Mauvignier posiada dar opowiadania w dwóch szczególnych rejestrach. Pierwszy z nich to rejestr czułości, który nie osuwa się w kicz i banał budując jednocześnie wiarygodny obraz relacji. Drugi to rejestr grozy, który z kolei potrafi uniknąć schematów właściwych dla literatury gatunkowej. Jednym słowem otrzymujemy literaturę, w której wątek sensacyjny lub wprost zaczerpnięty z literackiego thrillera łączy się z elegancją stylu literatury aspirującej do miana literatury pięknej. A wszystko w celu podjęcia próby udzielenia odpowiedzi na pytanie, czy można uciec od własnej przeszłości.
Marcin Zegadło, Księgozbiry