Leksykon miast intymnych
Kup książkę 49,90 zł 41,92 zł wydanie 1・Okładka miękka, foliowana, ze skrzydełkami
Kup ebooka 32,90 zł 26,32 zł
Leksykon miast intymnych. Swobodny podręcznik do geopoetyki i kosmopolityki・MOBI, EPUB
  • Seria wydawnicza: Poza serią
  • Autorzy okładek: Fajne Chłopaki
  • Data premiery: 11 marca 2014
  • Nazwa wariantu: wydanie 1
  • Rodzaj okładki: miękka, foliowana, ze skrzydełkami
  • Wymiary: 160 mm × 240 mm
  • Liczba stron: 496
  • ISBN: 9788375365672
  • Cena okładkowa: 49,90 zł
Przeczytaj fragment
Pobierz okładkę

Leksykon miast intymnych
Swobodny podręcznik do geopoetyki i kosmopolityki

Data premiery: 11 marca 2014

Przekład z języka ukraińskiego Katarzyna Kotyńska

Leksykon miast intymnych to osobista mapa podróży Jurija Andruchowycza. Wszystkie opisywane miejsca są pretekstem, by opowiedzieć ciekawą historię, wspomnieć przyjaciół, zdradzić źródło inspiracji. Tutaj notatki z podróży i autobiograficzne detale przeplatają się z anegdotami i erudycyjnymi perełkami. Migawki ze światowych metropolii i prowincjonalnych miasteczek tworzą barwny kalejdoskop wrażeń, przeżyć i obserwacji.

„Czytajcie tę książkę tak, jak będziecie mieli ochotę, w całkowicie dowolnej kolejności, otwierając ją na zupełnie dowolnej stronie, nieważne, od końca, początku czy środka. Chodzi przecież o wolność – ściśle mówiąc, z jej właśnie powodu pisałem wszystko, co odnajdziecie na tych kartach.”
Jurij Andruchowycz

  • Tylko szaleńcy i encyklopedyści porządkują świat według znaków alfabetu. Jedni i drudzy próbują w ten sposób wprowadzić chwilowy ład w chroniczną nieciągłość naszego doświadczenia. Ale można też alfabetyczny porządek wziąć w ironiczny cudzysłów i zaprząc do własnych celów. Tak właśnie postąpił Jurij Andruchowycz, kreśląc swoje niewidzialne mapy widzialnych miast. Wyruszamy wraz z nim z Aarau, by skończyć w Zurychu, po drodze mijając Drohobycz, Guadalajarę, Ystad i ponad setkę innych miejsc. Mapa jest ostentacyjnie prywatna, a pisarz idąc za kolejnymi literami alfabetu, naśladuje chaos, który okazuje się wiarygodnym kryptonimem naszego życia. „Leksykon miast intymnych” to nie tylko kalejdoskopowa opowieść o miastach zobaczonych i zapamiętanych przez Andruchowycza. To także małe narracje o nim samym, o jego – tak, proszę państwa – niebywałym wprost życiu i twórczości.

    Dariusz Czaja
  • Czytając „Leksykon miast intymnych”, odbywamy liczne podróże do miejsc nieoczywistych w zupełnie oczywistych miastach. Jest to książka niezbędna dla czytelnika, który lubi podróżować, nawet takiego, który swoje najlepsze podróże odbywa, siedząc w fotelu. „Leksykon” jest zarówno atlasem świata Jurija Andruchowycza, jak i mapą jego podróży.

    Joanna Szwedowska, Polskie Radio
  • Książka Andruchowycza nie jest w żadnym razie podróżą wygodną autostradą. Przypomina raczej sinusoidę prowadzącą czytelnika od stałości do nieoczywistości mrocznych rejonów naszego kontynentu, nad którymi patronat sprawuje groźny demiurg Historii sprzysiężony z nieubłaganą Geografią.

  • Autor pokazuje nam siebie, jako niezwykle oczytanego znawcę literatury europejskiej, wielkiego patriotę, poliglotę, znawcę języka ukraińskiego. „Leksykon miast intymnych” to znakomita wizytówka Andruchowycza. Dowód na to, że jego życie było i zapewne nadal jest niezwykłe, co nie jest dane większości.

  • Reportaż ma wiele odmian – od rzeczowej i bogatej w fakty relacji, przez wzbogacony o literacką fikcję „wielki” reportaż w stylu Kapuścińskiego, po zakręcone gonzo, któremu bliżej do świata fikcji niż do dziennikarstwa.

  • Obok najnowszej książki Andruchowycza nie można przejść obojętnie – dosłownie. Przyciąga już sama minimalistyczna, designerska okładka. Nie mniej atrakcyjny jest tytuł – przewrotnie łączący naukowość z intymnością i urbanistykę z seksualnością. Apetyt wzrasta jeszcze bardziej, gdy wzrok zatrzymuje się na podtytule.

  • Jurij Andruchowycz postanowił napisać specyficzny leksykon. Ta książka ma odzwierciedlać stany jego ducha w zderzeniu z różnymi miastami świata, ma być zbiorem anegdot i bardzo poważnych przemyśleń, esejów osadzonych w klimacie miejsc, jakie podczas czterdziestu lat życia ukraiński poeta zwiedzał mniej lub bardziej świadomie, będąc tam dłużej i na tyle krótko, by poświęcić danemu miastu kilkunastozdaniową wzmiankę.