Błażej Ciarkowski opowiada o tym, co chwalili i na co narzekali szczęśliwcy, którym przyznano skierowanie do sanatorium czy domu wczasowego, bo prawo do wypoczynku i odpoczynku […] należało się każdemu tyko w teorii. Praktyka opierała się na prawie dżungli, znajomościach, łapówkach, pozycji i odrobinie szczęścia. Wypoczynek dzielony między przedstawicieli klas robotniczych, mieszkańców wsi oraz inteligentów pokazał, że mimo deklarowanej ideowej równości, podziały klasowe były, są i będą nadal aktualne – to chyba największa porażka nie tylko poprzedniego systemu.
„Przegląd Nowości Wydawniczych” 18/26, Biblioteka Publiczna m.st. Warszawy