Bicia nie trzeba było ich uczyć
Kup książkę 39,90 zł 33,52 zł wydanie 2 poprawione i rozszerzone・Okładka twarda
Kup ebook 29,90 zł 23,92 zł
MOBI, EPUB
  • Seria wydawnicza: Reportaż
  • Projekt okładki: Agnieszka Pasierska/Pracownia Papierówka
  • Data premiery: 13 stycznia 2016
  • Nazwa wariantu: wydanie 2 poprawione i rozszerzone
  • Rodzaj okładki: twarda
  • Wymiary: 133 mm × 215 mm
  • Liczba stron: 232
  • ISBN: 978-83-8049-217-2
  • Cena okładkowa: 39,90 zł
  • Przeczytaj fragment
Pobierz okładkę

Bicia nie trzeba było ich uczyć
Proces Humera i oficerów śledczych Urzędu Bezpieczeństwa

Data premiery: 13 stycznia 2016

Urodzony w 1917 roku Adam Humer do partii komunistycznej wstąpił jeszcze przed II wojną światową. W latach stalinizmu był wicedyrektorem Departamentu Śledczego Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego. Prowadził postępowania przeciwko antysystemowemu podziemiu, bił i torturował. Po ponad pięćdziesięciu latach stanął przed sądem i trafił do tego samego więzienia na warszawskim Mokotowie, w którym pół wieku wcześniej stosował bestialskie metody przesłuchań. 

Sprawa Adama Humera wstrząsnęła opinią publiczną. Po jednej stronie kaci, po drugiej żyjące ofiary, pomiędzy nimi opieszały sąd. Piotr Lipiński kreśli losy Humera od młodości przez karierę w UB po głośny proces o zbrodnie stalinowskie. Światopoglądowa schizofrenia, syndrom wyparcia czy ślepa wierność ideologii? Trudno określić postawę antybohatera tego reportażu, człowieka, który stał się symbolem powojennego terroru komunistycznego.

  • Dość trudno precyzyjnie powiedzieć, czym jest ta książka. Na pewno nie jest to bowiem pełna naukowa biografia Adama Humera. Nie jest to jednak także tylko dziennikarski reportaż z procesu jednego ze „zwyczajnych zbrodniarzy w mundurze”. Nie jest to wreszcie swoista autorska próba Piotra Lipińskiego „rozliczenia się” z pisania o stalinizmie w Polsce, której to tematyce poświęcił wiele swoich tekstów. Wszelako na pewno jest to lektura obowiązkowa nie tylko dla każdego z „peerelistów”, ale także dla tych wszystkich osób, które nie tylko chcą wiedzieć, jak było, ale także spróbować zrozumieć, dlaczego tak było, co w żadnym razie nie musi oznaczać rozgrzeszania zbrodniarzy, ani tym bardziej wybaczania im win w cudzym imieniu.

    prof. Jerzy Eisler
  • Lipiński opowiada nie tylko o karierze kata polskiego podziemia, ale i zdaje szczegółową relację z sądowego procesu, zakończonego pierwszymi w III RP wyrokami dla stalinowskich zbrodniarzy.

  • Stary człowiek rozmawiał z młodym reporterem, ale rozmawiał też z samym sobą, próbował przekonywać dziennikarza i siebie, udawał, że nie pamięta, i rzeczywiście zapominał, kłamał przed sądem i prokuratorem, kłamał przed reporterem, samemu sobie kłamał, próbował otoczeniu opowiadać bajki o sensie swojej pracy w aparacie, a przecież samemu sobie te bajki opowiadał i pewnie nawet w nie wierzył.

  • „Gdy bicie i maltretowanie nie dawało rezultatów, stawali się bezradni” – zeznawał jeden ze świadków w procesie Adama Humera i jego współpracowników ze stalinowskiej bezpieki. Głośny proces z połowy lat 90. sprawił, że nazwisko Humera stało się symbolem powojennego terroru.

  • W relacji z procesu, a także z samej historii tego zbrodniarza wynika groźne memento dla tych, którzy mogą w przyszłości łamać prawa człowieka korzystając z ochrony systemu państwa. Od dnia, w którym zapadł wyrok na Humera, nikt z ludzi, którzy korzystając z ochrony prawnej łamią podstawowe prawa innych, nie mogą czuć się bezpieczni.

  • Lipiński przypomniał zbrodniarzy. Nie tych największych, ze szczytów. Tych, którzy bili, trzeci, czwarty, może piąty szczebel w hierarchii. Powiedziałbym przypadkowy. Ale bez niego, bez aparatu represji, PRL nie miał racji bytu.

  • Trudno jest zdobyć się na empatię wobec funkcjonariusza ubeckiego terroru. Piotr Lipiński również nie roztkliwia się nad losem Humera i zło nazywa złem. Stara się jednak wniknąć w motywacje swego bohatera, nie zadowalając się prostą opowieścią o „bestiach”.

  • Piotr Lipiński, reporter historyczny, uczestniczył we wszystkich rozprawach, przysłuchiwał się wstrząsającym relacjom ofiar oraz był świadkiem wypierania z pamięci okrutnej prawdy przez katów.

    Jacek Binkowski, Tygodnik Angora, T./Nr 17 z dn. 24.04.16
  • Lipiński jako profesjonalista stara się jak najbardziej skrócić dystans między tematem a odbiorcą. Autor również dokłada wszelkich starań, aby nie wartościować decyzji podejmowanych przez swojego bohatera.

  • Część książki, będąca relacją z procesu Humera, jest zdecydowanie najciekawszym fragmentem reportażu Lipińskiego. Zeznania świadków i oskarżonych są unikalnym źródłem. Relacja ta odtwarza także pewien klimat świeżo odzyskanej wolności, z której wyłoniła się także euforia rozliczeń z komunizmem.

    Tomasz Siewierski, Nowe Książki, M./Nr 7/8 z dn. 07/08.16