Dom nad rzeką Loes

Mateusz  Janiszewski, Dom nad rzeką Loes
Mateusz Janiszewski, Dom nad rzeką Loes

Kup książkę
34,90 zł
29,32 zł
Wydanie I・Okładka twarda, foliowana i lakierowana
Kup e-book
27,90 zł
22,32 zł
Wydanie I・MOBI, EPUB
Dostawa od:
Kurier
13,60 zł
paczkomat
12,00 zł
poczta
12,60 zł
odbiór osobisty (Warszawa)
0 zł
pliki
0 zł

Timor Wschodni od XVI wieku był portugalską kolonią. Kiedy w latach siedemdziesiątych ubiegłego wieku Portugalczycy opuścili wyspę, wkroczyły na nią indonezyjskie wojska. Okupowały ją przez ponad dwadzieścia lat; w tym czasie śmierć poniosło około dwustu tysięcy mieszkańców. Choć od kilkunastu lat Timor Wschodni jest niepodległy, sytuacja wewnętrzna jest wciąż niestabilna, a przemoc i ubóstwo dotykają większość jego mieszkańców.

Mateusz Janiszewski pracował w Timorze Wschodnim jako lekarz wolontariusz. Owocem jego pobytu na wyspie jest Dom nad rzeką Loes, książka tajemnicza i pełna niepokoju. Timor w jego oczach to kraj, który mimo niedawno odzyskanej niepodległości wciąż pozostaje zniewolony – z proindonezyjskimi politykami walczy słaba opozycja, stacjonujące na wyspie wojska ONZ nie umieją zapobiec częstym zamieszkom, a europejskie organizacje humanitarne dbają głównie o własne interesy. Prawdziwy Timor można zobaczyć dopiero, gdy spojrzy się komuś w oczy, w klinice, opatrując rany uczestników walk ulicznych, obserwując skomplikowane relacje międzyludzkie, przyglądając się starym, animistycznym rytuałom odprawianym nad chorymi.
Bo Timor to nie tylko kraj pełen przemocy i cierpienia.


  • Nie dajcie się zwieść. To nie jest opowieść o odległej wyspie. To rzecz o zapomnianym piekle. Krąg po kręgu zejdziecie na jego dno, spotykając po drodze znajome demony: Biedę, Nieszczęście, Upodlenie, Gwałt, Mord, Politykę...

    Janiszewski pojechał do Timoru Wschodniego jako młody lekarz. Wrócił jako pisarz. Dojrzały pisarz.

    Dariusz Fedor, redaktor naczelny „Kontynentów“
  • Lektura książki Janiszewskiego frustruje i niepokoi. Politycy okazują się jeszcze bardziej cyniczni, ideały z naszego świata często obłudne, a ci, którzy mieli nieść pomoc, taplają się w samozadowoleniu i kolonizują dobrocią. Nie ma pocieszenia. A do tego nic nie jest jednoznaczne. To nie tylko historia z doświadczonego przez terror Timoru Wschodniego, to uniwersalna opowieść o konfliktach i wojnach. Gorzka, może nawet zgorzkniała. Ale bardziej pouczająca niż kolejna romantyczna opowieść o pomaganiu, niejedna złudna analiza geopolityczna, łzawa opowieść o biedzie czy pisana przez współczesnych konkwistadorów podróż po odległych lądach. Szczególnie, że jest świetnie napisana.

    Agnieszka Lichnerowicz

  • Gdyby nie takie książki jak ta, napisana przez Mateusza Janiszewskiego, nasza wiedza o współczesnym świecie byłaby niepełna.

  • (...) Dzięki autoświadomości autor zasługuje na miano pisarza prawdziwie dojrzałego.

    Barbara Sieradzka, „Nowe Książki” z dn. 10.07.2014
  • Świetnie napisana, przejmująca, pozbawiona złudzeń opowieść o wojnie domowej, ale przede wszystkim o szukaniu sensu życia i poczuciu dojmującej bezradności w jądrze ciemności.

    Paulina Stolarek, „Voyage” z dn. 18.07.2014
  • Książka Janiszewskiego nie jest tylko zapisem doświadczeń „człowieka Zachodu” na niespokojnych antypodach. (...) Jest przede wszystkim przerażającym obrazem wynaturzeń zachodniego świata: tego, co zrobiono z piękną ideą ONZ, pomocą dla uboższych krajów, prawami narodów, prawami człowieka.

  • Jeśli zastanawiacie się, dlaczego pewnego dnia sąsiedzi zaczynają nagle zabijać sąsiadów z tej samej ulicy, przeczytajcie „Dom nad rzeką Loes”.

    Piotr Kofta, „Wprost” z dn. 23.03.2014
  • Ta książka jest jak smutny obraz, który boli, a mimo to nie sposób oderwać od niego wzroku.

    RUT, „Press” z dn. 04.04.2014
  • Timor Wschodni jawi się (...) jako azjatyckie jądro ciemności, w którym rządzą pieniądze i przemoc. Dom nad rzeką Loes pozostaje zaś przede wszystkim wiarygodnym portretem ofiar tamtejszych konfliktów oraz przygnębiającą refleksją na temat praw człowieka i pomocy humanitarnej w dzisiejszym świecie.

  • [Janiszewski] Pisze z zaciśniętymi zębami, cedząc mocne oskarżenie postkolonialnego cynizmu powojennej geopolityki światowych mocarstw.

    „W sieci” z dn. 07.04.2014
  • „Dom nad rzeką Loes” to klasyczny reportaż, zapis doświadczenia żyjącego w danym miejscu reportera, subiektywna relacja zdarzeń. Pełna żalu i melancholii spowodowanych zarówno refleksją nad naturą świata, jak i tego, jaką rzeczywistość zgotowała nam współczesność.

    "Magazyn Literacki Książki", styczeń 2015
Pobierz okładkę

Wydanie I

  • Seria wydawnicza: Reportaż
  • Projekt okładki: Agnieszka Pasierska/Pracownia Papierówka
  • Skład: Robert Oleś/d2d.pl
  • Data publikacji: 26 lutego 2014

Okładka twarda, foliowana i lakierowana

  • Wymiary: 125 mm × 195 mm
  • Liczba stron: 160
  • ISBN: 978-83-7536-701-0
  • Cena okładkowa: 34,90 zł

E-book

  • ISBN: 978-83-7536-722-5
  • Cena okładkowa: 27,90 zł

Inni klienci kupili również:

Wstecz Dalej