Pisząc o historii, nie można być sędzią
„Siedzimy rozparci w fotelach i patrzymy, jak nasi przodkowie radzili sobie w dramatycznych momentach, co robili w roku 1918, 1944 albo 1956 roku by przetrwać. Trzeba znaleźć równowagę pomiędzy moralizowaniem a zrozumieniem dla drugiego człowieka” — mówił w Dwójce ceniony pisarz historyczny, autor m.in. książki Śladami Steinbecka.