Białystok
Kup książkę 39,90 zł 33,52 zł wydanie 1・Okładka twarda
Kup ebook 29,90 zł 23,92 zł
MOBI, EPUB
  • Seria wydawnicza: Reportaż
  • Projekt okładki: Agnieszka Pasierska/Pracownia Papierówka
  • Data premiery: 7 października 2015
  • Nazwa wariantu: wydanie 1
  • Rodzaj okładki: twarda
  • Wymiary: 133 mm × 215 mm
  • Liczba stron: 288
  • ISBN: 978-83-8049-165-6
  • Cena okładkowa: 39,90 zł
Pobierz okładkę

Nagrody

  • Nominacja
    MediaTory 2016
    Marcin Kącki
    Białystok
    Biała siła, czarna pamięć
  • Nominacja
    Nagroda Nike 2016
    Marcin Kącki
    Białystok
    Biała siła, czarna pamięć

Białystok
Biała siła, czarna pamięć

Data premiery: 7 października 2015

Białystok. Według rankingu „Guardiana” żyje się tam lepiej niż w jakimkolwiek innym polskim mieście, lepiej nawet niż Wiedniu czy Barcelonie. To na Podlasiu mieszkali obok siebie Polacy, Ukraińcy, Białorusini, Żydzi i Tatarzy. To tu narodził się język esperanto i tutaj przyszło na świat pierwsze polskie dziecko z in vitro. Jak doszło do tego, że w medialnym przekazie dominują płonące mieszkania, swastyki na murach, antysemityzm, rasizm i kibolskie porachunki?

Marcin Kącki szuka śladów wymordowanych sąsiadów, przygląda się krwawiącej hostii z Sokółki, czyta tablice pamiątkowe i akta prokuratorskie. Rozmawia ze społecznikami, z przedstawicielami władzy i Kościoła, z mieszkańcami wsi i bloków, z młodymi neofaszystami.

Z tego wielogłosu wyłania się złożona historia „miasta bez pamięci”. Mocna książka pisana w bezlitosnym świetle reporterskich reflektorów, bez taryfy ulgowej, ale i bez jednoznacznych ocen.

  • Myślałem, że po "My z Jedwabnego" Anny Bikont nic więcej o polskim antysemityzmie powiedzieć się nie da. Marcin Kącki udowadnia, że jest inaczej. Białystok z jego wstrząsającego reportażu to miasto ogarnięte zbiorową amnezją, miasto, które wyspecjalizowało się w sztuce zapomnienia o żydowskiej przeszłości, wreszcie miasto, w którym przez lata swastyki kwitły bez przeszkód.
    A obraz kirkutu ukrytego w całości pod grubą warstwą ziemi i gruzu, na których powstał radosny park, zmienia się w piekielnie celną metaforę nie tylko stolicy Podlasia, ale wszystkich miejsc napisanych po wojnie na nowo, „bez menory i mezuzy”.
    Wielka, choć skromna książka.

    Michał Olszewski
  • Podtytuł reportażu Marcina Kąckiego „Białystok. Biała siła, czarna pamięć” trafnie streszcza jego przewodnią tematykę. Jest to bowiem przede wszystkim wstrząsający obraz miasta, w którym triumfuje skinowskie „white power”, a mieszkańców i mieszkanki dotknęła zbiorowa amnezja dotycząca ich przedwojennych sąsiadów. Polak katolik wraz z żoną to w tym mieście jedyni pożądani obywatele. Każdego, kto w jakikolwiek sposób odstaje od takiego wizerunku, czeka wykluczenie, agresja i przemoc.

  • „Białystok” to w gorącym politycznie czasie lektura obowiązkowa. Książka porażająca, którą czyta się jak rasowy thriller, ujawniająca czytelnikowi prawdę, której wolałby nigdy nie poznać.

  • Mamy tu Polskę w pigułce - kraj, gdzie pod szczytnymi hasłami o wartościach chrześcijańskich lęgnie się prymitywna nienawiść do obcych, rasizm i nacjonalizm. Gdzie troska o wychowanie zamienia się w indoktrynację. Kraj paradoksów i absurdów - jeden z negatywnych bohaterów książki, białostocki neofaszysta, pracuje jako maszynista w Operze Podlaskiej, a w przedstawieniu "Skrzypek na dachu" gra Żyda: wnosi na scenę stół szabasowy. Inny natomiast obok symbolu Polski Walczącej ma wytatuowaną swastykę.

  • Kącki bije w twarz, daje fangę w nos i kopa w brzuch jak najlepsi kibole Jagiellonii Białystok.

    Maja Głowacka, mgzn.pl
  • Kącki zmywa makijaż wielokulturowości miasta i odsłania to jego oblicze, o którym jedni chcą pamiętać, drudzy pragną zapomnieć. Ten reportaż zawstydza, miejscami mrozi krew w żyłach, skłania do refleksji.

  • Lektura pewnie nadobowiązkowa, ale warta polecenia.

  • "Białystok. Biała siła, czarna pamięć" – każdy uczciwy Polak, zajmujący się Wschodem i wypowiadający się na temat relacji polsko-białoruskich musi przeczytać tę książkę.