Sarah Scoles, Zawsze, nigdy. Przyszłość broni jądrowej
- Kurier
- 11,79 zł
- paczkomat
- 13 zł
- poczta
- 12 zł
- odbiór osobisty (Warszawa)
- 0 zł
- pliki
- 0 zł
Wielu z nas wydawało się, że po zakończeniu zimnej wojny temat bomby atomowej i nuklearnego wyścigu zbrojeń zszedł na dalszy plan. W USA zaprzestano prób jądrowych, a międzynarodowe traktaty spowodowały, że w amerykańskich laboratoriach nie tworzono już nowych rodzajów tej broni. Jednocześnie przedstawiciele rządu Stanów Zjednoczonych, jak i fizycy jądrowi, pracujący nad spuścizną Projektu Manhattan, zdawali sobie sprawę, że by doktryna odstraszania wciąż mogła działać, arsenał nuklearny nie może być przestarzały.
To podejście znajduje odzwierciedlenie w zasadzie „zawsze, nigdy” – bomby mają zawsze wybuchać wtedy, kiedy powinny wybuchnąć, i nigdy wtedy, kiedy wybuchnąć nie powinny. Gdy naukowiec z któregoś z amerykańskich laboratoriów narodowych używa określeń „bezpieczny, pewny i niezawodny”, nie mówi o pożądanych cechach samochodu, lecz o broni termojądrowej.
Po inwazji Rosji na Ukrainę, gdy widmo nuklearnego konfliktu nagle powróciło, kwestie dotyczące modernizacji arsenału i skutecznego wykrywania nielegalnych prób jądrowych znów zyskały na aktualności.
Sarah Scoles nie straszy nas jednak wizją nadchodzącej wojny atomowej. Rozmawia z amerykańskimi naukowcami, którzy zajmują się konserwacją i modernizacją bomb, by pokazać, że broń jądrowa istnieje i prawdopodobnie nadal będzie istnieć, a ktoś musi nad nią pracować. Bo największym paradoksem amerykańskiego arsenału nuklearnego jest to, że powstał po to, by – po Hiroszimie i Nagasaki – nie musiał być użyty nigdy więcej.
-
Wszystko, co kiedykolwiek chcieliście wiedzieć o amerykańskiej broni jądrowej.
-
Scoles umiejętnie opisuje napięcia między dwoma obozami naukowców zajmujących się bronią jądrową, kreśląc ich pełne niuansów portrety [...]. Końcowa analiza jest równie wyważona i sugeruje, że modernizowanie amerykańskiej broni jądrowej prawdopodobnie rzeczywiście zniechęca inne kraje do wykorzystywania swojego arsenału nuklearnego, nawet jeśli grozi to „podsycaniem niekończącego się wyścigu zbrojeń”. Czytelnicy opowiadający się w tej debacie po jednej lub po drugiej stronie znajdą sporo materiału do przemyśleń.
-
To niesłychanie wnikliwy reportaż dotyczący wszystkich praktycznych kwestii związanych z bronią jądrową. Sarah Scoles barwnie pisze o Los Alamos i ludziach, którzy na co dzień pracują w laboratoriach zbrojeniowych.
-
Książka „Zawsze, nigdy” to analiza ukrytego świata, który nieustannie kształtuje nasze bezpieczeństwo, choć pozostaje niewidoczny dla większości.
-
W swojej książce Scoles w fascynujący, a zarazem w fachowy sposób opisuje starzenie się głowic, produkcję rdzeni plutonowych, sieci wykrywania detonacji i mechanizmy międzynarodowej kontroli testów. Wszystko to tworzy obraz technologii, która, paradoksalnie, istnieje po to, aby nigdy nie musiała być już użyta.
-
Przez całą książkę przewija się też jedna myśl – tak naprawdę największe zagrożenie nie wynika z intencjonalnego naciśnięcia „czerwonego przycisku”, lecz raczej z błędu człowieka albo awarii samych systemów. Dlatego pojawiają się coraz to nowe procedury, instrukcje, zabezpieczenia, które oczywiście zabezpieczają przed tymi przypadkami, ale na pewno nie gwarantują pełnego bezpieczeństwa. Taką gwarancją byłoby tylko całkowite rozbrojenie nuklearne.
Wydanie I
- Kategoria: Literatura faktu
- Seria wydawnicza: Amerykańska
- Tłumaczenie: Łukasz Müller
- Data publikacji: 21 stycznia 2026
Okładka twarda
- Wymiary: 133 mm × 215 mm
- Liczba stron: 304
- ISBN: 978-83-8396-240-5
- Cena okładkowa: 64,90 zł
E-book・Zawsze, nigdy
- ISBN: 978-83-8396-258-0
- Cena okładkowa: 51,90 zł