Cała w piachu
Produkt niedostępny 12,50 zł 10,50 zł wydanie 1・Okładka miękka
  • Seria wydawnicza: Poza serią
  • Projekt okładki: Kamil Targosz
  • Skład: Robert Oleś/d2d.pl
  • Data premiery: 2004
  • Nazwa wariantu: wydanie 1
  • Rodzaj okładki: miękka
  • Wymiary: 125 mm × 195 mm
  • Liczba stron: 54
  • ISBN: 838975500-9
  • Cena okładkowa: 12,50 zł
  • Przeczytaj fragment
Pobierz okładkę

Cała w piachu

Data premiery: 2004

 

  • Coś z dorosłego patrzącego na dziecko i coś z widzenia dziecka.
    Czarne ziarna piasku znakomitej poezji i nieoczekiwanej tajemnicy zabaw na podwórku życia.

    Małgorzata Baranowska
  • O tak, bardzo jest do twarzy poezji Suski ze śmiercią. I jest to poezja do szczerego płaczu. Mógłbym te wiersze, pełne maestrii, czytać bez końca – całe życie.

    Jarosław Klejnocki
  • Wiersze Dariusza Suski pokazują, że możliwe jest uprawianie na wskroś nowoczesnej i niejako aktualnej poezji, która nie jest tylko czczą zabawą czy grą estetyczną. Będąc poezją intelektualnie czy filozoficznie skomplikowaną, nie stawia jednak przed czytelnikiem niepotrzebnie skomplikowanych przeszkód.

    Jarosław Klejnocki
  • Jak właściwie zdrobnić wyraz ’śmierć’? I po co? Dariusz Suska w najnowszym tomie poezji ’Cała w piachu’ czyni to na wiele sposobów. Próbuje oswajać obszar zdarzeń nieodwracalnych i niezrozumiałych. Bezskutecznie, ale z konsekwencją i odwagą, które sprawiają, że nawet na zatopionym w zabawie dziecku dostrzega delikatne piętno zmierzchu.

    Michał Olszewski
  • Tym tomikiem Suska udowadnia, że jest jednym z najciekawszych poetów średniego pokolenia.

    Paweł Soszyński
  • Rymy, sugestywny rytm, zapadająca w pamięć melodia, kolokwializmy i zdrobnienia połączone z funeralną tematyką, czynią z wierszy Suski mroczne kołysanki, fascynujące bajeczki z dreszczykiem.

    Agnieszka Wolny-Hamkało
  • Jego pisarstwo to coś w rodzaju lirycznego dziennika, który po pewnym czasie zaczyna się układać w formę autobiograficznej opowieści o dzieciństwie i latach chłopięcych, o świecie zamieszkanym przez cienie, ale przecież nadal zmysłowym i uderzająco realnym.

    Piotr Śliwiński