Podróż do krainy zeków

Podróż do krainy zeków

Premiera
12 listopada 2013

Julius Margolin, Podróż do krainy zeków
Julius Margolin, Podróż do krainy zeków

Produkt niedostępny
Dostawa od:
Kurier
13,60 zł
paczkomat
9,99 zł
poczta
12,60 zł
odbiór osobisty (Warszawa)
0 zł
pliki
0 zł

Książka Margolina stanowi niezwykłą relację z życia codziennego w sowieckich łagrach, w których autor, Żyd pochodzący z terenów należących przed wojną do Polski, spędził pięć lat, od 1940 do 1945 roku. Wspomnienia z tego okresu, spisane wkrótce potem, przez wiele lat spotykały się ze swoistym ostracyzmem; najpełniejsza ich wersja została opublikowana po francusku dopiero parę lat temu. Ta wyjątkowa książka z powodu kunsztu pisarskiego i erudycji autora oraz głębi refleksji filozoficznej bywała porównywana do dzieł Sołżenicyna i Herlinga-Grudzińskiego.

Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego.


  • Powiedzieć prawdę o radzieckich obozach – tylko w taki sposób mógł Margolin „spełnić obowiązek” i pomóc pozostającym w nich nadal towarzyszom niedoli, zwłaszcza temu, któremu zawdzięczał życie – doktorowi Wieniaminowi Bergerowi. Ale już na Morzu Śródziemnym dowiedział się, że tej prawdy nikt w Palestynie nie zechce nawet wysłuchać. Powinien więc zapomnieć o tym, co przeszedł, inaczej wykopie przepaść między sobą a większością społeczności żydowskiej.

    W dobie wielkich konfliktów świat jest czarno-biały – Hitler zgładził miliony Żydów, Związek Radziecki pod przywództwem Stalina pokonał Hitlera; ZSRR był więc sojusznikiem, a zatem każdy, kto krytykował ustrój stalinowski, stawał się wrogiem. W dodatku Stalin w ramach polityki antybrytyjskiej popierał dążenia Żydów do utworzenia własnego państwa i jeszcze w czasie wojny z Arabami w latach 1948–1949 zaopatrywał ich w broń. Wkrótce zmienił swój stosunek do nich, ale niechęć do jawnej krytyki ZSRR przetrwała w Izraelu bardzo długo.

    Były więzień „obozów pracy poprawczej” okazał się niepoprawny. Nie zapomniał o nich i nie zamierzał milczeć. Spotkało go to, co mu przepowiadano na statku – w najlepszym wypadku obojętność, a często wrogość. W rządzonym przez socjalistów Izraelu znalazł się na marginesie życia publicznego. Trzeba zaznaczyć, że obce mu było myślenie kategoriami partyjnymi, motywem przewodnim jego publicystyki była natomiast jawność działania. Początkowo upominał się jedynie o uwięzionych w łagrach, później o wszystkich swoich rodaków pragnących wyjechać z ZSRR, zawsze jednak odrzucał zabiegi zakulisowe, dyplomatyczne. Żądał, by mówiono o tym głośno i wprost. Własne zdanie zachował nawet w sprawie, co do której lewica i prawica izraelska się zgadzały. Było to wtedy, gdy komandosi po kryjomu uprowadzili z Argentyny Adolfa Eichmanna, by postawić go przed sądem w Jerozolimie. W liście do przyjaciela Margolin wyznał, że ze względu na pryncypia jest przeciwny takim metodom. Czy można się więc dziwić, że dla tego indywidualisty ostatnie ćwierćwiecze życia stało się pasmem rozczarowań? A najważniejsze jego dzieło – książka o stalinowskich obozach – do dziś nie zostało wydane po hebrajsku.

    Ze wstępu Jerzego Czecha
  • Julius Margolin to jeden z najbardziej przenikliwych świadków rzeczywistości „Archipelagu Gułag”. Jego „Podróż do krainy zeków” staje obok czołowych pozycji z literatury poświęconej rzeczywistości sowieckiego systemu obozów koncentracyjnych. Pamiętać jednak należy, iż powstała wcześniej niż dzieła Sołżenicyna czy Szałamowa. Książka niepomiernie wzbogaca naszą wiedzę o totalitaryzmie sowieckim, a jej polski przekład należy przyjąć z prawdziwym uznaniem. Margolin był świadkiem w głośnym procesie Davida Rousseta w roku 1951. Jak wielu innych rzeczników prawdy o totalitaryzmie radzieckim przyszło mu się zmagać ze zdumiewającym doświadczeniem odrzucenia na Zachodzie, bowiem jego świadectwo godziło w wyobrażenia o systemie sowieckim jako pozytywnej alternatywie dla cywilizacji Zachodu.

    Prof. Marek Kornat

  • „Podróż do krainy zeków” to książka, która ma sprawiać – i sprawia — że czytelnik poczuje, jak się żyje w obozach, które nie należą li tylko do ponurej przeszłości, ale są zakorzenione również w teraźniejszości. Wystarczy wytężyć słuch, by usłyszeć to, co Margolin słyszał zarówno przez 5, jak i przez ostatnich 26 lat życia poza obozem. Zarówno to przesłanie, jak i dystans oraz autoironia autora, o której wspominał również we wstępie Jerzy Czech, który „Podróż do krainy zeków” znakomicie przełożył, stanowią jeden z wielu walorów tej pracy, obok której ciężko przejść obojętnie.

  • Z tym większą satysfakcją wypada powitać polską edycję „Podróży do krainy zeków”, pozycję szokującą i pełną celnych obserwacji. Margolin /.../ nie przejawiał cienia złudzeń co do natury władzy Stalina. Na własnej skórze odczuł „dobrodziejstwa” Kraju Rad i nie szczędzi pod tym względem wyjątkowo koszmarnych szczegółów.

  • Spisane wydarzenia z łagrów nie są zwykłymi wspomnieniami. Ich autor zdaje relacje w precyzyjnie zdefiniowanym celu. Jest przełom roku 1946 i 1947.

Pobierz okładkę

Wydanie I

  • Seria wydawnicza: Historia
  • Tłumaczenie: Jerzy Czech
  • Projekt okładki: Agnieszka Pasierska/Pracownia Papierówka
  • Skład: Robert Oleś/d2d.pl
  • Data publikacji: 12 listopada 2013

Okładka miękka, foliowana, ze skrzydełkami

  • Wymiary: 133 mm × 215 mm
  • Liczba stron: 704
  • ISBN: 978-83-7536-538-2
  • Cena okładkowa: 49,90 zł

E-book

  • ISBN: 978-83-7536-675-4
  • Cena okładkowa: 27,90 zł

Inni klienci kupili również:

Wstecz Dalej