Nie przeproszę, że urodziłam
Kup książkę 39,90 zł 33,52 zł wydanie 1・Okładka twarda
Kup ebook 29,90 zł 23,92 zł
Nie przeproszę, że urodziłam・MOBI, EPUB
  • Seria wydawnicza: Reportaż
  • Projekt okładki: Agnieszka Pasierska/Pracownia Papierówka
  • Data premiery: 18 lutego 2015
  • Nazwa wariantu: wydanie 1
  • Rodzaj okładki: twarda
  • Wymiary: 133 mm × 215 mm
  • Liczba stron: 208
  • ISBN: 978-83-8049-016-1
  • Cena okładkowa: 39,90 zł
  • Przeczytaj fragment
Pobierz okładkę

Nagrody

  • Nagroda
    Nagroda publiczności za najlepszą książkę-finalistkę Nagrody im. Ryszarda Kapuścińskiego w plebiscycie czytelników Gazety Wyborczej
    Karolina Domagalska
    Nie przeproszę, że urodziłam
    Historie rodzin z in vitro
  • Nagroda
    Studencka Nagroda im. Ryszarda Kapuścińskiego za Reportaż Literacki, za książkę "Nie przeproszę, że urodziłam. Historie rodzin z in vitro"
    Karolina Domagalska
    Nie przeproszę, że urodziłam
    Historie rodzin z in vitro

Nie przeproszę, że urodziłam
Historie rodzin z in vitro

Data premiery: 18 lutego 2015

W Nie przeproszę, że urodziłam Karolina Domagalska sięga po temat, który budzi wiele kontrowersji, wywołuje lęk, stawia trudne pytania o wartości etyczne. Zwłaszcza w Polsce, gdzie brak szczegółowych regulacji prawnych dotyczących zapłodnienia in vitro.
Autorka odmalowuje szeroki i społecznie zróżnicowany obraz tego zjawiska. Sięga po historie i doświadczenia rodzin „klasycznych”, czyli heteroseksualnych, ale też „nowych”: lesbijskich lub gejowskich, pisze także o kobietach, które pragnęły mieć dziecko, mimo że nie miały partnera. Rozmówców szuka autorka również za granicą: podróżuje do Izraela, Holandii, Wielkiej Brytanii, Skandynawii, dzięki czemu czytelnik ma szansę poznać wiele odmiennych rozwiązań prawnych: zasady działania banków spermy, dawstwa anonimowego i nieanonimowego, poznaje samych dawców i ich motywację. Równie ważne stają się spotkania, w trakcie których autorka rozmawia o tym, co czują rodzice, którzy decydują się na ten typ rodzicielstwa, kobiety, które przechodzą proces zapłodnienia in vitro, wreszcie dzieci, które nie znają tożsamości biologicznych rodziców.

Książka Karoliny Domagalskiej to niezwykle cenny głos w dyskusji o współczesnych modelach rodziny. Napisana z delikatnością i taktem, mówi jednak wyraźnie: rodzicem nie jest ten, kto rodzi czy płodzi, tylko ten, kto wychowuje i obdarza miłością.

  • „Nikt nie ma dzieci ze względu na same dzieci. To zawsze przypadek albo egoizm” – mówi właściciel hipermarketu ze spermą. W świecie, w którym dziecko można sobie zaprojektować z katalogiem w ręku, a jajeczko czy plemnik pożyczyć od córki lub dziadka, Domagalska wyszukuje coraz bardziej kontrowersyjne przypadki, zachęcając nas do przyjrzenia się zakurzonym już sądom i definicjom. To, co w Polsce jeszcze często wydaje się
    apokalipsą, gdzie indziej jest codziennością. I nie ma od niej odwrotu.

    Katarzyna Surmiak-Domańska
  • Karolina Domagalska udowadnia, że reporter wcale nie musi wybierać się do egzotycznych krain, żeby przywieźć fascynujący temat. Najciekawsze historie mogą kryć się bliżej, niż nam się wydaje, w komórce jajowej czy męskim nasieniu. Bo to we wnętrzu ludzkiego ciała rozpoczynają się najbardziej brawurowe przemiany społeczne, które autorka potrafi przenikliwie pokazać. Na naszych oczach umiera stary model rodziny, a rodzi się pasjonująca i szokująca opowieść o wspólnocie "in vitro".

    Sylwia Szwed
  • Jeden z bohaterów książki po latach orientuje się, że po świecie może chodzić setka jego dzieci. Dla niego to przerażające, ale to problemy, z którymi musimy się współcześnie mierzyć. W Polsce nie ma dziś dyskusji o in vitro, jest tylko ideologiczna kłótnia. A przecież dylematy mamy te same co ludzie w innych krajach - mówi Karolina Domagalska, dziennikarka, autorka książki "Nie przeproszę, że urodziłam" z reportażami o rodzinach in vitro.

  • Jak dobrze, że ta książka wyszła w Polsce. Kraju, w którym ksiądz głosi, że „dzieci z probówki” są chore, a rzekome „bruzdy dotykowe” mają być piętnem za igranie z Bogiem.

    "Gazeta Wyborcza", 28 lutego 2015
  • Książka Domagalskiej to ważny, potrzebny i bardzo wyważony głos w zaciekłej i bardzo emocjonalnej dyskusji o in vitro. Lektura dla każdego – tego z lewa i prawa.

  • To książka poruszająca jeden z najtrudniejszych tematów, który obecny jest w społecznej dyskusji od wielu lat. Po przeczytaniu książki pozostaje tylko niedosyt, że tak mało przypadków rodzicielstwa z wyboru jest nadal w Polsce, a może wcale nie tak mało? Może ujawnia się strach przed upublicznieniem swojej historii, a może właśnie po przeczytaniu tej książki takim osobom będzie łatwiej wyjść z ukrycia.

  • Na kartach „Nie przeproszę, że urodziłam” zamknięte są emocje i przeżycia towarzyszące podczas trudnych decyzji. To kawał dobrej reporterskiej roboty.

    "Press" z dn. 01.04.2015
  • Od dawna żadna pozycja z zakresu literatury faktu nie zrobiła na mnie takiego wrażenia.

    Maciej Nowak, "Gazeta Wyborcza" z dn. 22.04.2015
  • Siłą reportaży Karoliny Domagalskiej jest obiektywizm w pokazywaniu problemów. Obiektywizm oraz szerokie spojrzenie. Autorka nie pozwala sobie na uproszczenia i nie ustawia świateł reflektorów tylko w jedno miejsce. Dlaczego warto przeczytać "Nie przeproszę, że urodziłam"? Żeby uświadomić sobie, że in vitro to nie akademicki problem lub publicystyczna przepychanka, ale radości lub troski realnie istniejących ludzi.

  • Ta książka to ważny głos w dyskusji, którą nie tyle próbujemy się do czegoś przekonać, ile bezlitośnie od lat młotkujemy się po głowach. [...] Kto przeczyta, już będzie wiedział. I wiele spraw dotyczących in vitro trzeba będzie przemyśleć od nowa.

  • Zbiór reportaży Domagalskiej ukazuje konteksty, których nie prezentuje polski spór dotyczący kwestii in vitro. Rozmawiając z interlokutorami i interlokutorkami z różnych państw, z rodzicami, dawcami, surogatkami i lekarzami specjalistami, autorka książki pokazuje najważniejsze i najbliższe dla opisywanej kwestii perspektywy.