Kroniki
Produkt niedostępny 44,90 zł 37,72 zł wydanie 1・Okładka twarda
Kup ebook 32,90 zł 26,32 zł
MOBI, EPUB
  • Seria wydawnicza: Amerykańska
  • Projekt okładki: Agnieszka Pasierska/Pracownia Papierówka
  • Data premiery: 8 października 2014
  • Nazwa wariantu: wydanie 1
  • Rodzaj okładki: twarda
  • Wymiary: 133 mm × 215 mm
  • Liczba stron: 240
  • ISBN: 978-83-7536-864-2
  • Cena okładkowa: 44,90 zł
Pobierz okładkę

Nagrody

  • Nagroda
    Literacka Nagroda Nobla 2016
    Bob Dylan
    Kroniki
    Tom I

Kroniki
Tom I

Data premiery: 8 października 2014

Przekład z języka angielskiego Marcin Szuster

Z posłowiem Andrzeja Stasiuka

Kiedy na przełomie lat pięćdziesiątych i sześćdziesiątych zaczynał swoją przygodę, amerykańska scena muzyczna była dosyć monotonna. Popularne stacje radiowe nadawały piosenki łatwe i przyjemne. Słuchacze dopiero czekali na rewolucję, nową energię i nowe życie. Dylan nie chciał być rewolucjonistą, ale i nie wpisywał się w promowany przez radio nurt muzyki popularnej. Robił swoje, nie przejmując się, że – jak mu się zdawało – nie ma szans na komercyjny sukces. Muzykę folkową uważano wtedy za coś gorszego: trochę prostacka, trochę wstydliwa. Ale Dylan chciał ją grać – i żeby grać, porzucił dom, rodzinę i wyruszył do Nowego Jorku – miasta legendy i mekki artystów.

Kroniki to zapis pierwszych muzycznych doświadczeń i niezwykłych spotkań, które zapoczątkowały karierę jednego z najważniejszych artystów XX wieku.

  • Fotosynteza byłaby niemożliwa bez chlorofilu. Bez fotosyntezy nie mielibyśmy tlenu. Bez chlorofilu pod nazwą „Bob Dylan” nie do pomyślenia jest muzyka, która śpiewa O CZYMŚ – tlen dla ludzi wrażliwych. A najbardziej niezwykłe, że jego pojawienia się nie wymusiła żadna logika dziejowa. Niewytłumaczalnie zstąpił z zadupia w Minnesocie, czasy się zmieniły i już kto inny stał na wieży strażniczej. Wielu z nas do dziś słucha jego starego, mądrego głosu. Ale można go także poczytać. Z Kronik dowiadujemy się, skąd naprawdę do nas przyszedł.

    Filip Łobodziński
  • Słucham go od tamtej pory, od 1976 roku. Żaden inny muzyk nie towarzyszy mi tak długo. Kupuję płyty w sklepie. Jestem staroświecki. Wyobrażam sobie, że pomagam mu utrzymywać byłe żony, kobiety, dzieci, wnuki, posiadłości, że dzięki mnie ma spokojniejszą starość. Zgrywam płyty do odtwarzacza w samochodzie i słucham podczas długich, samotnych tras. Słucham, jak jego głos matowieje, traci dźwięczność, lecz nie traci siły.

    Andrzej Stasiuk, fragment Posłowia
  • Ten gość spisuje wspomnienia, a one ukazują się na całym świecie i spędzają kilkanaście tygodni na liście bestsellerów. I bardzo dobrze – nie trzeba być fanem jego charakterystycznego wokalu, żeby docenić dobrą historię.

  • Nie ma seksu i ćpania, żydowskiej tożsamości, fazy na chrześcijaństwo. Sorry. Może w drugim tomie. Ale komu to potrzebne, skoro jest tak wiele o tak ciekawych czasach jak lata 60. w tak ciekawym miejscu jak Nowy Jork.

  • Dylan to nie tylko muzyczny gigant, również jeden z najwybitniejszych współczesnych poetów. Polityczny aktywista, czujny obserwator rzeczywistości od półwiecza wyraża w swoich wierszach problemy nie tylko Amerykanów. Przy tym jego teksty dalekie są od banalnej agitacji i nośnych sloganów.

    "Uroda", M./Nr 12 z dn 12.16
  • Dylanowe kroniki to interesująca lektura, a przy tym zupełnie bezpretensjonalna, wolna od egotyzmu, ale tez i od fajerwerków literackich, surowa w fakturze, sprawozdawcza w stylu, a w związku z tym cenna przede wszystkim dokumentacyjnie.

    Krzysztof Lubczyński, pisarze.pl