Ciemna materia
Produkt niedostępny 34,90 zł 29,32 zł wydanie 1・Okładka miękka, foliowana
  • Seria wydawnicza: Poza serią
  • Tłumaczenie: Elżbieta Kalinowska
  • Projekt okładki: Fajne Chłopaki
  • Skład: Robert Oleś/d2d.pl
  • Data premiery: 2 kwietnia 2014
  • Nazwa wariantu: wydanie 1
  • Rodzaj okładki: miękka, foliowana
  • Wymiary: 125 mm × 205 mm
  • Liczba stron: 200
  • ISBN: 978-83-7536-731-7
  • Cena okładkowa: 34,90 zł
Pobierz okładkę

Ciemna materia
Historia gówna

Data premiery: 2 kwietnia 2014

Rodzimy się „między łajnem a uryną” (Święty Augustyn) i tym samym całe nasze istnienie zostaje określone przez stosunek do ekskrementów. Nasza kultura, tożsamość, zdrowie, pojęcie piękna czy dowcip w niemałym stopniu zależą od naszego stosunku do wydzielin ludzkiego ciała. W nauce, sztuce, ekonomii czy architekturze gówno ma ważną rolę do odegrania. Florian Werner zaprasza w pełną humoru, inteligentną i zajmującą podróż w głąb historii tej fascynującej materii.

  • Autor „Ciemnej materii” wywodzi się z kręgu kultury germańskiej, kojarzonej przez nas z silnie rozwiniętym skatologicznym poczuciem humoru i obecnością „szajsu” w codziennych zachowaniach językowych odwrotnie proporcjonalną do marki niemieckich produktów. Wbrew pozorom Florian Werner musi jednak włożyć ogromny wysiłek w przełamanie uniwersalnego europejskiego tabu kulturowego, od którego bynajmniej nie są wolni także profesorowie, publicyści, krytycy artystyczni. I nie jest to – co z całą mocą pragnę podkreślić – wysiłek jałowy, dający efekt krotochwilny, zwłaszcza że tłumaczka znakomicie dotrzymała kroku autorowi. To bardzo lekkie, lecz przy tym najpoważniejsze ujęcie zagadnienia od czasów Dominika Laporte’a. Operując bogactwem odniesień materiałowych i poruszając się sprawnie tak w polu fizjologii, jak literatury, Werner wydobywa na światło dzienne to „niechciane dziecko” cywilizacji, zepchnięte do piwnic czy też w czeluście kanalizacji spławnej, aby pokazać dowodnie, że materie fekalne stanowią pełnoprawne tworzywo kultury. Widać wszyscyśmy z guana. Do wszystkich, którzy analny aspekt życia ludzkiego wypierają starannie i gotowi są z niesmakiem odłożyć niniejszą książeczkę, apeluję: tylko nie mówcie, że tego nie robicie.

    Włodzimierz Karol Pessel
  • Znaczenie danej materii jest dziełem przypadku. Jaśniej nie można tego wyrazić: nawet gówno to kwestia kontekstu.

    Urs Willmann, „Die Zeit”
  • Oryginalne, solidne, wciągające studium. [...] W dwunastu błyskotliwych rozdziałach autor bierze pod lupę korzenie humoru fekalnego, opisuje, jak wraz z rozwojem nowoczesnego społeczeństwa zaostrzały się zasady higieny. Wyjaśnia zależności między gównem a sztuką, pieniędzmi, a nawet religią [...] Czy ekskrementy mogą stać się relikwiami? Mogą. [...] To książka uświadamiająca w najlepszym tego słowa znaczeniu.

    Jan Oberländer, „Der Tagesspiegel”
  • Nawet bez gruntownej znajomości literatury sekundarnej można stwierdzić, że o tym najbardziej nikczemnym (tak, użyjmy tego słowa!) dobru kultury nigdy nie pisano w sposób bardziej kompetentny, mądrzejszy i kompleksowy.

    Georg Howahl, „Westdeutschen Allgemeinen Zeitung”
  • Warto przyjrzeć się gównu bliżej, wyzbywszy się uprzedzeń i uzbroiwszy w wiedzę. „Ciemna materia” to znakomita zachęta do namysłu nad życiem, czyli poniekąd nad gównem. Lekko napisana, dowcipna i mądra. O gównie da się pisać erudycyjnie (bibliografia imponuje rozmachem) i przystępnie.

  • Jak wiemy wszystko ma swoją historię, a czasy, w których żyjemy pozbawione są tabu. Nic więc dziwnego, że oto ukazuje się nam Historia gówna.

  • Napisana z lekkością i poczuciem humoru, pokazuje, jak wiele kupa mówi nam o kulturze, społeczeństwie, zdrowiu, międzyludzkich więziach i ludzkości w ogóle.

  • „Ciemna materia” napisana jest bardzo przystępnie (tu ogromne gratulacje należą się tłumaczce Elżbiecie Kalinowskiej), jej tematyka – kiedy nie budzi lekkiej odrazy – wywołuje zazwyczaj rozbawienie, chociaż momentami jest też śmiertelnie poważna.