liberti nie jest typem dziennikarza, który pobyt w miejscach skrajnej biedy, nędzy i niebezpieczeństwa wykorzysta do snucia mrożących krew w żyłach opowieści o swoim własnym heroizmie. Mimo że przez całą książkę prowadzi pierwszoosobową narrację, to w centrum zawsze sytuuje swoich bohaterów.