Zabić smoka
Kup książkę 39,90 zł 33,52 zł wydanie 1・Okładka twarda
Kup ebook 33,90 zł 27,12 zł
MOBI, EPUB
  • Seria wydawnicza: Reportaż
  • Projekt okładki: Agnieszka Pasierska/Pracownia Papierówka
  • Data premiery: 6 kwietnia 2016
  • Nazwa wariantu: wydanie 1
  • Rodzaj okładki: twarda
  • Wymiary: 133 mm × 215 mm
  • Liczba stron: 208
  • ISBN: 978-83-8049-271-4
  • Cena okładkowa: 39,90 zł
  • Przeczytaj fragment
Pobierz okładkę

Nagrody

  • Nominacja
    Nagroda im. Ryszarda Kapuścińskiego 2017
    Katarzyna Kwiatkowska-Moskalewicz
    Zabić smoka
    Ukraińskie rewolucje

Zabić smoka
Ukraińskie rewolucje

Data premiery: 6 kwietnia 2016

Bohdan Chmielnicki trafia na cztery lata do więzienia za czyn, którego nie popełnił, Ałłę z Kijowa terroryzuje bezkarny sąsiad polityk, Żenia z Ługańska obiera ukraińskich nieboszczyków ze wszystkiego, co można sprzedać na Zachód, smutnym Mikołajowem wstrząsa spalenie osiemnastolatki, w cichej Wradijiwce giną młode kobiety, a milicja zamiast szukać sprawców, zaciera ślady.

„Zbiorowa agresja, złość i frustracja kumulują się od lat i raz po raz wybuchają okrutną zbrodnią. Bo w swoim kraju nic nie znaczymy, bo władze robią z nami, co chcą, bo prawo pięści jest jedyną zasadą. Aż strach pomyśleć, czym się to wszystko skończy" – bohaterowie reportażu Katarzyny Kwiatkowskiej-Moskalewicz od 2004 roku wciąż budzą się w tej samej rzeczywistości. Choć rewolucje obalają prezydentów i zmieniają rządy, z władzą na Ukrainie nie sposób wygrać. Jak mówi mądrość ludowa: nie można zabić smoka, bo ten, kto go zabił, sam staje się smokiem.

  • „Zabić smoka” ma potężną siłę rażenia. Ale to nie jest niestety political fiction. Musimy o tym pamiętać.

    Marcel Łoziński
  • Katarzyna Kwiatkowska-Moskalewicz pisze o Ukrainie tak, że czytelnik od razu czuje, że ma do czynienia z kimś, kto na tym temacie zjadł zęby. Reporterka tak sprawnie porusza się w meandrach ukraińskiej rzeczywistości, prawa oraz polityki, że wydaje się jakby książkę „Zabić smoka” napisała reporterka z Ukrainy, a nie Polka.

  • To opowieść o tym, jak wszystko, co dzieje się wokół nas – w tym przypadku przede wszystkim za naszą wschodnią granicą, choć analogii do rodzimej rzeczywistości znaleźć by można niemało – jest polityczne. Jak bardzo polityka i odgórnie sterowany system zakrada się do życia zwykłych ludzi. Ukraińska codzienność zdaje się być do tego stopnia przesiąknięte zakłamaniem i propagandą, że musi gdzieś znaleźć dla siebie ujście i właśnie tu pojawia się to, co dotyka jednostki – agresja, wyładowywanie frustracji i kolejnych zawiedzionych nadziei na lepszą Ukrainę i godniejsze życie.

  • "Zabić smoka" to dobra okazja, by (...) spojrzeć na Ukrainę jak w szklaną kulę. Bo przecież bojówkarze-wielbiciele rekonstrukcji historycznych u władzy, administrowany chaos społeczny i tyleż postmodernistyczny, ile brutalny nacjonalizm jako projekt wspólnoty – to może być nasza własna przyszłość.

  • „Zabić smoka” napisała reporterka, która wskazując na strategie produkowania sensacji, jest ich doskonale świadoma. W konstrukcji swoich bohaterów nie epatuje dramatyzmem, który tak łatwo przecież mógłby przemielić jednostki w masę skrzywdzonych obywateli Ukrainy. Nie romantyzuje cierpienia i biedy, o co niezwykle łatwo, gdy sięga się po historie wykluczonych. Zamiast tego podsuwa czytelnikom mocne, wyraziste postaci, które zarówno przeklinają system, jak i niebezpiecznie z nim flirtują.

  • Po lekturze "Zabić smoka" łatwiej zrozumieć mechanizmy rządzące ukraińskim państwem. Tu, na Zachodzie, może nam się wydawać, że podczas kolejnych rewolucji udaje się pokonać autorytarny system. Ale to walka podobna do walki ze smokiem – odcięty łeb zawsze odrasta.

  • Autorka nie tylko nakreśla surowy kontur Ukrainy, stworzony z ludzkich dramatów, trosk i sukcesów, ale opowiada przede wszystkim o sile ludzi do walki z systemem, wrogością i przeciwieństwami losu. Opisuje po prostu ukraińskiego smoka, z którym od wielu już lat Ukraińcy walczą, i który cały czas zionie ogniem.