Jutro przypłynie królowa
Kup książkę 34,90 zł 29,32 zł wydanie 1・Okładka twarda, foliowana i lakierowana
Kup ebook 24,90 zł 19,92 zł
MOBI, EPUB
  • Seria wydawnicza: Reportaż
  • Autorzy okładek: Agnieszka Pasierska/Pracownia Papierówka
  • Data premiery: 17 kwietnia 2013
  • Nazwa wariantu: wydanie 1
  • Rodzaj okładki: twarda, foliowana i lakierowana
  • Wymiary: 133 mm × 215 mm
  • Liczba stron: 168
  • ISBN: 978-83-7536-503-0
  • Cena okładkowa: 34,90 zł
  • Przeczytaj fragment
Pobierz okładkę

Jutro przypłynie królowa

Data premiery: 17 kwietnia 2013

Pitcairn to skrawek lądu na Oceanie Spokojnym leżący piętnaście tysięcy kilometrów na południowy wschód od Londynu. W 1790 roku do brzegów wyspy przybił brytyjski okręt Bounty. Buntownicy zeszli na ląd.
Obecnie żyje tam kilkadziesiąt osób. Sześć razy do roku w pobliże wyspy podpływa statek, czasem zawija jacht, a mieszkańcy z tajemniczych powodów niechętnie patrzą na obcych.
Angielski dziennikarz został deportowany, zanim zdążył zejść z pokładu. To samo spotkało francuskiego autora książek podróżniczych. Pewna reporterka usłyszała: „Powiesimy cię, jeśli o nas źle napiszesz”. Korespondentka australijskiego „The Independent” była zastraszana. Na forum internetowym zamieszczono post: „Kathy Marks powinna być zastrzelona”.
Maciej Wasielewski dostał się na wyspę, podając się za antropologa badającego żeglarskie sagi. To, co odkrył, okazało się jeszcze bardziej skomplikowane, niż przeczuwał…

  • To nie jest książka o małej wysepce gdzieś na krańcu świata. To jest książka o tym, czego każdy z nas się boi. Maciej Wasielewski dotknął czegoś przerażającego i potrafił to opisać. Użył do tego dokładnie tylu słów, ilu trzeba, i ani jednego więcej. Wiedział, że to, co „najgorsze, można opowiedzieć milczeniem”. Ta książka dotyka zła w taki sposób, że po jej przeczytaniu człowiek koniecznie i natychmiast chce zrobić coś dobrego, by zmyć z siebie to, czego doświadczył. Przeżycie, które daje czytelnikowi Wasielewski, nie jest ani łatwe, ani przyjemne. Jest za to konieczne.

    Filip Springer
  • Pitcairn to tylko pozornie mała wyspa zagubiona na wielkim oceanie. W książce Wasielewskiego Pitcairn to metafora całego świata, piekła, które my, ludzie, tworzymy sobie nawzajem. Piekła oblepionego miodem.

    Witold Szabłowski
  • Autor nie ocenia opisywanych bohaterów. Pozwala jednak poczuć duszną atmosferę wyspy, na której prawo jest prawem silniejszego i bardziej przydatnego dla wspólnoty.

  • Bajkowa wyspa, która była schronieniem dla buntowników, to dla dzisiejszych Pitcairneńczyków pułapka. W niewielkiej społeczności, gdzie wszyscy wzajemnie mają się na oku, pozostaje dostosować się do miejscowych rytuałów — nawet jeśli z europejskiego punktu widzenia są godne napiętnowania i przykładnego ukarania.

  • Tym, co towarzyszy nam w książce Wasielewskiego od samego początku jest napięcie i poczucie, że coś wisi w powietrzu. Już na wstępie dowiadujemy się, że z jakichś powodów mało kto w ogóle jest na Pitcairn wpuszczany. A dziennikarze mogą o tym tylko pomarzyć. Wasielewskiemu się udaje.

  • Po wycieczce na Wyspy Owcze z Marcinem Michalskim („81:1. Opowieść z Wysp Owczych”), Maciej Wasielewski trafił na koniec świata. Do miejsca niedostępnego. Gdzieś, gdzie nikt nie może dowiedzieć się, że jest reporterem.

  • „Jutro przypłynie królowa” to książka o poświęceniu własnego człowieczeństwa dla ochrony samego siebie. Czasem nie ma się innego wyjścia. Tylko co zostaje – zdaje się pytać Wasielewski – jeśli to człowieczeństwo się poświęci? Z odpowiedzią na to pytanie czytelnik musi poradzić sobie sam.

  • „Jutro przypłynie królowa” często porównywana jest z wydaną w 1954 roku powieścią „Władca much” Williama Goldinga. Ciekawsze wydaje się jednak pokazanie, czym różnią się od siebie te dwie pozycje i jak przez nieco ponad 50 lat zmieniło się postrzeganie odizolowanych społeczności.

  • Maciej Wasielewski, przenosząc czytelnika tysiące kilometrów stąd, na maleńki Pitcairn, zapewnia dystans wyostrzający zmysł obserwacji i sprzyjający refleksji.

  • Akcja dzieje się w „raju” mało dostępnym dla turystów. Pitcairn, skrawek lądu na Oceanie Spokojnym, który opisał powściągliwie Wasielewski, daje powód do zastanowienia się nad tym, co ukrywane.