Monolok

Monolok

Premiera
14 stycznia 2026

Paweł Sołtys, Monolok
Paweł Sołtys, Monolok

Kup książkę
44,90 zł
37,72 zł
Wydanie I・Okładka twarda
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką: 31,43 zł
Kup e-book
35,90 zł
28,72 zł
Monolok・Wydanie I・MOBI, EPUB
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką: 23,33 zł
Kup mp3
39,90 zł
31,92 zł
Monolok・Wydanie I・MP3
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką: 25,93 zł
Dostawa od:
Kurier
12,60 zł
paczkomat
13,90 zł
poczta
12,20 zł
odbiór osobisty (Warszawa)
0 zł
pliki
0 zł

„Bo to przecież różnie bywało, czasem świat, czyli Grochów, wyglądał, jakby ktoś przy przycinaniu baczków ciachnął ucho. A czasem jak niezamiecione włosy ułożone w dziwne podłogowe pukle. I pięknie, i strasznie trochę”.

Stary fryzjer z Grochowa wspomina ludzi, których strzygł, kobietę, którą kochał, i miasto blednące pod coraz grubszymi warstwami nowoczesności. Mówi, jakby golił czas: powoli, z wprawą, czasem pod włos. Urodził się w roku czterdziestym w Warszawie, „ani dobry rok, ani dobre miejsce”. Potem sierociniec, szkoła fryzjerska, miłość, praca, ludzie, miasto. Każde wspomnienie ciągnie za sobą następne, a jego własne życie plącze się w opowieściach tych, którzy siadali w jego fotelu, demokratycznie: doliniarz i profesor, ślusarz i literat. I płyną historie: o gołębiarzach, kociarach, siostrach tarocistkach, o zakopanych dzwonach, płonących łabędziach, niedowidzącym listonoszu i kobiecie rażonej piorunem. Wszystko w tym małym-wielkim kawałku Warszawy.

Monolok, ten traktat o strzyżeniu włosów, jest liryczną balladą o świecie, który trwa jedynie w pamięci, i wielką pochwałą daru snucia opowieści. „Bo nawet jeśli wszystko zmyślone, to przecież zostało”.


  • Od dawna żadna literatura nie wciągnęła mnie aż tak bardzo. Dawno również żadna nie spowodowała, że przypomniał mi się jakiś zakątek odwiedzany w dzieciństwie. A właśnie to wszystko zdarzyło mi się podczas Monoloku Pawła Sołtysa. Nie raz do niego wrócę, a jeśli jakiś teatr go wystawi, będę na premierze w pierwszym rzędzie. Bo snucie opowieści to dar, który nie może ulec zapomnieniu.

  • Właśnie na tym polega czar tekstów Sołtysa: pozornie nieistotne historyjki okazują się idealnie skrojone pod nasze serca. Nie bałamucą intelektu ani nie wzniecają pożaru słusznego oburzenia. Mają za to ostro zakończone szpileczki, które wbijają się pod skórę i tam zostają.

  • Pięć gwiazdek Polityki: Ten monolog fryzjera z Grochowa jest miejską balladą, ukłonem w stronę opowieści Grzesiuka, Wiecha, Marka Nowakowskiego, piosenek Stanisława Staszewskiego. Opowieścią krwawą i śmieszną, i smutną, i chwytającą za gardło. A przede wszystkim świetnie napisaną, w której „latarnie przymykały sodowe oko”.

  • Trudno o bardziej żarliwą pochwałę opowieści od pojedynku na historie, toczonego na fotelach fryzjerskich przez pana Piotrusia, robotnika z Peruna i pana Andrzeja, nagradzanego literata. Scena jak z Homera, Cervantesa czy Potockiego. Oczywiście w skromniejszym, grochowskim i peerelowskim wydaniu, ale to wciąż złoto, nie tombak.

  • Jakże to w ogóle jest świetnie opowiedziane i mocne językowo, jak zazębiają się i wartko toczą kolejne historie!

  • „Monolok” Pawła Sołtysa jest rzeczą o nieporadnym radzeniu sobie z rzeczywistością. Może o zagadywaniu zbyt smutnych faktów, może o męskiej predylekcji do romantyzowania przeszłości, ale przynajmniej w pewnym konkretnym celu.

  • Otwierasz pierwszą stronę „Monoloku” i wiesz, że to jak otwarcie pokoiku na zapleczu wielkiego centrum, wchodzisz już w trakcie ceremonii, w trakcie opowieści. Nie ma ona ani początku ani końca – dopóki są ludzie, którzy chcą słuchać i mówić.

  • Ściska się przy lekturze „Monoloku” serce, ale tak ma być. Polonista powiedziałby, że to katharsis – a ja myślę, że taka jest cena odwagi Pawła Sołtysa: niesłychanie rzadkiej dziś odwagi przyznania się, choć nie wprost, do miłości i żalu.

  • Jeśli przyjrzeć się bliżej muzycznej i prozatorskiej twórczości Pawła Sołtysa, okazuje się, że składa się z tego, co miejskiemu ciału najbliższe – z bloków i osiedlowych warzywniaków, wypalonych papierosów oraz piw wypitych w swojskich knajpach, ze wspomnień z czasów młodości i historii rodzinnych. Dzięki nostalgii i melancholii Sołtys odkrywa skromne i głębokie zarazem sensy codzienności.

  • „Monolok” to książka wielogłosowa opowiedziana jednym głosem. W reszcie to literatura konfesyjna, bo przywoływane opowieści zrodziły się z tamtych zwierzeń, kiedy ich bohaterzy opowiadali swoje życie człowiekowi oddając w jego ręce swoje głowy. Dziś kiedy opowiada on je czytelnikowi jawią się niczym superwizja, zapowiedź końca opowiadającego, który nieprzerwanym strumieniem dzieli się nimi, by nie zginęły.

  • Paweł Sołtys z dużym wyczuciem kreśli obraz Warszawy niewidocznej w turystycznych przewodnikach. To miasto zwykłych ludzi, często żyjących na granicy społecznego wykluczenia, próbujących zachować godność mimo przeciwności losu. Autor pokazuje, że za każdą historią kryje się człowiek ze swoimi marzeniami, rozczarowaniami i potrzebą bycia zauważonym. Dzięki temu „Monolok” staje się nie tylko literackim portretem konkretnej stołecznej dzielnicy, ale również uniwersalną opowieścią o kondycji współczesnego człowieka.

  • Przeczytaj fragment
Pobierz okładkę

Wydanie I

  • Kategoria: Proza polska
  • Seria wydawnicza: Poza serią
  • Projekt okładki: Krzysztof Bielecki
  • Data publikacji: 14 stycznia 2026

Okładka twarda

  • Wymiary: 125 mm × 195 mm
  • Liczba stron: 120
  • ISBN: 978-83-8396-239-9
  • Cena okładkowa: 44,90 zł

E-book・Monolok

  • ISBN: 978-83-8396-256-6
  • Cena okładkowa: 35,90 zł

Pozostałe wydania

  • Audiobook

Nadchodzące wydarzenia

Inne książki tego autora

Zobacz wszystkie
  • Nominacja
    Konkurs o Nagrodę Literacką Księgarni Kameralnych
    Paweł Sołtys, Monolok

Inni klienci kupili również:

Wstecz Dalej

Strona używa plików cookies zgodnie z polityką prywatności. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.